Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 05-27-2011, 18:11
baggins baggins jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 131
Domyślnie Problematyka przekładu wulgaryzmów w literaturze

Witam,
zastanawia mnie kwestia tłumaczenia wulgaryzmów. Wiadome jest, że tłumacz powinien szukać ekwiwalentów o podobnym stopniu ekspresyjnym i stylistycznym, ale co zrobić jeśli dana ekwiwalencja nie może być osiągnięta, gdyż często 'swear words' typowe dla języka oryginału mogą nie mieć odpowiedników w języku docelowym?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 05-28-2011, 14:30
KarolinaS's Avatar
KarolinaS KarolinaS jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 87
Domyślnie Tłumaczenie wulgaryzmów - dylematy

Witam, chciałabym zadać pytanie odnośnie tłumaczenia wulgaryzmów. Jak wiadomo, pojawia się ich wiele w literaturze i filmie, jakie jest Wasze zdanie odnośnie tego problemu? Czy uważacie, ze powinno się je tłumaczyć dosłownie, czy też nieco neutralizować takie wyrażenia? Moim zdaniem tłumacz pownien zachować charakter utworu literackiego/filmu i tłumaczyć wszystko tak, jak było w zamierzeniu autora.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 05-28-2011, 15:17
nensha's Avatar
nensha nensha jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 186
Domyślnie

Oczywiście, że tłumaczyć, nic nie ruszać! Jeśli u Tarantino co minutę słychać motherfucker, to ja nie chcę dostawać w to miejsce gnojka ;D
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 07-05-2011, 01:47
tulipe87 tulipe87 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 103
Domyślnie

Ważne jest chyba również w jakiej formie zrobiony jest przekład. Przekleństwo mówione razi mniej niż pisane, dlatego też wydaje mi się, że w przypadku napisów do filmu można by zaakceptować redukcję ilości wulgaryzmów. Tym bardziej, że jeśli chodzi o napisy, to wymogi techniczne narzucają redukcję słów w ogólności.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 07-05-2011, 10:57
kompaktowa kompaktowa jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 195
Domyślnie

Ja również jestem przeciwna ugrzecznianiu czegokolwiek. Dla mnie jest to zbyt duża ingerencja w przekaz autorski. Zresztą jak ogląda się filmy i widzi/słyszy co się tam z wulgaryzmami czasami dzieje, to człowiekowi aż chce się płakać. Nensha chyba trafiła z Tarantino w sedno. No bo ja Was proszę, przy tego typu filmach gdzie rzuca się za przeproszeniem mięsem na prawo i lewo tłumaczenie dosłowne wulgaryzmów jest potrzebne. Jeśli komuś tego typu konwencja nie pasuje, po prostu nie obejrzy. Wydaje mi się, że w Polsce generalnie tabu językowe się dość rozluźniło w ostatnich czasach i unikanie wulgaryzmów, żeby nie zgorszyć publiki jest nieco na wyrost.
Tulipe, mnie chyba przekleństwo mówione jednak razi bardziej niż pisane tutaj więc się nie zgodzę. Wiadomo czasami coś trzeba wyrzucić, żeby zmieścić się w ograniczeniach, ale w Polsce zauważ notorycznie wulgaryzmy się spłaszcza do zwykłych lekkich obelg, a nawet po prostu ich nie ma. I to nie tylko w filmach, w literaturze też to się zdarza. Zdaje mi się, że we francuskim przekładzie Masłowskiej tak było.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 07-05-2011, 11:45
manhattan's Avatar
manhattan manhattan jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 23
Domyślnie WULGARYZMY - nic nie "ugrzeczniać"

autor, który użył wulgaruzmu wprowadza go aby przekazać czytelnikowi swój zamysł/wizje w konkretny sposób, zatem nie należy nic ugrzeczniać, aby nie zmieniać zamysłu autora. NIe mniej interpretacja wulgaryzmów może być dowolna , szczególnie w odniesieniu do słów pochodnych od najbardziej powszechnego: F*ck, jako że nabierają one prawidłowego znaczenia w kontekście... zatem tutaj dowolność jest większa, ale ugrzecznianiu mówimy NIE
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 07-09-2011, 19:39
malika malika jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 97
Domyślnie Tłumaczenie wulgaryzmów - dylematy

Często spotyka się w literaturze wulgaryzmy i tłumacz zastanawia się czy oddać je z taką samą mocą czy trochę złagodzić

Ostatnio edytowane przez cailleach : 07-14-2014 o 15:17. Powód: brak znaków diakrytycznych
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 07-09-2011, 21:48
agastroba's Avatar
agastroba agastroba jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 80
Domyślnie

Dlaczego mamy coś zmieniać. Funkcja ekspresywna języka polega na wyrażaniu poprzez wypowiedź, emocji i stanów wewnętrznych osoby. Jeśli pisarz miał na celu wzmocnienie tekstu wulgaryzmami powinniśmy oddać jego emocje w ten sam sposób.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 07-10-2011, 19:13
malika malika jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 97
Domyślnie

Jednak istnieją też teksty gdzie nie wypada używać wulgaryzmów, a te same cisną się pod pióro.

Ostatnio edytowane przez cailleach : 07-14-2014 o 15:21. Powód: brak znaków diakrytycznych
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 07-11-2011, 00:30
JustynaL JustynaL jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 90
Domyślnie

Tylko jeżeli sam autor użył słowa powszechnie uważanego za wulgaryzm to dlaczego to zmieniać? Zwykle wulgaryzm dodany jest żeby coś podkreślić więc usuwając go zmienia się nacechowanie/ wydźwięk. Inna sprawa, że np w tekście/ filmie angielskim/ amerykańskim zwykle pojawia się jedno słowo a w naszym języku jest cały wachlarz "opcji"...
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.