Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 07-10-2011, 23:37
dorottya dorottya jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Kraków/ Cieszyn
Posty: 22
Domyślnie Studiowanie więcej niż jednego języka na raz

Zastanawiam się, czy ktoś z Was doszedł kiedyś do wniosku, że jeden język to za mało i rozpoczął studia na innym kierunku filologicznym.
Jeśli tak, to co motywowało taką decyzję i co planujecie w przyszłości?
Obecnie będąc na IV roku rozpoczynam studia na innym kierunku głównie dlatego, że chcę się dalej rozwijać. Czy ktoś z Was może tłumaczy nie tylko z obcego na polski, ale też pomiędzy dwoma obcymi językami? Czy w ogóle jest to możliwe, nie będąc native'm żadnego z nich? Czy uważacie, że połączenie jakichś języków jest obecnie pożądane na rynku?

Ostatnio edytowane przez Paulinaaa : 06-02-2014 o 12:36.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 07-18-2011, 22:58
klamka88 klamka88 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 152
Domyślnie

Myślę, że jestem dość ciekawym przypadkiem

Moim pierwszym, wymarzonym kierunkiem była Germanistyka. Po pół roku zmuszona byłam jednak przerwać te studia i wyjechałać do pracy, gdzie nauczyłam się biegle angielskiego (nie tylko ze słuchu, bardzo dużo pracowałam sama). Wróciłam do Polski i zdałam rozszerzoną maturę z angielskiego na 96 % i złożyłam papiery na Skandynawistykę w Gdańsku. Na drugim roku Skandynawistyki rozpoczęłam drugi kierunek - Lingwistykę Stosowaną, ale znów po pół roku zmuszona byłam zaprzestać, ponieważ plany zajęć pokryły się bardzo niefortunnie, a niestety wykładowcy i władze uczelniane wciąż jeszcze niechętnym okiem patrzą na osoby studiujące kilka kierunków jednocześnie.

Podsumowując : posługuję się płynnie językiem szwedzkim, angielskim i niemieckim, ale jedynie ze szwedzkiego będę miała papier. A szkoda. Jeżeli tylko masz możliwość i nieco zapału, to kolejny kierunek jest cudowną sprawą.

Jeśli chodzi o tłumaczenia między dwoma obcymi językami, to jak najbardziej jestem za i praktykuję nawet tak dla sportu czasami Dobra zabawa, inspiruje, stymuluje i rozwija! Polecam!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 07-18-2011, 23:00
Urke Urke jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Wołomin
Posty: 137
Domyślnie

Ja studiuję filologię, na której jako obowiązkowy przedmiot jest drugi język kierunkowy. Myślę, że to bardzo dobry pomysł, gdyż akurat język, który studiuję - fiński, jest dosyć mało popularny. W tym przypadku dobrze by było nauczyć się innego języka. Z drugiej strony drugiego języka uczę się w znacznie mniejszym wymiarze godzin i tylko przez 2 lata, więc poziom, który osiągnę po zakończeniu studiów nie będzie jeszcze wystarczający, by móc myśleć o tłumaczeniu z niego.
Natomiast studiowanie dwóch filologii na raz na pewno jest dużym wyzwaniem, o ile w ogóle jest to możliwe. Na moim kierunku mam dużo zajęć na uczelni, obecność prawie na wszystkich obowiązkowa, a z roku na rok wcale godzin nie ubywa. Tak więc nie wyobrażam sobie podjęcia w tym momencie drugich studiów filologicznych.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 07-18-2011, 23:10
Miss E. Miss E. jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 19
Domyślnie ekonomia filologiczna ? :)

Dzień dobry,
Wydaje mi się, że obecnie często rynek pracy podsuwa podobne pomysły.
Zaczynając studia znałam bardzo dobrze dwa języki i miałam okazję uczyć się obu na zaawansowanym poziomie. Polecam takie kombinacje, ale moim zdaniem ważne jest, żeby były to języki z tej samej grupy, np. dwa języki romańskie. Wtedy możemy wyrobić w sobie tzw.intuicję językową, a stąd tylko krok do biegłości językowej.
Niestety w/w rynek pracy pomija względy filologiczne, stawiając raczej na 'ekonomiczne' zestawienia językowe typu: rosyjski-angielski, chiński- angielski. Aż chciało by się rzec: 'Gdzie Rzym, gdzie Krym '

Pozdrawiam

Miss E.

Ostatnio edytowane przez Paulinaaa : 06-02-2014 o 12:39.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 07-18-2011, 23:20
Kagemusha Kagemusha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 99
Domyślnie

Czołem!
Hmm, dwa języki na raz - jak zauważyli przedmówcy - w dzisiejszych czasach dla absolwenta uczelni wyższej znajomość jednego języka obcego wydaje się być standardem, tego po prostu oczekuje chyba każdy pracodawca.
Ja zacząłem przygodę z wyksztalceniem uniwersyteckim od japonistyki. Na tym kierunku uczyłem się (poza japońskim oczywiście) języka chińskiego i angielskiego.
Teraz studiuję tłumaczenia specjalistyczne z języka angielskiego, jako drugi język wybrałem rosyjski. Wydaje mi się, że studiowanie 2 języków na raz jest dobrym pomysłem dla filologa/tłumacza.

