Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 12-19-2011, 04:14
ozonka ozonka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 87
Domyślnie

Zgadzam się z przedmówcą: koniecznie mówić. szczególnie jeżeli chcemy szybko opanować zdolność płynnego mówienia. Należy zwrócić uwagę, że nawet native speakerzy mówią z błędami, więc nie ma się czym przejmować, tylko próbować, próbować, próbować.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 12-19-2011, 04:46
Emilia.Korczynska Emilia.Korczynska jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 14
Domyślnie

Nie mówic wcale! Jeśli mówimy z błędami, to znaczy, że
a) jest jeszcze za wcześnie, mamy za mało opanowanego materiału w stosunku do tego, co chcemy powiedziec, będziemy to nadrabiac strategiami komunikacyjnymi, rozmówca nie poprawi wszystkich błędów, więc się wiele nie nauczymy - lepiej poświęcic czas na naukę. Mówienie to nie nauka, tylko cwiczenie płynności.
b) nie zautomatyzowaliśmy materiału. Wtedy, jeśli mówimy z sukcesem komunikacyjnym, może dojśc do tzw "fosylizacji" językowej - nasze błędy będą się utrwalalac.
O ile oczywiście celem jest poprawne uzywanie języka. Jeśli nie, to wszystko jedno.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 12-19-2011, 11:41
Feniks Feniks jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 141
Domyślnie

Jak zwykle prawda leży pośrodku. Najlepiej mówić z błędami, ale... unikać rozmów z przeciętnymi (czyt. niewtajemniczonymi) native'ami oraz mówienia na głos w klasie/szkole językowej jak ognia! Przeciętny native speaker ma nieco inne podejście do poziomu językowego niż my - dla przykładu słownictwo jest dla niego rzeczą całkowicie naturalną i nie zwraca na nie specjalnie uwagi, nawet jeśli jest dość wyszukane jak na obcokrajowca, a ocenia znajomość języka głownie po gramatyce czy np. wymowie. A co do szkół/kursów językowych, to lepiej nie mówić głośno z oczywistych powodów - lepiej, żeby inne osoby w sali nie słyszały błędnej wymowy, bo to może zrobić wiele złego na dłuższą metę.

W skrócie, jeśli z błędami, to najlepiej do prywatnego nauczyciela albo do zaprzyjaźnionego native'a, który ma jakieś pojęcie o nauce języka.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 12-19-2011, 12:04
prophetess prophetess jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 124
Domyślnie

Ja sądzę że należy mówić - błędy nie błędy - ważne żeby gadać ale sama mam z tym ciężko. Gdy wiem że danego języka nie opanowałam w dość dobrym stopniu mam jakiś straszny opór przed rozmową z native speakerem i nie potrafię tego oporu jakoś wyplewić. Wiadomo rozmowa z nativem jest chyba najlepszą metodą na naukę ale kiedy przychodzi mi przed nim stanąć i rozmawiać w języku którego dopiero się uczę - nie potrafię się przemóc. Myslę że to jest swego rodzaju problem, z którym należy się jakoś uporać tylko nie za bardzo wiem jak.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 12-19-2011, 12:12
kamillak kamillak jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 79
Domyślnie

Oczywiście, że lepiej mówić z błędami niż nie mówić nic. W ogóle, to nie ma co się przejmować tym, że mówimy coś niepoprawnie. Sami native speakerzy popełniają masę błędów, drobnych ale z tego co mnie uczyli w szkole ponoć bardzo ważnych: mówią np. He go to school. She have some chocolate itp. Dla nich to nic strasznego. Mówienie super poprawnie w obcym języku jest jak dla mnie trochę sztuczne. Bez sensu się tak spinać..
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 12-19-2011, 12:20
Feniks Feniks jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 141
Domyślnie

To może jest nie tyle kwestia poprawności, co danych dialektów i regionalizmów. W niektórych dialektach "he go" jest zupełnie normalną i na co dzień używaną formą. Dobrym przykładem jest np. "The Adventures of Huckleberry Finn" Twaina, gdzie praktycznie wszystkie postacie tak mówią.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 12-19-2011, 12:25
linguafan linguafan jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Miejscowość: Poznań, Poland
Posty: 106
Domyślnie

