Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #111  
Stary 12-22-2012, 14:16
hogapoga hogapoga jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Posty: 180
Domyślnie

Z tego co wiem, ostatnio właśnie trend jest taki, żeby trochę tłumaczenia jednak było na lekcjach. Popatrzcie na podręczniki i ćwiczeniówki - wszystkie zadania typu połącz, dopasuj itp. Tak naprawdę jak przychodzi egzamin, dzieci nie potrafią sklecić prostego tekstu, a - nie oszukujmy się - na początku dzieci, nastolatki tworzą wypowiedzi tłumacząc sobie poleskie zdania, dopiero później przychodzi tworzenie od razu w j.angielskim. Dzieci wkuwają czasowniki nieregularne, uczone są jak odmienić czasowniki itp. a potem nie umieją ułożyć zdania w czasie teraźniejszym. Osobiście prowadząc zajęcia z angielskiego zawsze dawałam dzieciom jakieś zdania do tłumaczenia. Bo potem przychodzi taki gimnazjalista czy maturzysta pół roku przed egzaminem i zna może trochę czasowniki nieregularne, pamięta jakieś zasady, rozwiąże jakoś zadanie wstawiając odpowiednią formę lub dopasowując coś, ale nie umie ułożyć prostego zdania. I to jest porażka. Porażka systemu zapatrzonego w tablice interaktywne, kolorowe obrazki i zabawianie rozwydrzonych dzieciaków. Przerost formy nad treścią. Potem kończąc szkołę jest ktoś oburzony, że uczył się10 lat języka, ale niczego go w szkole nie nauczono. Pewnie, bo jak się tylko łączy, koloruje, słucha, dopasowuje a NIE MYŚLI to tak jest... Potem maturę można zdać nie znając słowa po angielsku, bo zaznaczać odpowiedzi każdy potrafi, a uzbierać 30% nie jest trudno nawet "strzelając". Ot, i taki system mamy. A tłumaczenie jest BE. Nie zgadzam się z tym!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #112  
Stary 12-22-2012, 14:52
konradm86 konradm86 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2012
Miejscowość: Skarżysko-Kamienna
Posty: 61
Domyślnie Tłumaczenie zdań na początku nauki to błąd

Pamiętam do dziś jak strasznie pokreślone, na czerwono, przez nauczyciela miałem zdania, które tłumaczyłem w ramach pierwszych prac domowych z angielskiego. Moim zdaniem na niektórych uczniów może to podziałać bardzo demobilizująco i zniechęcić ich, już na starcie, do nauki języka obcego. Może lepsze byłoby polecenie wyszukania w słowniku odpowiedników, w drugim języku, konkretnych słów (możliwość poszerzenia zakresu znajomości słownictwa bez ryzyka popełnienia błędów gramatycznych).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #113  
Stary 12-22-2012, 23:28
Nina N-J Nina N-J jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2012
Posty: 131
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez KarolinaKala Pokaż post
Według mnie ciężko jest jednoznacznie wypowiedzieć się w tym temacie.
Z jednej steony - fakt, tłumaczenie w szkole podstawowej może być uważane za całkowity "kosmos" i wyjście ponad normę. Bo jak dziecko ma przełożyć jedną konstrukcję, w języku ojczystym, na inną w języku docelowym. Ale z drugiej strony, jeżeli od początku nauki języka nie będziemy wpajać dzieciom, że składnie języków są tak różne, że nie można tłumaczyć (często) zdań słowo w słowo, trzeba przekazać sens - potem mogą pojawić się problemy z tymi mieszanymi i "twórczymi konstrukcjami" (moja anglistka wspominała o dziewczynie która chcąc przetłumaczyć nazwę biały bez przełożyła to na white without...).
Warto robić zadania z tłumaczeń zdań, które ćwiczą jakieś konstrukcje, które przerabiane były na zajęciach jak choćby wspomniane wyżej there is

Zgadzam się, pamiętam lekcje w szkole podstawowej z niemieckiego, tam dostawaliśmy zawsze jakieś zdania do tłumaczenia, i, mimo, że minęło wiele lat, a ja nie związałam życia z tym językiem, wciąż pamiętam, co gdzie stoi w zdaniu niemieckim (zawsze wspólnie na tablicy sprawdzaliśmy pracę domową). Dzięki tym ćwiczeniom poznałam i zrozumiałam raz na zawsze różnicę w konstrukcji zdania. Miałam dobrą, mądrą nauczycielkę, i to chyba też klucz do sukcesu w tego typu ćwiczeniach.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #114  
Stary 12-29-2012, 15:55
bertha bertha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Miejscowość: Ostrów Wielkopolski
Posty: 112
Domyślnie