PS. Jedna z moich koleżanek ze studiów często argumentuje w sposób następujący: jeżeli znasz już jeden język z danej grupy, zacznij się uczyć drugiego, również do niej należącego - idzie szybko, łatwo i przyjemnie. Co wy o tym sądzicie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 07-18-2011, 23:22
voopeem voopeem jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 142
Domyślnie

Osobiście zgadzam się z przedmówcą, że studiowanie drugiego języka stanowi duże wyzwanie. W moim przypadku wygląda to trochę inaczej, jako że jeszcze przed rozpoczęciem studiów osiągnęłam poziom native speakera w języku angielskim (w międzyczasie zdając maturę międzynarodową), po czym wyjechałam na studia do Anglii, i skończyłam lingwistykę hiszpańską (język zaczęłam na studiach od zera). Szczerze studiowanie drugiego języka było dla mnie fantastycznym przeżyciem, i zamierzam dokształcać się w kierunku następnego języka (oczywiście wszystko w swoim czasie).

Natomiast to co było dla mnie naprawdę przydatne, to to że w ramach studiów wielokrotnie dokonywałam tłumaczeń z hiszpańskiego na angielski i z angielskiego na hiszpański, często z o wiele lepszymi wynikami niż moi brytyjscy znajomi. Więc doszłam do konkluzji, że zdecydowanie nie trzeba być native speakerem żadnego z języków, na które bądź z których się tłumaczy - o ile, naturalnie, zna się je dostatecznie dobrze.

Ostatnio edytowane przez voopeem : 07-18-2011 o 23:25.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 07-18-2011, 23:25
voopeem voopeem jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 142
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Kagemusha Pokaż post
PS. Jedna z moich koleżanek ze studiów często argumentuje w sposób następujący: jeżeli znasz już jeden język z danej grupy, zacznij się uczyć drugiego, również do niej należącego - idzie szybko, łatwo i przyjemnie. Co wy o tym sądzicie?
Zdecydowanie się z tym zgadzam. Myślę że nauka każdego kolejnego języka z danej grupy przychodzi łatwiej, jeżeli pierwszy język zna się już na dość wysokim poziomie. Natomiast odradzałabym rozpoczynanie nauki dwóch języków obcych z jednej grupy na raz - wielu moich znajomych na studiach tak robiło, i do końca studiów mieli spore problemy, ponieważ te języki się im między sobą najzwyczajniej mieszały; w rezultacie żadnym z tych języków nie posługiwali się na takim poziomie, na którym osoby studiujące jeden język.

Ostatnio edytowane przez voopeem : 07-18-2011 o 23:27.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 07-18-2011, 23:36
Kagemusha Kagemusha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 99
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez voopeem Pokaż post
Natomiast odradzałabym rozpoczynanie nauki dwóch języków obcych z jednej grupy na raz - wielu moich znajomych na studiach tak robiło, i do końca studiów mieli spore problemy, ponieważ te języki się im między sobą najzwyczajniej mieszały; w rezultacie żadnym z tych języków nie posługiwali się na takim poziomie, na którym osoby studiujące jeden język.
Mam podobne odczucia po rozpoczęciu nauki japońskiego i chińskiego w niewielkim odstępie czasu (4 semestry - jak na języki orientalne to dość niewiele... moim zdaniem) - większość grupy czesto potrafiła odczytać znaczenie z ideogramów (w sporej części wspólnych dla obu języków), natomiast problem pojawiał się przy dopasowaniu dźwięku/czytania do danej grupy ideogramów. Niestety w wymowie języki chiński i japoński różnią się bardzo, choć z pisma mogło by się wydawać, że tak nie jest.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 07-18-2011, 23:36
klamka88 klamka88 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 152
Domyślnie

Ojjj, u mnie były ogromne problemy z pogodzeniem szwedzkiego i niemieckiego, nadal są, ale w mniejszym stopniu. Rzeczywiście, nauka idzie szybciej, ale zbytnie podobieństwo ma też swoje wady.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 07-18-2011, 23:49
Kagemusha Kagemusha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 99
Domyślnie

Co do postępów w nauce, to właśnie o to chodzi, żeby byly szybsze przy nauce 2 podobnych języków dlatego z premedytacją jako drugi język wziąłem teraz rosyjski. I faktycznie, z materiałem lecimy jak burza, ale co i rusz trafiają się jakieś "kwiatki" na zajęciach, trochę jak w tym starym kawale:

- Kak wasza familia?
- Spasiba, wszyscy zdrowi.

Mowiąc o podobieństwach niemiecki-szwedzki masz na myśli takie właśnie pułapki? False friends tak zwane?
Gdzieś mi się obilo o uszy, jak to w angielskim mamy "gift" czyli "prezent", a w niemieckim "trucizna" (o ile mnie pamięć nie myli, z niemieckim na jakim-takim poziomie miałem do czynienia ładnych parę lat temu w ogólniaku i od tego czasu - jakoś nie bylo okazji..)
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.