Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Kształcenie tłumacza
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #51  
Stary 02-16-2019, 12:04
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 708
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez wojkam Pokaż post
Mówisz, jakby opanowanie języka w stopniu C2 było banalne a tak nie jest. Osiągnięcie jednego takiego poziomu wpłynie na pogorszenie pozostałych.
Właśnie jest banalne, jeśli chodzi o czwarty, piąty, czy szósty język na tym poziomie...

Zaraz, zaraz, właśnie, słowo sześć:

[perskie] - szaś - [arab.] - sitta-a - [kurd.] szaś - [ros.] szest \miękkie: шесть\ [pol.] sześć -[niem] sechs - [szw./nor.]-seks- [niderl.] zes - [ang.] six.

Polska forma jest najbardziej zaawansowana. Przy takich przykładach zastanawiam się, czy to język polski nie jest kluczem do zrozumienia pozostałych języków: dla przypomnienia to nie tylko ta jedna forma, a całe mnóstwo: sześciu, sześcioma, sześcioro, szósty, szósta, szóste, szóści, szóstą, szóstym, szóstej, itd. (gdzie pozostałe języki mają po dwie formy: liczebnik i forma porządkowa).

Ładnie widać, jak staropolskie sześć, zostaje przejęte do języków germańskich [sechs, seks, zes, six].

Formy sechs i six to są zapożyczenia z języka (staro)polskiego!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #52  
Stary 02-16-2019, 17:21
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 708
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez wojkam Pokaż post
Mówisz, jakby opanowanie języka w stopniu C2 było banalne a tak nie jest. Osiągnięcie jednego takiego poziomu wpłynie na pogorszenie pozostałych.
I jeszcze jedna ważna myśl, dlaczego takie myślenie jest błędne.
Tylko za pierwszym razem uczymy się języka obcego wychodząc z języka ojczystego, czyli w parze polski->angielski/niemiecki, czy włoski. To jest najmniej efektywne. Przy tym musimy nauczyć się dużo pojęć gramatycznych języka ojczystego, które do tej pory nie były nam potrzebne (dopełnienie bliższe, dalsze, imiesłów, itd.). Przez to nauka pierwszego języka obcego zabiera tak dużo czasu, bo przez to musimy douczyć się fenomenów gramatycznych i lepiej zrozumieć język ojczysty. Ale ma to miejsce tylko jeden raz.

Gdy dochodzi do nauki kolejnego języka obcego. Mamy już dwie możliwości: mało skuteczną ojczysty->drugi język obcy, która i tak będzie efektywniejsza, niż nauka pierwszego obcego. Gramatykę znamy (i to nawet dwóch języków). Druga możliwość, i tak postępuje intuicyjnie większość osób, to nauka drugiego języka poprzez pierwszy język obcy. Tym sposobem nie zapominasz pierwszego języka obcego, a jeszcze go doskonalisz!

Po takiej nauce znasz trzy języki i to na poziomie lepszym, niż wychodząc tylko z języka ojczystego. Dla przykładu, w języku polskim nie ma rodzajników określonych i nieokreślonych. Ucząc się norweskiego rozumiesz to w minutę, gdy znasz niemiecki lub angielski: en/et to a/an, a 'the' odpowiada dodawanym do rzeczownika (et lub en): [ang.] a man to [norw.] en mann, natomiast the man to [nor.] mannen. Dosłownie minuta. A cat - en katt <> the cat - katten. Znając niemiecki zrozumiesz kolejne tysiące słów w norweskim bez ich nauki: ein Hund [a dog] - en hund <-> der Hund [the dog] <-> hunden.
Ucząc się dwóch języków, np. na Duolingo (bez pary z polskim) ćwiczysz jednocześnie dwa języki: angielski->szwedzki, włoski->arabski, itd. Dlatego wypowiedzi, że ktoś zapomina języka to jakiś stereotyp. Jeszcze więcej z niego korzystasz, czytając np. książki i podręczniki po niemiecku do nauki norweskiego... Jasne? Identycznie jest w innych rodzinach języków: znając polski i jeszcze inny język słowiański (najlepiej z innym alfabetem) można bardzo szybko opanować wszystkie pozostałe słowiańskie. Znając niemiecki i jeszcze jeden germański zaczynasz rozumieć większość przekazów w pozostałych germańskich. Niemiecki w połączeniu z niderlandzkim pozwala rozumieć 60% tekstów po norwesku, szwedzku i duńsku bez nauki tych języków! W takiej konstelacji wystarczy przerobić jeden podręcznik, a idzie to błyskawicznie, bo większość już znasz. Kolejny język opanujesz w parę miesięcy...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #53  
Stary 02-16-2019, 23:55
Alexis20 Alexis20 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2018
Posty: 130
Domyślnie

Ja uważam,że czym więcej tym lepiej, zawsze przypominam sobie film "Tłumaczka". Główna bohaterka znała kilka biegle, jednak znała też na średnim poziomie kilka innych języków co otwierało jej drogę w różne strony. Tą samą zasadę wykorzystuje w życiu codziennym. Czym więcej tym lepiej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #54  
Stary 06-01-2019, 12:08
ANITA7789 ANITA7789 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Posty: 121
Domyślnie

