Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 08-06-2011, 20:27
harmata.hanna's Avatar
harmata.hanna harmata.hanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 183
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez BABAYAGA Pokaż post
Z jednej strony uczono mnie, że tłumacz w procesie przekładu tworzy nowy," własny" tekst i to daje mu to pewną dozę swobody, ale z drugiej strony uważam, że powinien dołożyć wszelkich starań, aby oddać intencje autora. Nigdy nie przyszło by mi do głowy drastycznie zmieniać tytuł książki, zwłaszcza jeśli jest przetłumaczalny.
No jasne, nie pisałam wcześniej tak całkiem na poważnie Definitywnie nie ingerowałabym w przetłumaczalny tytuł, bez względu na przykre skojarzenia, jakie może budzić
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 08-07-2011, 14:37
Kate Anna Kate Anna jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 11
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez harmata.hanna Pokaż post
To chyba kwestia gustu. Osobiście także nie uważam, żeby HP był potworną zbrodnią na języku - książka w oryginale czyta się łatwo, a to chyba jedna z ważniejszych cech publikacji przeznaczonych dla odbiorców w takiej a nie innej grupie wiekowej.

Polskie tłumaczenie ma pewne potknięcia, ale dobrym pomysłem pana Polkowskiego było zamieszczone na końcu wydania "tłumaczenie tłumaczenia". Z jakiegoś powodu zawsze wzbudzało ono we mnie pozytywne odczucia.
Zgadzam się, że to kwestia gustu Osobiście nie zachwyciła mnie twórczość pani Rownling i to właśnie pod względem językowym. Od czasu do czasu zajmuję się recenzją książek dla dzieci i młodzieży, także sama wyrosłam na literaturze fantasy więc mam spory sentyment do tego gatunku. Faktem jest, że współczesna literatura młodzieżowa zwykle jest "prosta do bólu" (oczywiście zdarzają się pozytywne wyjątki). "Harry Potter" to właśnie dla mnie taka przeciętna seria młodzieżowa.
Jak napisałam wcześniej tłumaczenie pana Polkowskiego oddaje ducha oryginału. Nie mam mu pod tym względem nic do zarzucenia.
Pozdrawiam

Jeszcze w sprawie przekładów. Ostatnio zauważyłam, że kiedyś dość często zdarzało się, że tłumaczeń z mniej znanych języków dokonywano na język polski z angielskiego. Zwłaszcza jeśli chodzi o literaturę japońską (najwięcej znanych mi przykładów). Jak taki przekład wpływa na zachowanie jasności oryginału? Skoro język niepodzielnie związany jest z kulturą, którą reprezentuje to czy w toku „tłumaczenia z tłumaczenia” oryginał nie zatraca gdzieś swojego pierwotnego sensu („ducha”)? Jakie jest Wasze zdanie?

Ostatnio edytowane przez Ricecooker : 04-11-2014 o 12:16.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 08-07-2011, 23:36
finchmeister finchmeister jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Chorzów
Posty: 163
Domyślnie

Należy zawsze pamiętać o tym, iż każda forma tłumaczenia jest pewną formą manipulacji treścią danej publikacji/książki etc. i tak, jak pozostali, również i ja uważam, iż tłumacząc, należy to robić w zgodzie z kanonami danej kultury i innych elementów, ważnych dla tego procesu. Dlatego też uważam za kompletnie absurdalne tłumaczenie z języka angielskiego na polski książki japońskiej, gdyż jest to kolejna manipulacja, zmanipulowaną już wcześniej, treścią.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 08-08-2011, 12:38
harmata.hanna's Avatar
harmata.hanna harmata.hanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 183
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez finchmeister Pokaż post
Należy zawsze pamiętać o tym, iż każda forma tłumaczenia jest pewną formą manipulacji treścią danej publikacji/książki etc. i tak, jak pozostali, również i ja uważam, iż tłumacząc, należy to robić w zgodzie z kanonami danej kultury i innych elementów, ważnych dla tego procesu. Dlatego też uważam za kompletnie absurdalne tłumaczenie z języka angielskiego na polski książki japońskiej, gdyż jest to kolejna manipulacja, zmanipulowaną już wcześniej, treścią.

