Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 06-12-2017, 08:09
Lintee Lintee jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 124
Domyślnie Tytuły, które minęły się (lub nie?) z sensem utworu

Jak wszyscy wiedzą, tytuł jest jedną z pierwszych rzeczy, jaka przyciąga uwagę czytelnika. Ma nawiązywać w jakiś sposób do utworu, symbolizować coś ważnego dla treści, albo po prostu sugerować, co znajdziemy w środku. Dobry tytuł jednak często trudno jest porządnie przetłumaczyć, żeby został dobry. Znacie jakieś wyjątkowo złe, lub wyjątkowo dobre przykłady tłumaczenia tytułów?
Na przykład, siódma część Pottera, której tytuł przysporzył na całym świecie trochę kłopotu i w każdym praktycznie języku znaczenie poszło w inną stronę - "Deathly Hallows". Według mnie polscy tłumacze wybrnęli całkiem nieźle, wybierając "Insygnia Śmierci", pozostało trochę oryginalnej powagi i uroczysty charakter owych artefaktów, nie jak w niektórych innych przekładach, gdzie z hallows zrobiono dary, albo relikwia.
Jako przykład gorszego zabiegu mogę podać podobny tematycznie przypadek, nazwę serii "The Mortal Instruments", gdzie tłumacze poszli po najprostsze rozwiązania i skończyło się na "Darach Anioła". Owszem, klamoty, o których mowa były darem od aniołów, ale uważam, że wyszło zbyt prozaicznie.
Zapraszam do dyskusji!

Ostatnio edytowane przez kkjk.kos : 06-12-2017 o 10:41.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 08-09-2017, 01:24
scemat scemat jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 119
Domyślnie

W poście mowa co prawda o książkach i tłumaczeniu stricte literackim, ale wspomnę tylko, że "Terminator" pierwotnie wyszedł w Polsce jako " Elektroniczny morderca". Jakiś sens to niby ma, ale jednak osobiście cieszę się, że w późniejszych odsłonach tego zaniechano.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 08-09-2017, 08:55
halatomdah halatomdah jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Posty: 237
Domyślnie

Myślę, że największym 'klasykiem' z nietrafionym tytułem jest książka AA. Milne "Winnie the Pooh" przetłumaczona przez Monikę Adamczyk jako "Fredzia Phi-Phi". Kubuś Puchatek zmienił to płeć i został dziewczynką Fredzią. Ale trzeba przyznać że pani Adamczyk na zawsze wpisała się na listę 'niekonwencjonalnych tłumaczeń' i jest sztandarowym przykładem na nietrafione tłumaczenie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 08-09-2017, 09:55
havva havva jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2017
Posty: 55
Domyślnie

