Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 08-20-2019, 15:00
Magda12 Magda12 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Miejscowość: Łódź
Posty: 115
Domyślnie

No na studiach tłumacze z polskiego na obcy, ale o wiele łatwej jest mi z obcego na polski. Wtedy mogę się chociaż pobawić konstrukcjami i synonimami.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 08-20-2019, 15:53
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 697
Domyślnie

Tłumaczy się tylko na język ojczysty. Tłumaczeniem na język obcy zajmują się naprawdę bardzo doświadczeni tłumacze. Tym bardziej z obcego na obcy.

Na początku może wydawać się, że tłumaczenie na język obcy jest dużo łatwiejsze, niż jest w rzeczywistości. Ale jak się zajrzy do środka... To... No właśnie. Jeśli spojrzymy na dział Tłumaczenia do oceny, to większość tłumaczeń na język obcy ma karygodne błędy (gramatyczne, leksykalne, pominięcia, nadinterpretacje, stylistyka, itd.).

Zwykłe przychodzi baba do lekarza... Przetłumaczysz jako "Przychodzi kobieta do lekarza", czy jak?

Jak przetłumaczysz na angielski, czy na inny język: dziecię, dziecko, dzieciak, dzieciaczek, dzieciątko, dzieciąteczko, a do tego małe dziecię, maleńkie dziecię, malutkie dziecię, itd.? A jak maciupki dzidziuś? A jak malusieńka dzidzia? Czy łatwiej będzie, bo we wszystkich przypadkach polecimy 'child', a dla odmiany 'a child' lub wtrącimy 'the child'? I to będzie dobre tłumaczenie?

To jak przetłumaczyć: Przychodzi dziecko do dzieciaczka, które trzyma na ręku dzieciątko? Nie da rady 'a child' bo to są już 3 postacie.

Naprawdę tłumaczenie na obcy jest łatwiejsze? A co, gdy rozmówcy przechodzą na nieznany temat, np. kompatybilności elektromagnetycznej i ważne stają się szczegóły rozmowy? Jak można to przetłumaczyć, jeśli nie znamy specjalistycznego słownictwa i nigdy takich terminów nie słyszeliśmy?

Tylko się wydaje być prostym. Inna sprawa, samo rozmawianie w języku obcym (do niedawna byłem zmuszony wykładać po niemiecku, 10 godzin lekcyjnych dziennie) powoduje niewyobrażalne zmęczenie.
Na ostatnich zajęciach najczęściej wtrącałem całe zwroty po polsku, bo samo mówienie w obcym języku wykańcza. Dlatego nie mogę zrozumieć osób piszących, że dla kogoś może być łatwiejsze tłumaczenie na język obcy. Takich osób nie ma. Samo zwracanie uwagi na rodzajniki. Przy tym trzeba dodać, że dwa języki obce są bardzo proste i uproszczone (angielski i arabski) i tam można sobie darować rozróżnianie rodzajników. A stylistyka?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 08-21-2019, 15:44
kingariko11 kingariko11 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 70
Domyślnie

Z polskiego jest łatwiej, ponieważ z innego języka jest ryzyko, że przetłumaczy się coś zbyt dosłownie, nie oddając prawdziwego sensu znaczenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 08-21-2019, 16:07
Waleria_P Waleria_P jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 62
Domyślnie

Mnie jest o wiele łatwiej tłumaczyć z języka obcego na polski. Przy tłumaczeniu z polskiego na język obcy zawsze jest takie ryzyko, większe niż w przypadku tłumaczenia z obcego, że nie uchwyci się niuansów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 08-21-2019, 18:05
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 697
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez kingariko11 Pokaż post
Z polskiego jest łatwiej, ponieważ z innego języka jest ryzyko, że przetłumaczy się coś zbyt dosłownie, nie oddając prawdziwego sensu znaczenia.
To daj próbkę, jak wyżej:

"Przychodzi baba do lekarza i mówi: dziecię, dziecko, dzieciak, dzieciaczek, dzieciątko, dzieciąteczko, a do tego małe dziecię, maleńkie dziecię, malutkie dziecię, itd.? A tam maciupki dzidziuś. A tam malusieńka dzidzia.

Przychodzi dziecko do dzieciaczka, które trzyma na ręku dzieciątko?
"

Na dowolny obcy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 08-21-2019, 19:18
marrosa marrosa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 135
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez bfree Pokaż post
Naprawdę tłumaczenie na obcy jest łatwiejsze? A co, gdy rozmówcy przechodzą na nieznany temat, np. kompatybilności elektromagnetycznej i ważne stają się szczegóły rozmowy? Jak można to przetłumaczyć, jeśli nie znamy specjalistycznego słownictwa i nigdy takich terminów nie słyszeliśmy?
Jeżeli w grę wchodzi tłumaczenie bardzo specjalistyczne, a my nie znamy terminów, to w drugą stronę (z obcego na polski) też nie przetłumaczymy, bo nie zrozumiemy, o czym jest mowa.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 08-23-2019, 13:33
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 697
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez marrosa Pokaż post
Jeżeli w grę wchodzi tłumaczenie bardzo specjalistyczne, a my nie znamy terminów, to w drugą stronę (z obcego na polski) też nie przetłumaczymy, bo nie zrozumiemy, o czym jest mowa.
Właśnie, że na polski już te terminy gdzieś słyszeliśmy, a to na biologii, a to na fizyce, czy w czasopiśmie, czy nawet w telewizji. Na obcy już tak łatwo nie jest, bo nie jesteśmy tak osłuchani jak w ojczystym.

