Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 12-18-2011, 22:52
Ana86 Ana86 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 111
Domyślnie Mówić z błędami czy nie mówić wcale

Jakie jest Wasze podejście do mówienia z błędami? Trudno jest Wam się przemóc wypowiadać w języku którego jeszcze super nie opanowaliście (niekoniecznie angielskim), łatwiej Wam mówić wśród innych Polaków na zajęciach niż przy native speakerach? W moim przypadku zwykle bardzo chcę mówić poprawnie w 100% ale myślę, że nie zawsze jest to dobre, mimo że oczywiście na pewno motywuje to do nauki. Ale z drugiej strony jednak ogranicza komunikację.. Co myslicie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 12-18-2011, 23:23
Amibella Amibella jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 93
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez AnnaKołosowska Pokaż post
Jakie jest Wasze podejście do mówienia z błędami? Trudno jest Wam się przemóc wypowiadać w języku którego jeszcze super nie opanowaliście (niekoniecznie angielskim), łatwiej Wam mówić wśród innych Polaków na zajęciach niż przy native speakerach? W moim przypadku zwykle bardzo chcę mówić poprawnie w 100% ale myślę, że nie zawsze jest to dobre, mimo że oczywiście na pewno motywuje to do nauki. Ale z drugiej strony jednak ogranicza komunikację.. Co myslicie?
Mówić z błędami Najwyżej Cię ktoś poprawi a praca czyni mistrza! Dla mnie akurat nie ma różnicy, czy mam zajęcia z native speakerem czy z polakiem. Też jestem perfekcjonistką, ale wolę mówić z błędami niż wcale. Jeśli zostanę poprawiona, zawsze analizuję błąd i staram się go nie powtarzać. Są przecież różne rodzaje błędów, te które wynikają z naszej niewiedzy najłatwiej w ten sposób eliminować.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 12-18-2011, 23:42
jakub jakub jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 44
Domyślnie

Wydaje mi się, że najważniejsze jest to aby nie bać się mówić. To już połowa sukcesu a poprawność przyjdzie z czasem. Dzięki praktyce jesteśmy w stanie korygować błędy i rozwijać swoje zdolności lingwistyczne. Dużo osób boi się mówić, mimo że posiada bogaty zasób słownictwa oraz wiedzę teoretyczną. Odwagi!!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 12-18-2011, 23:51
kakita kakita jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 12
Domyślnie

Trening czyni mistrza więc myślę, że lepiej mówić z błędami niż się nie odzywać. Po jakimś czasie błędów będzie coraz mniej. Dobrze jest dyskutować na różne tematy aby poszerzać zasób słownictwa i umieć odnosić się do tego co powiedział przedmówca.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 12-19-2011, 00:08
annaplk annaplk jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 140
Domyślnie

Też uważam, że lepiej z błędami niz wcale. Ja miałam kiedys ogromną blokadę w mówieniu (teraz mam mniejszą Każde zdanie zanim powiedziałam musiałam w myślach przeanalizować dokładnie co chcę powiedzieć, dobrać słowa i dopiero mówiłam. Co jest bez sensu. Skupiałam się na tym, żeby jak najlepiej wypaść i się nie pomylić. A to nie o to chodzi. Dopiero na studiach nauczyłam się mówić wszystko jak leci i najwyżej byłam poprawiana. Blokada nadal mi została i czasem jeszcze łapię się na analizowaniu swoich odpowiedzi, ale... praktyka czyni mistrza
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 12-19-2011, 00:47
netgirl999 netgirl999 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 98
Domyślnie Z błedami

Ja ucząc się angielskiego w podstawówce i liceum bałąm się błędów i wolałam nie odezwać. Natomiast później już ucząc angielskiego widziałam że ci któzy mówili z błedami szybciej się uczyli bo więcej próbowali, dlatego gdy teraz uczę się dodatkowo włoskiego staram się jak najwięcej mówić a błędy traktować jako okazję do nauki a nie coś co w niej przeszkadza Ale tez przy nauce włoskiego skupiam się głównie na komunikacji nie zamierzam zdawać egzaminów z gramatyki moim celem jest dogadać się.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 12-19-2011, 01:22
wozniak_b wozniak_b jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 29
Domyślnie

Jak dla mnie zdecydowanie mówić, nawet z błędami, pamiętajmy np. że wielu native speakerów mówi niedbale i też popełnia błędy, więc tym bardziej jakieś pomyłki nam mogą się przydarzyć i nikt nikogo z tego powodu nie wyśmieje przecież
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 12-19-2011, 01:56
natin natin jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 94
Domyślnie

Mówic, mówic i jeszcze raz mówic. Nie ma lepszego cwieczenia
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 12-19-2011, 02:34
ttova ttova jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 114
Domyślnie

Kiedy w obcym kraju pytamy o drogę do dworca, wszystkie chwyty są dozwolone. Nie można się też wstydzić na zajęciach z języka, którego się uczymy. Ale często forsowana teoria, że należy koniecznie mówić od razu, jak najwięcej i nic nie szkodzi, że za pomocą czterech czasowników, trzech zaimków, dwóch rąk i dobrej woli rozmówcy, którego udało nam się dorwać, to dla mnie piramidalna bzdura. Osobiście wstrzymuję się z mówieniem w nowo poznawanych językach do momentu, kiedy mam pewność, że mniej więcej wiem nie tylko CO, ale też i JAK chcę to powiedzieć, i wychodzę na tym całkiem nienajgorzej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 12-19-2011, 04:06
kadulja kadulja jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miejscowość: Poznań
Posty: 13
Domyślnie

Jak poprzednicy stwierdzam: mówić z błędami. W wielu krajach nawet nasze najbardziej nieudolne próby wypowiedzi spotkają się z życzliwą reakcją typu:

Jak dobrze Pan/Pani zna nasz języku? Gdzie się go Pani nauczyła?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.