Kolejnym przykładem tłumaczenia, które minęły się z oryginałem może być film "Die hard", znany nam wszystkim jako "Szklana pułapka". O ile w pierwszej części tytuł -choć nie jest wiarygodnym tłumaczeniem - nawiązuje do fabuły, o tyle w kolejnych częściach ( gdzie akcja toczy się np. na lotnisku ) już niekoniecznie..
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 08-12-2017, 19:49
Kdziublewski Kdziublewski jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2017
Posty: 118
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez halatomdah Pokaż post
Myślę, że największym 'klasykiem' z nietrafionym tytułem jest książka AA. Milne "Winnie the Pooh" przetłumaczona przez Monikę Adamczyk jako "Fredzia Phi-Phi". Kubuś Puchatek zmienił to płeć i został dziewczynką Fredzią. Ale trzeba przyznać że pani Adamczyk na zawsze wpisała się na listę 'niekonwencjonalnych tłumaczeń' i jest sztandarowym przykładem na nietrafione tłumaczenie.
Z tego co ja słyszałem w oryginale płeć misia nie jest absoltunie nigdzie bezpośrednio określona, a tłumaczka posłużyła się przypuszczeniem, że oryginalne Winnie to zdrobnienie żeńskiego imienia Winifred. Można się spierać co do samego brzmienia tego tytułu, które moim zdaniem nie jest najlepsze, ale merytorycznie jest to solidne tłumaczenie.
Nienajlepszym tłumaczeniem jest tłumaczenie Ada or Ardor jako Ada albo Żar na język polski, jednak jest to po prostu bardzo trudne do przetłumaczenia zachowując grę słów, więc musi zostać niestety poświęcona.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 08-14-2017, 08:33
Lintee Lintee jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2017
Posty: 124
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez halatomdah Pokaż post
Myślę, że największym 'klasykiem' z nietrafionym tytułem jest książka AA. Milne "Winnie the Pooh" przetłumaczona przez Monikę Adamczyk jako "Fredzia Phi-Phi". Kubuś Puchatek zmienił to płeć i został dziewczynką Fredzią. Ale trzeba przyznać że pani Adamczyk na zawsze wpisała się na listę 'niekonwencjonalnych tłumaczeń' i jest sztandarowym przykładem na nietrafione tłumaczenie.
Tutaj chyba chodziło o nawiązanie do oryginalnego żartu, ponieważ Winnie jest imieniem bardziej pasującym dla dziewczynki, a miś w oryginale był rodzaju męskiego. Myślę, że tłumaczka po prostu próbowała wiernie oddać tę sytuację, co akurat nie jest błędem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 10-01-2018, 14:35
OlaChrapek OlaChrapek jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2018
Miejscowość: Kraków
Posty: 120
Domyślnie

To ja może podam przykład dobrego "tłumaczenia" tytułu - w cudzysłowie, bo tak naprawdę nijak tłumaczeniem ono nie jest, ale świetnie moim zdaniem oddaje istotę powieści. Mianowicie - "Zatracenie" Osamu Dazaia. W oryginale 人間失格, czyli dosłownie "porażka człowieczeństwa". Zupełnie co innego, ale pasuje. Na pewno lepiej niż angielskie "Fallen Angel".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 10-01-2018, 22:35
Aga12 Aga12 jest offline
Nadszyszkownik Kilkujadek
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Posty: 2 723
Domyślnie

Green Gables przyjęło w tłumaczeniu pierwszej tłumaczki postać Zielonego Wzgórza. tłumaczenie nie jest trafne ale pasujące do utworu. Nie mogę sobie teraz wyobrazić innego tłumaczenia właśnie jak "Ania z Zielonego Wzgórza".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 02-11-2019, 14:12
Amabilis Amabilis jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2018
Posty: 119
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Lintee Pokaż post
Tutaj chyba chodziło o nawiązanie do oryginalnego żartu, ponieważ Winnie jest imieniem bardziej pasującym dla dziewczynki, a miś w oryginale był rodzaju męskiego. Myślę, że tłumaczka po prostu próbowała wiernie oddać tę sytuację, co akurat nie jest błędem.
Tak, nie można tej sytuacji określić jako fatalne tłumaczenie. Krzyś nazwał pluszaka Winnie po niedźwiedzicy, którą często widział w zoo, więc zrozumiała jest chęć tłumaczki do wymyślenia żeńskiego odpowiednika.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 08-13-2017, 21:05
joannadevian joannadevian jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2017
Miejscowość: Poznań
Posty: 127
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez scemat Pokaż post
W poście mowa co prawda o książkach i niu stricte literackim, ale wspomnę tylko, że "Terminator" pierwotnie wyszedł w Polsce jako " Elektroniczny morderca". Jakiś sens to niby ma, ale jednak osobiście cieszę się, że w późniejszych odsłonach tego zaniechano.
Faktycznie, dziś wydaje się to dość koślawe, ale w tamtych czasach (bodajże lata 80.) słowo "terminator" bardziej kojarzyło się z uczniem jakiegoś zawodu, czeladnikiem, a że wprowadzano wtedy komputery i inne nowinki techniczne, ludzie byli tym zainteresowani, i na "Elektronicznego mordercę" pewnie tłumy szły do kina, więc jak dla mnie wybrnięto z tego nie najgorzej.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.