Trochę mi to trąci brakiem cierpliwości. To oczywiste, że tłumaczy z angielskiego jest mrowie, a tych władających japońskim znacznie mniej, ale nie powinno to stanowić o jakości przekładu danego dzieła, która - niechybnie - musi ucierpieć, jeśli tłumaczymy treść wcześniej "zmanipulowaną".

Już gdzieś wcześniej pisałam - uważam, że tłumacz powinien mieć na uwadze przede wszystkim dobro tłumaczonej książki.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 08-08-2011, 13:35
Kate Anna Kate Anna jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 11
Domyślnie

Problem, jaki może zaistnieć w takich sytuacjach („tłumaczenie z tłumaczenia”) dotyczy chyba przede wszystkim sfery odpowiedniego przekładu pojęć pierwotnie zawartych w oryginale. Ważne, aby tłumacz dobrze rozumiał świat, który będzie opisywał. Jeśli „widzi” go na własne oczy i posiada wiedzę niezbędną do jego odszyfrowania można chyba powiedzieć, że w pełni dokonuje „sztuki tłumaczenia”. Wydaje mi się, że korzystanie z gotowego już przekładu zawsze przynosi jakiś uszczerbek oryginałowi. Tłumacz bowiem w jakimś sensie tłumaczy nie do końca samego autora, ale także „interpretację” pierwotnego tłumacza.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 08-08-2011, 13:59
harmata.hanna's Avatar
harmata.hanna harmata.hanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 183
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Kate Anna Pokaż post
Problem, jaki może zaistnieć w takich sytuacjach („tłumaczenie z tłumaczenia”) dotyczy chyba przede wszystkim sfery odpowiedniego przekładu pojęć pierwotnie zawartych w oryginale. Ważne, aby tłumacz dobrze rozumiał świat, który będzie opisywał. Jeśli „widzi” go na własne oczy i posiada wiedzę niezbędną do jego odszyfrowania można chyba powiedzieć, że w pełni dokonuje „sztuki tłumaczenia”. Wydaje mi się, że korzystanie z gotowego już przekładu zawsze przynosi jakiś uszczerbek oryginałowi. Tłumacz bowiem w jakimś sensie tłumaczy nie do końca samego autora, ale także „interpretację” pierwotnego tłumacza.
To jak zabawa w "głuchy telefon" - oczywiście jest szansa, że treść wypowiedzi zostanie zachowana, ale mimo wszystko każdy poszczególny "segment" ma tendencję do - świadomego lub nie - modyfikowania jej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 08-08-2011, 15:34
magdatoots magdatoots jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 21
Domyślnie

Podam przykład niezbyt wysokich lotów, ale dosyć zabawny.
Książka dla młodzieży: Federico Moccia "Tre metri sopra il cielo", po polsku "Trzy metry nad niebem". Jej przetłumaczenia podjęli się Krystyna i Eugeniusz Kabatcowie. I zrobili to w zasadzie bez zarzutu. Tylko, że położyli się kompletnie na języku młodzieżowym. W książce roi się od anachroizmów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Stary 08-09-2011, 23:20
agnes2011 agnes2011 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 67
Domyślnie Najgorsze/najlepsze tłumaczenia literackie

Chciałabym, abyście podzielili się swoimi opiniami dotyczącymi tekstów przełożonych Waszym zdaniem najlepiej / najgorzej na język polski.

Dla mnie osobiście mistrzostwem jest tłumaczenie poezji Brodskiego w wykonaniu Barańczaka.
Poeta rosyjski jest specyficzny i skrajnie intelektualny, a biorąc pod uwagę aspekt rytmu i intertekstualności, tłumaczenie jego tekstów jest czymś niesamowicie trudnym i złożonym.

A Wasze doświadczenia czytelnicze?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Stary 10-18-2011, 17:55
edwina89 edwina89 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 62
Domyślnie Najgorsze/najlepsze tłumaczenia literackie

Czy znacie może jakiś przekład, w którym jest bardzo dużo błędów. Chodzi mi nie tylko o błędy gramatyczne, stylistyczne (itp), ale też o złe tłumaczenie wyrazów i idiomów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Stary 10-19-2011, 15:06
bartek_t bartek_t jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 240
Domyślnie

Takich przykładów jest sporo, mamy wymieniać czy jak?
__________________
Pozdrawiam Bartek
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.