Wróć   mLingua | Forum Tłumaczy > Tłumaczenia literackie
Zarejestruj się| Translator | Sklep | Użytkownicy | Oznacz fora jako przeczytane
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 08-15-2011, 13:27
hauteville's Avatar
hauteville hauteville jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 96
Domyślnie Czy mężczyzna może być dobrym tłumaczem literatury kobiecej?

Pytanie będzie z gatunku tych często zadawanych w XXI wieku. Nikogo bowiem chyba nie trzeba przekonywać o tym, że ostatnimi czasy sporą popularność zdobyły sobie badania genderowe, które za cel stawiają sobie wskazanie różnic pomiędzy kobietą a mężczyzną na rozmaitych płaszczyznach. Nie zamierzam zadawać oczywiście pytania na temat tego czy podobne badania mają jakikolwiek sens, jednak pewien aspekt wydał mi się niesamowicie ciekawy z punktu widzenia translatoryki. Niedawno na zajęciach z literatury zastanawialiśmy się nad tym, czy mężczyzna może być autorem albo nawet po prostu odbiorcą literatury kobiecej. Ja natomiast zacząłem się zastanawiać nad tym, czy tłumacz płci męskiej może dobrze przełożyć dzieło zaliczane do literatury kobiecej. Czy ważniejszy okazuje się sam warsztat i umiejętność pisania, czy też może czynniki płciowe określające w pewien sposób wrażliwość na niektóre sprawy? Jak myślicie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-15-2011, 14:12
aniak aniak jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 141
Domyślnie

Mężczyzna mógłby kobiecą literaturę przetłumaczyć bez problemu, jeżeli byłby w stanie przez nią do końca przebrnąć, ale nie ze względu na płeć, tylko zainteresowania. A wiadomo, że zainteresowania i płeć za wiele wspólnego ze sobą często nie mają.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-15-2011, 15:36
nozickbuble nozickbuble jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 167
Domyślnie

Wydaje mi się, że tłumacz-mężczyzna może łatwiej zyskać dystans do tłumaczonego tekstu kobiecego, który niekiedy jest niezbędny do efektywnego tłumaczenia. Tak jest z pewnością w przypadku powieści gatunkowych np. Danielle Steel. Myślę, że w przypadku np. Olgi Tokarczuk sytuacja może być bardziej skomplikowana.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-16-2011, 16:12
zancia's Avatar
zancia zancia jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Poland
Posty: 179
Domyślnie

Mężczyzna również może się wykazać głębokimi pokładami wrażliwości w stosunku do kwestii typowo kobiecych. Sama znam takiego i wiem, że to możliwe Zatem jeśli jest z natury romantykiem i dodatkowo wykazuje się elokwencją to wielu z nas mogłoby stanąć przed dylematem co do płci tłumacza danego dzieła.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 08-17-2011, 11:24
mateusz_pawlowski's Avatar
mateusz_pawlowski mateusz_pawlowski jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Warsaw
Posty: 32
Domyślnie

Myślę, że dyskusja ta prowadzi na bardzo grząski grunt, tudzież na sprawy filozoficzne bardziej niż filologiczne. Chętnie poznałbym statystyki, strzelam natomiast w ciemno, że liczebność kobiet zajmujących się tłumaczeniem literatury kobiecej jest kilka razy większa niż liczebność mężczyzn. Na pewno jeżeli weźmiemy pod uwagę zmienne ilościowe to kobiety okażą się bardziej "wziętymi" tłumaczami literatury z tego gatunku. Interpretacja zaś należy do obszaru który należałoby badać metodami jakościowymi, a te jak wiadomo nie prowadzą nigdy do twardych wniosków.

Podejrzewam, że gdybym miał tłumaczyć literaturę skierowaną do kobiet to koniecznie chciałbym skonsultować tekst z jakąś dziewczyną. Czy mogę być zatem dobrym, samodzielnym tłumaczem? Mogę, ale na pewno przyszłoby mi to z większym trudem niż tłumaczenie tekstu o piłce nożne, jeżeli już jesteśmy przy stereotypach
__________________
Never use a long word when a short one will do.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 08-17-2011, 17:29
klaudia's Avatar
klaudia klaudia jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 94
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez aniak Pokaż post
Mężczyzna mógłby kobiecą literaturę przetłumaczyć bez problemu, jeżeli byłby w stanie przez nią do końca przebrnąć, ale nie ze względu na płeć, tylko zainteresowania. A wiadomo, że zainteresowania i płeć za wiele wspólnego ze sobą często nie mają.
Mężczyźni mogą mieć problem z tłumaczeniem kobiecej literatury nie pod względem merytorycznym, a właśnie zainteresowań. Jakaś długa powieść dla kobiet mogłaby tak nużyc i męczyć tłumacza-mężczyznę, że praca nad tłumaczeniem zajęłaby mu dwa razy więcej czasu niż kobiecie. Kobieta jest chyba bardziej produktywna w tego typu tłumaczeniach.