Czasami bardziej ceni się jakość a nie ilość myślę że to zależy od naszych predyspozycji i czasu bo lepiej znać jeden język perfekcyjnie niż 3 i w każdym mieć jakieś problemy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #55  
Stary 08-04-2019, 19:47
magdaang magdaang jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 121
Domyślnie

Liczba języków, które znamy ma mniejsze znaczenia dla tłumacza niż poziom jego znajomości. Wielu tłumaczy zna jeden język obcy i jest to całkowicie wystarczające do zaistnienia na rynku. Języki niszowe, szczególnie na wysokim poziomie to zdecydowanie atut, ale z drugiej strony takich zleceń jest dużo mniej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #56  
Stary 08-18-2019, 17:28
Alessandra's Avatar
Alessandra Alessandra jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 41
Domyślnie

A czy odpowiedź na pytanie zawarte w tytule wątku nie zależy od dwóch zmiennych:
- liczbie osób, które na danym obszarze oferują tłumaczenie z/na ten sam język
oraz
- ilości zleceń, które w tym zestawie się pojawiają?

A te - w każdym przypadku mogą dać różną odpowiedź, bo czasem wystarczy jeden język obcy, ale nieraz potrzeba ich więcej.

Oczywiście zakładam, że mówimy o znajomości języka na poziomie pozwalającym na bardzo dobre tłumaczenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #57  
Stary 09-25-2019, 18:11
bfree bfree jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2017
Posty: 708
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez magdaang Pokaż post
Liczba języków, które znamy ma mniejsze znaczenia dla tłumacza niż poziom jego znajomości. Wielu tłumaczy zna jeden język obcy i jest to całkowicie wystarczające do zaistnienia na rynku. Języki niszowe, szczególnie na wysokim poziomie to zdecydowanie atut, ale z drugiej strony takich zleceń jest dużo mniej.
Czy Ty wiesz, co Ty piszesz? Gdzie masz tutaj konkurencyjność? Tu nie chodzi o 'zaistnienie', tylko o utrzymanie się z tłumaczenia, wybudowanie domu i zakup najnowszego modelu samochodu bez brania kredytu. Znajomość jednej pary językowej, to żadna konkurencyjność. Konkurujesz wówczas ceną: 0,12 PLN za słowo (a jeszcze lepiej, bo niektórzy konkurują nawet do 0,08 PLN za słowo). Czy to jest dla Ciebie konkurencyjność? To już jest duży rozrzut w cenie od 20 PLN do 30 PLN za stronę! Jak Ty chcesz z tego wyżyć i utrzymać rodzinę? Poprzez odpowiednie pary językowe dochodzisz do cen 0,15 EUR za słowo! Czy naprawdę, lepiej jest znać tylko jeden język, ale dobrze i klepać w nim biedę? Jaka to konkurencyjność? Znając tylko jeden język obcy nigdy nie otrzymasz dobrze płatnych zleceń, a są takie: np. 5 tys. Euro za każdą rozpoczętą godzinę tłumaczenia. Ja tak rozumiem konkurencyjność. Jeśli jakiś początkujący tłumacz poda cenę (bardzo dobrą na początek, np. 0,16 PLN za słowo), która jest w tym zestawieniu językowym czterokrotnie niższa od rynkowej, zo zapewniam Ciebie, że nie dostanie zlecenia, bo nikt poważny nie potraktuje poważnie tłumacza, który tak 'konkuruje' ceną. Tłumaczenia na języki skandynawskie zaczynają się od 0,15 EUR za słowo. To jest 37,50 EUR za stronę, po dzisiejszym kursie Euro (4,3844) to jest 164,42 PLN za stronę. Lepiej zarabiać 20 PLN za stronę, czy lepiej 164,42 PLN za tę samą stronę? Co jest bardziej konkurencyjne? To jest dopiero początek, bo jak dostaniesz jeden tekst do przetłumaczenia najpierw na jeden język, a później na inny, ale o tym innym razem...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #58  
Stary 09-30-2019, 07:42
Waleria_P Waleria_P jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 111
Domyślnie

Nie wiem czy chodzi tylko o ilość języków, które zna tłumacz ale bardziej o połączenia językowe które tłumaczy, im bardziej nietypowe tym lepiej. Oczywiście że im więcej, tym bardziej się opłaca ale też ma znaczenie jakie to są języki.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #59  
Stary 10-11-2019, 09:41
alicja.czarnik alicja.czarnik jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2019
Posty: 18
Domyślnie

Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach ciężko zacząć i wybić się na rynku pracy, posługując się wyłącznie jednym językiem obcym. Znajomość kilku języków i chęć nauki kolejnych jest jednym z czynników, które sprawiają, że cv danej osoby wyróżnia się na tle kilkunastu innych i sprawia, że kandydat jest bardziej atrakcyjny dla pracodawcy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #60  
Stary 10-13-2019, 14:26
kasiabo3 kasiabo3 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Aug 2019
Posty: 71
Domyślnie

Myślę, że konkurencja jest zawsze i w każdej dziedzinie. Najważniejsze to być dobrym w tym co się robi
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.