Zdania na ten temat zawsze będą podzielone i pewnie każdy ma trochę racji. nie uważam,że tłumaczenie zdań jest złe,okrutne,krzywdzące i powinno się karać nauczycieli, którzy takie zadania wprowadzają. Czasami te zdania okazują się najlepszą metodą na przećwiczenie pewnej struktury gramatycznej. Dzieci w szkole podstawowej nie dostają zdań typu ,,Prezydent wyleciał właśnie wyczarterowanym samolotem na szczyt G8". W szkole podstawowej dzieciaki otrzymują zdania związane z ich tematem lekcji. Oczywiście nie można tylko polegać na tłumaczeniu zdań, ale pewne elementy tłumaczenia mogą się pojawić.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #115  
Stary 12-29-2012, 16:20
Preity Preity jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Posty: 128
Domyślnie

Tłumaczenie, zwłaszcza w starszych klasach podstawówki, uważam za bardzo dobre ćwiczenie utrwalające zarówno poznane wcześniej struktury gramatyczne jak i słownictwo. Oczywistym jest chyba że uczniowie nie dostają skomplikowanych tekstów do tłumaczenia lecz krótkie proste zdania bazujące na zdobytej już wiedzy. Bo jak ktoś wcześniej wspomniał, cóż z tego że uczeń zna odmianę czasowników nieregularnych i zasady jeżeli nie potrafi samodzielnie ułożyć zdań w czasie przeszłym a tym samym nie potrafi się wypowiedzieć! Cóż z tego że umie dopasować, zaznaczyć itd. prawidłową odpowiedź jeżeli nie potrafi ułożyć zdania. Tłumaczenie zdań jest świetnym ćwiczeniem uczącym prawidłowej budowy zdań. Jeśli nauczyciel będzie się sugerował tylko tym co wyznacza nowy program, i czego ten program zabrania, to nie dziwmy się potem że pomimo wielu lat nauki uczniowie nie posługują się poprawnie językiem - umieją rozwiązać test a nie potrafią sklecić kilku zdaniowej wypowiedzi. Im nowsze programy (nie tylko dot. języków obcych), tym mniej wymagań, a nam rośnie pokolenie wtórnych analfabetów
Odpowiedź z Cytowaniem
  #116  
Stary 10-03-2015, 16:33
KowalskaJu KowalskaJu jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2015
Posty: 89
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez StanLevitan Pokaż post
Właśnie po to się tego uczy. Jak ma dobrze tłumaczyć, jeśli nie będzie tłumaczyć wcale?

Rozwijanie umiejętności analizy tekstu prowadzi do utrwalenia błędów? Nauczyciele raczej sprawdzają zadania domowe, co jest doskonałą okazją, by zwrócić uczniowi uwagę na błędy, jakie robi.
Zatem utrwalanie błędów to wyłącznie wina gapiostwa nauczyciela, stwarzającego pozory poprawnie wykonanego zadania.
Myślę, że coś w tym jest. Może zadawanie zdań do tłumaczenia po każdej lekcji nie jest najlepszym pomysłem, ale sporadycznie jest ok. Wtedy uczniowie bardziej są wyczuleni na gramatykę, zwłaszcza czasy.Często spotykałam się z sytuacją, kiedy uczeń tłumacząc zdanie, zupełnie nie wiedział lub nie zwracał uwagi na to, w jakim czasie jest zdanie - past-present - bez znaczenia
Odpowiedź z Cytowaniem
  #117  
Stary 01-09-2016, 21:18
ajaks ajaks jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2015
Posty: 132
Domyślnie

Szczerze mówiąc może tłumaczenie to i toporna staroświecka metoda, ale jak byłam w szkole podstawowej bardzo lubiłam tłumaczyć. Pamiętam , że kupowałam podręczniki przed wakacjami i tłumaczyłam w nich czytanki, zanim zaczął się rok szkolny miałam już cały podręcznik zapisany i jakoś mi to nie zaszkodziło. Jasne, że zajmowaliśmy się nie tylko tłumaczeniem, ale pamiętam ,że dużo bardzo tłumaczyłam znosząc swojej nauczycielce całe sterty kartek z rożnych książek i nikogo to nie bulwersowało.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #118  
Stary 01-10-2016, 13:08
Bitter stream Bitter stream jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2014
Posty: 247
Domyślnie

Tłumaczenie zdań to właśnie najlepsza metoda nauki języka. Niektórzy z was używają w ogóle dziwnych argumentów, że to nie nauczy mówienia, że będą kalki z języka polskiego - to totalne nieporozumienie. Po pierwsze NAUCZY się słuchania i mówienia, jeśli poza tłumaczeniem zdań będzie też słuchać i mówić. Po drugie: kalki z języka właśnie dzieci MAJĄ robić. Żeby potem nauczyciel im to skorygował, i za dziesiątym razem u dziecka utrwali się konstrukcja prawidłowa.
Jak was czytam to mam wrażenie, że wymagacie aby dziecko na pierwszych zajęciach już mówiło biegle... Żadnych kalek, żadnych błędów. Ludzie...

No, ale warto dodać jeszcze jedną istotną rzecz. Nauczanie dzieci mija się z celem - jak ktoś pisał, i tak dzieciaki przepisują pracę domową od kolegi. Nie można nauczyć się języka, kiedy mamy z nim kontakt 3x w tygodniu po godzinie - a tak wygląda nauka w szkole podstawowej czy gimnazjum.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.