Zdecydowanie mówić! Szkoła i nauczyciel są dla nas, a nie odwrotnie. Nie musimy nikomu imponować. Nauczyciel powinien poprawić nasze błędy i nie na zasadzie przerywania nam co drugie słowo, ale np. spisywania ich na kartce / tablicy i omówienia z grupą (nie tylko z nami) po skończeniu przez nas wypowiedzi. Każdy na tym zyska. Błąd nie powinien być powodem do wstydu, a raczej okazją do dyskusji i nauki. Zajęcia zyskują na dynamice i nie ma stresującego 'wyciągania' do odpowiedzi albo wszechobecnej ciszy.
__________________
Linguafan
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 12-19-2011, 12:29
olaka olaka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 84
Domyślnie

Cały problem polega na tym (właściwie, paradoks), że im więcej danego języka się uczymy, tym bardziej wstydzimy się popełniać błędy, gdyż coraz bardziej jesteśmy ich świadomi. Nie potrafimy też zachować dystansu co do swojego mówienia. Przez to zatracamy najważniejszy cel mówienia samego w sobie - komunikację.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 12-19-2011, 13:00
dembi's Avatar
dembi dembi jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 24
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Feniks Pokaż post
Jak zwykle prawda leży pośrodku. Najlepiej mówić z błędami, ale... unikać rozmów z przeciętnymi (czyt. niewtajemniczonymi) native'ami oraz mówienia na głos w klasie/szkole językowej jak ognia! Przeciętny native speaker ma nieco inne podejście do poziomu językowego niż my - dla przykładu słownictwo jest dla niego rzeczą całkowicie naturalną i nie zwraca na nie specjalnie uwagi, nawet jeśli jest dość wyszukane jak na obcokrajowca, a ocenia znajomość języka głownie po gramatyce czy np. wymowie. A co do szkół/kursów językowych, to lepiej nie mówić głośno z oczywistych powodów - lepiej, żeby inne osoby w sali nie słyszały błędnej wymowy, bo to może zrobić wiele złego na dłuższą metę.

W skrócie, jeśli z błędami, to najlepiej do prywatnego nauczyciela albo do zaprzyjaźnionego native'a, który ma jakieś pojęcie o nauce języka.
Myślę, że to lekka przesada. Przecież w naturalnym procesie akwizycji języka sprawa wygląda podobnie: dzieci najpierw popełniają masę błędów i od tego są rodzice, żeby je poprawiać i podawać poprawne formy. I tak samo na kursie językowym/korepetycjach, niezależnie od ilości osób, warto mówić. Jak ktoś usłyszy, że źle mówimy, zawsze można ten błąd wspólnie przeanalizować, nauczyciel jest własnie od tego, a na błędach może uczyć się więcej osób niż tylko ta osoba, która je popełnia:)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 12-19-2011, 13:17
tomaszmalecki tomaszmalecki jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 31
Domyślnie

Super-ciekawy temat - nie ma języka z błędami, tak samo można powiedzieć, że nie ma języka bez błędów. Paradoksalne, prawda? Sam błąd językowy nie ma wystarczająco ścisłej definicji, by móc się o niego spierać, a na domiar złego nie można powiedzieć, że jakiś wariant języka jest 'niepoprawny'. Pewne elementy gwary Mazowsza przeszczepione na Śląsk są tak samo 'błędne' jak w przypadku odwrotnej sytuacji, a pamiętać należy, że 'u siebie' to one są poprawne.

Lepiej mówić z błędami, ale uczyć się szerzej akceptowanej formy języka w docelowym środowisku, bo inaczej będziemy uważani za mniej inteligentnych, jak badania dowodzą. Co do błędów notorycznych, aż się prosi o przywołanie efektu 100 małp do świadomości - błąd powtórzony milion razy staje się formą poprawną. Dlatego czyjś kolega może powiedzieć: 'Poszłem do szkoły'. Regularne błędy to zwiastun języka przyszłości, również w przypadku języka obcego.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.