Jest dużo większe prawdopodobieństwo, że w takim przypadku użyjesz takich określeń, jeśli nawet nie fachowych, że ludzie to zrozumieją, a na obcy już nie.

PS. Czy to jest przykład języka specjalistycznego?

"Przychodzi baba do lekarza i mówi: dziecię, dziecko, dzieciak, dzieciaczek, dzieciątko, dzieciąteczko, a do tego małe dziecię, maleńkie dziecię, malutkie dziecię, itd.? A tam maciupki dzidziuś. A tam malusieńka dzidzia.

Przychodzi dziecko do dzieciaczka, które trzyma na ręku dzieciątko?"

Tu nie ma ani jednego terminu specjalistycznego, ale tak to mniej więcej wygląda.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Stary 08-27-2019, 16:56
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 697
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez marrosa Pokaż post
Jeżeli w grę wchodzi tłumaczenie bardzo specjalistyczne, a my nie znamy terminów, to w drugą stronę (z obcego na polski) też nie przetłumaczymy, bo nie zrozumiemy, o czym jest mowa.
A właśnie tłumacz dostaje za to pieniądze. Tłumacz jest od tego, aby tłumaczyć negocjacje, każdy drobny szczegół. Tłumacz jest od tego, aby bardzo dokładnie doprecyzowywać szczegóły umowy, poszczególne sytuacje prawne, krok po kroku objaśniać działanie poszczególnych maszyn. Myślisz, że jak będziesz tłumaczyć spotkanie Trampa z Putinem to chodzi im o to, aby w przybliżeniu opowiedzieć, o czym rozprawia druga strona? Trzeba przekazać jak najdokładniej każde słowo, a nawet zabarwienie emocjonalne. Tu zaczynają się schody, bo nie można tłumaczyć, np.: Dziewczyna odebrała telefon. tak samo jak "Dziewucha odebrała telefon".

Takie tam tłumaczenie w przybliżeniu o co chodzi, to nie jest tłumaczenie za pieniądze. Jedynie co, to możemy pomóc sąsiadom i opowiedzieć nieodpłatnie, o co chodzi, gdy dostali jakiś list w obcym języku. Ale to nie na tym polega praca profesjonalnego tłumacza.

A nawet jeszcze lepiej, tłumacz jest celem ataków. I jeśli ktoś będzie miał iść do więzienia, a nie będzie miał innej możliwości obrony, to będzie atakował pracę tłumacza, że ktoś np. przetłumaczył "Z jakiego powodu" zamiast "Z jakiej przyczyny". A co najlepsze - przykład jest autentyczny.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Stary 08-28-2019, 12:35
marrosa marrosa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 135
Domyślnie

Moje odczucie co do tego, że łatwiej tłumaczyć z polskiego na angielski wyniosłam z zajęć na uniwersytecie. I prawda, nie były to tłumaczenia zbyt dokładne. Ćwiczyliśmy raczej pamięć i próbowaliśmy oddać ogólny sens wypowiedzi. Gdyby przyszło się robić tłumaczenie profesjonalne, to tak by się nie dało.
Czasami nie rozumiem, co w języku obcym mówi dana osoba i dlatego wolę słuchać z polskiego. Łatwiej mi się to zapamiętuje, choć wcale łatwiej nie tłumaczy. Znów - raczej ogólnie.

Dlatego nie planuję być tłumaczem ustnym, bo się do tego nie nadaję w żadną stronę xD
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Stary 08-29-2019, 20:54
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 697
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez marrosa Pokaż post
Dlatego nie planuję być tłumaczem ustnym, bo się do tego nie nadaję w żadną stronę xD
I tu się znowu niestety nie zgodzę. Tłumaczyć jest w stanie każdy. Trzeba tylko przejść odpowiednią ścieżkę pozwalającą nabyć doświadczenie. Taką karierę tłumacza trzeba rozpatrzeć etapami. Krok pierwszy to opanowanie języka (to trwa przy pierwszym języku około 5 lat). I co? I nic nie umiesz poza językiem. Ani nauczać, ani tym bardziej tłumaczyć. Potrzeba kolejnych dwóch lat (najlepiej pracy), aby nabyć nieco doświadczenia, jak wygląda wykorzystywanie języka w praktyce. Student po ukończeniu studiów nie jest przygotowany do pracy. W zawodzie nauczyciela musi odbyć staż. O tłumaczeniu … jak coś tłumaczyć, jeśli nie mamy elementarnej wiedzy. Po studiach nie jesteśmy specjalistami w żadnej dziedzinie, to jak można tłumaczyć teksty specjalistyczne? Trzeba się dalej rozwijać.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.