Ostatnio edytowane przez adutka96 : 08-07-2019 o 20:27.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 08-17-2011, 17:53
em.ka em.ka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 88
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez klaudia Pokaż post
W pełni się zgadzam. Mężczyźni mogą mieć problem z tłumaczeniem kobiecej literatury nie pod względem merytorycznym, a właśnie zainteresowań. Jakaś długa powieść dla kobiet mogłaby tak nużyc i męczyć tłumacza-mężczyznę, że praca nad tłumaczeniem zajęłaby mu dwa razy więcej czasu niż kobiecie. Kobieta jest chyba bardziej produktywna w tego typu tłumaczeniach.
Może jednak zejdźmy z tego całego "literatura kobieca" i uznajmy, że tłumacz może mieć większą przyjemność z tłumaczenia rzeczy, która go interesuje i z tej racji będzie mu/jej szło to szybciej (choć to nie zawsze tak działa). Rozprawianie o tym, jak to "kobiece" elementy są dla "przeciętnego" mężczyzny niestrawne, bo coś tam, i jak to kobiety "naturalnie" mają ku tym "kobiecym" elementom skłonności to jest zupełnie inna para bardzo stereotypowych kaloszy i wymagałaby na przykład zdefiniowania tego, co to ma niby być ta "kobieca literatura" tak dokładnie i podania twardych danych statystycznych w temacie ilości tłumaczy, ich płci, stosunku do pracy i paru innych rzeczy.

Bo tak naprawdę to tłumacz może przetłumaczyć coś świetnie albo koszmarnie, ale to zależy bardziej od umiejętności tłumacza, niż od tego, jaki ma zestaw chromosomów. Literatura to literatura, tekst to tylko tekst. Komu się wydaje, że tekst ma jakąś płeć sam w sobie i że trzeba być tejże płci, żeby go przełożyć, ten chyba po prostu czytał mało literatury, a z pewnością mało różnorodnej. Nie róbmy z tego Bóg wie jakiej mistyki.

Ostatnio edytowane przez Slawistka : 05-09-2016 o 10:21. Powód: Poprawa literówek.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 08-19-2011, 09:00
magdalenka's Avatar
magdalenka magdalenka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 120
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez em.ka Pokaż post
Bo tak naprawdę to tłumacz może przetłumaczyć coś świetnie albo koszmarnie, ale to zależy bardziej od umiejętności tłumacza, niż od tego, jaki ma zestaw hromosomów. Literatura to literatura, tekst to tylko tekst. Komu się wydaje, że tekst ma jakąś płeć sam w sobie i że trzeba być tejże płci, żeby go przełożyć, ten chyba po prostu czytał mało literatury, a z pewnoscią mało różnorodnej. Nie róbmy z tego Bóg wie jakiej mistyki.
Nie ujęłabym tego lepiej. Zgadzam się z każdym słowem. Dodam jeszcze, że mężczyźni często są autorami tzw "literatury kobiecej" . Kto ma dokonać przekładu w tej sytuacji?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 08-22-2011, 10:36
zancia's Avatar
zancia zancia jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Poland
Posty: 179
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez mateusz_pawlowski Pokaż post
Myślę, że dyskusja ta prowadzi na bardzo grząski grunt, tudzież na sprawy filozoficzne bardziej niż filologiczne. Chętnie poznałbym statystyki, strzelam natomiast w ciemno, że liczebność kobiet zajmujących się tłumaczeniem literatury kobiecej jest kilka razy większa niż liczebność mężczyzn. Na pewno jeżeli weźmiemy pod uwagę zmienne ilościowe to kobiety okażą się bardziej "wziętymi" tłumaczami literatury z tego gatunku. Interpretacja zaś należy do obszaru który należałoby badać metodami jakościowymi, a te jak wiadomo nie prowadzą nigdy do twardych wniosków.

Podejrzewam, że gdybym miał tłumaczyć literaturę skierowaną do kobiet to koniecznie chciałbym skonsultować tekst z jakąś dziewczyną. Czy mogę być zatem dobrym, samodzielnym tłumaczem? Mogę, ale na pewno przyszłoby mi to z większym trudem niż tłumaczenie tekstu o piłce nożne, jeżeli już jesteśmy przy stereotypach

Oczywiście, wszystko zależy od preferencji i znacznie ułatwia nam wtedy poradzenie sobie z danym tematem. Piłka cieszy się zainteresowaniem głównie wśród mężczyzn więc sama wiedza teoretyczna, nie mówiąc o praktycznej, znacznie rozwiązuje problem w podejmowaniu się tłumaczenia. Kobiecie zajęłoby to dużo czasu, aby zaznajomić się kto, z kim, kiedy itd. natomiast u mężczyzny to tylko kwestia doinformowania
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 08-22-2011, 11:50
Madrugada22's Avatar
Madrugada22 Madrugada22 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 196
Domyślnie

Mi się wydaje, że mężczyzna może być nawet lepszym tłumaczem literatury kobiecej niż sama kobieta. Tłumaczka, która przekłada tekst już raz napisany przez kobietę może nieświadomie podwajać wydźwięk wrażliwości kobiecej. Tymczasem mężczyzna bardziej potrafi spojrzeć obiektywnie na zawartość tekstu i znaleźć jakiś środek, by tekst docelowy nacechowany spojrzeniem kobiecym nie stał się zbyt "kobiecy".
Moim zdaniem literatura jest bliska filozofii, psychologii i wielu innym dziedzinom, także w przypadku przekładu płeć tłumacza również ma znaczenie. Nie chodzi o jakość tłumaczenia, ale poprostu o różnice w odbiorze i przekazie.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.