Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 09-13-2011, 13:55
Asia S. Asia S. jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 132
Domyślnie Najlepszy wiek na naukę j.obcego.

Jak myślicie czy istnieje idealny wiek na rozpoczęcie nauki j.obcego? A może w jakimś wieku nie ma co zawracać sobie głowy edukacją? Napiszcie proszę, w jakim wieku był Wasz najmłodszy i najstarszy uczeń?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 09-13-2011, 14:12
harmata.hanna's Avatar
harmata.hanna harmata.hanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 183
Domyślnie

Wydaje mi się, że - jak z nauką czegokolwiek - lepiej zacząć wcześniej, niż później. Mimo tego absolutnie nie dyskredytowałabym starszych ludzi, którzy chcą się uczyć; nawet, jeśli nasza zdolność przyswajania nowych rzeczy nieco słabnie z wiekiem, to przecież wszystko zależy od naszych chęci. Dla przykładu - w zeszłym roku dawałam lekcje polskiego trzydziestokilkuletniemu Amerykaninowi i robił bardzo szybkie postępy, bo rzeczywiście mu na nauce zależało
__________________
"You're no help," he told the lime. This was unfair. It was only a lime; there was nothing special about it at all. It was doing the best it could." — Neil Gaiman (Anansi Boys)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 09-13-2011, 14:15
filoaga filoaga jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 125
Domyślnie

Oczywiście im wcześniej tym lepiej, im człowiek starszy tym mniej elastyczny ma umysł i mniej chłonie. Ja chciałabym od początku uczyć swoje dzieci dwóch języków - mówić do nich i tak i tak chociaż pewnie w praktyce, mieszkając w Polsce to nie byłoby łatwe ale bajki powinny dzieciaki oglądać w innych językach, to chyba najlepszy sposób na naukę.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 09-13-2011, 14:50
mol mol jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 133
Domyślnie

Im wcześniej, tym lepiej, tylko pamiętajmy, żeby dziecko było w takim wieku, kiedy już mówi.
A tak na poważnie, to inaczej uczy się języka obcego małe dziecko, przebywające od urodzenia w naturalnym środowisku językowym, a inaczej osoba starsza, podejmująca naukę w warunkach szkolnych czy na kursie. Wraz z wiekiem zmienia się sposób nabywania kompetencji językowej, ale nie skuteczność nauki. Każdy wiek ma swoją specyfikę.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 09-13-2011, 15:30
filoaga filoaga jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 125
Domyślnie

Starszych ludzi często trudno w ogóle czegokolwiek nowego nauczyć (nie mówię tu o trudnych, najnowszych technologiach). To wynika po części z tego, że inaczej przyswajają,a po części chyba z tego, że mają swoje przyzwyczajenia i nie mają ochoty nic zmieniać, nawet jeśli to bardzo nie boli. Moja babcia ma telefon komórkowy od jakichś 10 lat i do tej pory prosi mnie, żebym odblokowała jej klawiaturę (rysowałam instrukcje, tłumaczyłam - nic! a kobieta po studiach i świetnie się trzyma, więc chyba po prostu jej się nie chce). No ale zakładam, że babcie się nie uczą języków obcych raczej, więc najlepiej dzieci chyba tak od 3 roku życia nawet 2go, bo już wtedy sporo łapią.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 09-13-2011, 16:45
czuma's Avatar
czuma czuma jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 145
Domyślnie

