Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Kształcenie tłumacza
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-19-2019, 22:57
jackflay jackflay jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Posty: 128
Domyślnie Ilu jest prawdziwych miłośników języka na studiach filologicznych

Ilu wg Was jest tak naprawdę na uczelniach wyższych miłośników języka i ludzi, którzy z nim wiążą przyszłość? Można przysiąc że mnóstwo. Na pierwszym roku filologii rosyjsko-angielskiej było około 100 studentów - dzisiaj jest nas na drugim roku kilkunastu a mimo to nie widzę u niektórych zainteresowania tematem języka ani w ogóle przyszłości. Ile osób na Waszych studiach po latach trwało w nauce? Czy też zostaliście tak zdziesiątkowani jak nasze grupy? Czy sądzicie, że progi powinny byc wyższe? A może ten przesiew studentów w ciągu roku akademickiego wystarczy by wyłonić tych, którzy na miejsce na uczelni zasługują?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 05-20-2019, 11:57
KarolinaLenska KarolinaLenska jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Miejscowość: Poznań
Posty: 121
Domyślnie

Wydaje mi się, że studia filologiczne są naprawdę wymagające wbrew całkiem powszechnym opiniom ludzi, które wybierają takie kierunki, myśląc, że będą to lekkie i przyjemne studia rodem ze szkoły językowej. Tak nie jest, trzeba oprócz zamiłowania do języka również otwartego umysłu, chęci do czytania, poznawania kultury. Takie "przesiewy" są w moim odczuciu zatem potrzebne i naturalne. Na moich pierwszych studiach, czyli fil. angielskiej, po pierwszym roku odpadła połowa, zostało nas około 160. Studia magisterskie skończyła garstka.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 05-20-2019, 14:56
Vindkast Vindkast jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Posty: 70
Domyślnie

Wiele osób idzie na studia filologiczne, bardziej myśląc np. o kulturze danego kraju, albo dlatego, że uważają to za opłacalne. Potem oczywiście okazuje się, że studia wcale takie proste nie są, że trzeba temat lubić, że kultury jest nieco mniej niż się zakładało, a tak w ogóle to trzeba dużo pracować. Przesiew jest, był i będzie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 05-20-2019, 15:17
ReeVsq ReeVsq jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Posty: 128
Domyślnie

W moim odczuciu, wiele osób traktuje studia filologiczne bardziej jako kurs języka albo taką zapchaj-dziurę, bo nie są pewni, co ze sobą zrobić po szkole średniej. Nie wiem, czy podniesienie progu by wiele dało -- ktoś może świetnie znać język, a mimo to nie odnaleźć się na studiach filologicznych, bo jest to nie tylko nauka języka, ale też kultury, historii itd. Przesiew naturalny i tak będzie, tak samo jak na każdym innym kierunku.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 06-01-2019, 12:01
ANITA7789 ANITA7789 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Posty: 121
Domyślnie

Studiuję filologię romańską, zaczynało około 70 osób, teraz na 4 roku jest nas 12. Moim zdaniem przesiew zdecydowanie wystarczy, choćby ze względu na fakt że czasami osoby z super zdaną maturą szybciej odpadają niż te z niższym wynikiem Co do ilości miłośników... ciężko stwierdzić ale zdecydowanie nie wszyscy do nich należą, filologie często traktuje się jako wyjście z sytuacji w której nie mamy pojęcia co robić w życiu, co studiować. Nie mówię że ta jest w moim przypadku ale widzę to po niektórych ludziach
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 07-22-2019, 14:38
Toroteija Toroteija jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 123
Domyślnie

Odnoszę wrażenie, że większość osób z mojego roku trafiło na filologię albo z przypadku, bo nie było miejsc na innych kierunkach, albo z czysto praktycznej potrzeby nauczenia się języka jako dodatku do innego zawodu. Zaledwie kilka moich koleżanek zdeklarowało, że wybrały te studia z powodu pasji językowej czy pozabiznesowego zainteresowania krajami danego obszaru językowego. Nie uważam jednak, że mała liczba miłośników języka wśród studentów to coś złego – gdyby moja uczelnia miała przyjmować tylko stuprocentowych pasjonatów, kierunek prawdopodobnie w ogóle by się nie utworzył (germanistyka na mojej uczelni to trochę niszowy kierunek – już na początku było nas mało, trzydzieści kilka osób, a po dwóch latach zostało nieco ponad 20 studentów). Dopóki ci, którzy przyszli na filologię tylko po umiejętności językowe, nie wojują o dostosowanie przedmiotów do ich wyobrażeń (czyli: tylko praktyczna nauka języka się liczy, po co ta literatura itd.), nie mam do nich absolutnie nic, a wręcz cieszę się, że dzięki nim te studia w ogóle funkcjonują. Na nerwy działają mi natomiast osoby, którym wydaje się, że filologia to jedno wielkie nicnierobienie, na szczęście jednak często najbliższa sesja uświadamia im, jak bardzo się mylą. Myślę, że nie potrzeba żadnych dodatkowych progów, by oddzielić osoby, którym zależy, od przypadkowych leniwców – wystarczą egzaminy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 07-22-2019, 18:11
Alicjasi Alicjasi jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2019
Posty: 120
Domyślnie

Przesiew jest na każdym kierunku. Ludzie zmieniają zdanie, albo nie radzą sobie z nauką, bo za bardzo pochłania ich życie studenckie Jeśli chodzi o filologię to dużo osób traktuje te studia bardziej jako darmowy kurs językowy. Trzeba tylko kupić jakieś książki, zapłacić wpisowe, ale i tak wychodzi to dużo taniej niż szkoły językowe. Jeśli chodzi o moją grupę, to po dwóch latach została tylko połowa osób.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 07-27-2019, 21:43
magdaang magdaang jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 121
Domyślnie

Na naszych studiach, na drugim roku, została mniej niż połowa studentów. Ci, którzy zostali wcale nie są miłośnikami języka i kultury. Zadziwia mnie liczba ludzi, którzy nie lubią np. czytać. Wydaje mi się, że miłośnicy to raczej mniejszość, co nie oznacza, że takich ludzi nie ma. Wiele osób myśli, że lubienie języka wystarczy, ale na studiach zostają skonfrontowani z czymś więcej - literaturą, kulturą, systemami politycznymi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 07-28-2019, 09:08
UrszulaP UrszulaP jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2018
Posty: 132
Domyślnie

W sumie to jest taki odwieczny dylemat, dotyczy wielu dziedzin i przekłada się później na pracę... Ilu jest prawdziwych miłośników medycyny i ludzi z powołaniem na studiach medycznych ? Ilu z nich traci zamiłowanie do bycia lekarzem po pierwszych pięciu latach pracy? I co właściwie z tego wynika...?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 07-28-2019, 10:21
kamila0503 kamila0503 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 123
Domyślnie

U mnie po pierwszym semestrze zostało tak mało osób, że musieli nas połączyć w jedną grupę. Każdy w mniejszym lub większym stopniu chce się uczyć tego języka, ale nie ma jako takich miłośników/zapaleńców. Wydaje mi się, że wszyscy znaleźli na tych studiach coś co ich interesuje. Jedni wolą literaturę, a inni kulturę czy jezykoznawstwo.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.