Młody umysł jest jak gąbka - chłonie wszystko, więc "przy okazji" może wchłonąć również język obcy. Takie uwarunkowania fizjologiczne niestety z czasem maleją i jest nam coraz trudniej przyswoić nowe informacje. O ile dorosły człowiek jest w stanie wykuc sie słowek i gramatyki, to nigdy nie bedzie mówił nawet w połowie tak płynnie jak dziecko uczone języka od najmłodszych lat. Więc nie traćmy czasu Co nie zmienia jednak faktu, że dojrzały człowiek rzucony w obcojęzyczne społeczeństwo jest w stanie w pełni sie językowo zaklimatyzawać, choć, i tu znów przewaga młodych umysłów, zajmie mu to więcej czasu niż dziecku.
__________________
“Ever tried. Ever failed. No matter. Try Again. Fail again. Fail better.” Samuel Beckett
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 09-13-2011, 18:34
Aga12 Aga12 jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 375
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez filoaga Pokaż post
No ale zakładam, że babcie się nie uczą języków obcych raczej, więc najlepiej dzieci chyba tak od 3 roku życia nawet 2go, bo już wtedy sporo łapią.
A dlaczego nie. Jak będę taką babcią to chętnie się pouczę dla samej radości mówienia w jakiś egzotycznym języku. Lepsze to niż robienie wnukom szalików na drutach, przetworów z owoców czy innych nudnych zajęć, które są powszechnie uważanie za właściwe dla staruszek!!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 09-13-2011, 23:38
villim villim jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 85
Domyślnie

Podobno do około siódmego roku życia dziecko poddawane intensywnym bodźcom obcojęzycznym (np. dwujęzyczne przedszkole) może jeszcze absorbować dany język na tyle efektywnie, by stał się on dla niego jednym z języków ojczystych. Później jednak ta zdolność do elastycznego "wchłaniania" językowej informacji na poziomie podświadomym gwałtownie spada. Z doświadczenia własnego oraz obserwacji wnioskuję, że nauka języka obcego w podstawówce to najtrudniejsze zadanie dla ucznia - dziecko jest już dość duże, by "obcość" języka je raziła, ale zarazem jego świadomość językowa jest jeszcze zbyt słabo wykształcona, by mogło ogarnąć logicznie mechanizmy rządzące językiem. Wydaje mi się, że najbardziej wydajny intelektualnie okres dla nauki języka to etap licealno-studencki. Nie znaczy to oczywiście, że młodszych trzeba odganiać od nauki, wręcz przeciwnie, bo doświadczenie z tych lat też bardzo procentuje - trzeba jednak robić to umiejętnie i z wyczuciem, żeby ucznia nie zniechęcić do tego zajęcia na resztę życia. Nie uważam natomiast, by istniał jakiś górny limit wiekowy nauki języka obcego.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 09-13-2011, 23:48
BarbaraAnna BarbaraAnna jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Szczecin
Posty: 84
Domyślnie

Wszystko zależy od motywacji. Silnie zmotywowany człowiek nauczy się języka bez względu na wiek, choć z pewnością zajmie mu to więcej czasu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 09-13-2011, 23:56
Aga12 Aga12 jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 375
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez czuma Pokaż post
Młody umysł jest jak gąbka - chłonie wszystko, więc "przy okazji" może wchłonąć również język obcy. Takie uwarunkowania fizjologiczne niestety z czasem maleją i jest nam coraz trudniej przyswoić nowe informacje. O ile dorosły człowiek jest w stanie wykuc sie słowek i gramatyki, to nigdy nie bedzie mówił nawet w połowie tak płynnie jak dziecko uczone języka od najmłodszych lat. Więc nie traćmy czasu Co nie zmienia jednak faktu, że dojrzały człowiek rzucony w obcojęzyczne społeczeństwo jest w stanie w pełni sie językowo zaklimatyzawać, choć, i tu znów przewaga młodych umysłów, zajmie mu to więcej czasu niż dziecku.
Jeżeli rzucimy dziecko i dorosłego w środowisko, gdzie będzie słyszało tylko język obcy dziecko pewnie będzie górą.

Ale w polskich warunkach, gdzie i dzieciak i dorosły będą mieli kontakt z językiem tylko przez dwie godziny w tygodniu, to zasób słownictwo dorosłego będzie na pewno większe niż kilkulatka ( można o tym znaleźć w metodycznych podręcznikach).

Jako przykład przewagi dzieci podaje się często sytuację ekstremalną.np Rodzice z dzieckiem jadą do Chicago, dziecko idzie do amerykańskiej szkoły, a po lekcjach bawi się ze swoimi amerykańskimi kolegami, a mamusia i tatuś zasuwają do pracy w polskiej dzielnicy ( gdzie zapomną poprawną polszczyznę a angielskiego się nie nauczą, albo w stopniu minimalnym.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.