Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
Stary 01-07-2018, 16:33
zuzikowanna zuzikowanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Posty: 126
Domyślnie

Parę lat temu ktoś na nowo przetłumaczył Don Kichota. Zamiast Dylcynei i Sancho Pansy są tam już Cudenia i Sancho Brzuchacz.

Mam mieszane uczucia. Dla mnie to trochę jakby, no nie wiem, zmienianie nazwy ulicy, do której się już przyzwyczaiłam.
Niby nie ma się do czego dowalić, a jednak nim się przyzwyczaisz..
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Stary 01-08-2018, 09:39
m.stepuch m.stepuch jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2017
Posty: 119
Domyślnie

Zgadzam się z Tobą, brzmi nieźle Cudenia i Sancho Brzuchacz. Jednak przyzwyczajenie robi swoje...
Na pewno dobrze, że powstają nowe, współcześniejsze tłumaczenia. Nie musimy przecież zmieniać swoich przyzwyczajeń, a może warto świeży oddech, nowe spojrzenie wnieść do klasyki...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Stary 01-08-2018, 09:48
annaty annaty jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Posty: 129
Domyślnie

Tłumaczenie to dokonywanie wyborów, dlatego nie ma przeszkód, żeby tłumacz sam wyznaczał sobie granice. Jednak... musi mieć to przysłowiowe ręce i nogi.

Chodzi przede wszystkim o konsekwencję. Jeśli tłumacz przełoży część nazwisk czy pseudonimów, część zostawi w oryginale, a jeszcze inną przetłumaczy częściowo, to tworzy się niestety bełkot. Książki fantasy są faktycznie specyficzne, bo posiadają własne uniwersum, w którym wszystko ma grać. W głowie mam za to "Miasto Boga" Paulo Linsa, w którym jest co najmniej 50 bohaterów, głównych, pobocznych, epizodycznych. Większość z nich ma tam przezwiska (wszak to bandyci), niektórzy po prostu imiona i nazwiska, w zasadzie nieprzetłumaczalne na język polski.

Pojawia się za to pytanie: czy pozostawić wszystkie przezwiska i nazwiska w oryginale, czy te przetłumaczalne tłumaczyć, a resztę zostawić w spokoju? Moim zdaniem (a pytałam też laików nie znających j. portugalskiego) mieszanie nie ma sensu, zwłaszcza, gdy pseudonimy rzadko w książce niosą za sobą jakiekolwiek znaczenie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Stary 01-08-2018, 11:49
Marta93 Marta93 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2017
Posty: 142
Domyślnie

W takim rodzaju tłumaczeń istnieje taka swoboda, że właściwie tłumacz ją sobie może sam określić. Jednak, według mnie jeśli dane imię bohatera czy jakaś nazwa już się utarły w umysłach odbiorów, np. Kubuś Puchatek czy inne i nagle ktoś po wielu latach postanawia "zabłysnąć" i to zmienić, to wg. mnie nie ma to najmniejszego sensu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Stary 01-09-2018, 22:14
zuzikowanna zuzikowanna jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Posty: 126
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez Marta93 Pokaż post
W takim rodzaju tłumaczeń istnieje taka swoboda, że właściwie tłumacz ją sobie może sam określić. Jednak, według mnie jeśli dane imię bohatera czy jakaś nazwa już się utarły w umysłach odbiorów, np. Kubuś Puchatek czy inne i nagle ktoś po wielu latach postanawia "zabłysnąć" i to zmienić, to wg. mnie nie ma to najmniejszego sensu.
No właśnie. Trochę mi się wydaje, że to może wprowadzić taki chaos, szczególnie jeśli nazwa własna dobrze się już zasymilowała w kulturze docelowej. Wydaje mi się, że praktycznie jest już ona nie do wyparcia i każda próba "ulepszenia" przyniesie odwrotny skutek, nawet jeśli samo tłumaczenie będzie bardziej adekwatne.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Stary 10-28-2018, 17:06
ka555 ka555 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2018
Posty: 144
Domyślnie

W tym przypadku wiele zależy od indywidualnej decyzji tłumacza. Przy tłumaczeniu nazw miejsc i przydomków warto jednak zwrócić uwagę na ich wpływ na fabułę książki oraz czy nie tworzą jakiejś gry słów. Poza tym takie nazwy często są jednoczesnym opisem miejsca lub postaci i być może ich przetłumaczenie byłoby wskazane.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Stary 01-21-2019, 23:07
habr habr jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2018
Posty: 126
Domyślnie

Raczej pisałabym krótkie wyjaśnienie po pierwszym użyciu imienia/nazwiska/nazwy, która zawiera grę słów. Nie zmieniałabym imienia obcego na słowiańskie. Ksywki tłumaczyłabym. Np. Kubę Rozpruwacza (przepraszam) zostawiłabym Jackiem Rozpruwaczem. Chciałabym wypracować ogólne zasady dla każdego wypadku i każdego tekstu, ale raczej nie udałoby się.
Zgadzam się, że teraz byłoby dziwnie przemianowywać Kubusia Puchatka. Z drugiej strony, jeżeli nowe tłumaczenie znanego dzieła będzie popularne, używane w nim nazwy własne też mogą z czasem stać się zwykłymi.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Stary 01-28-2019, 17:17
wojkam wojkam jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2018
Posty: 109
Domyślnie

Dużo zależy od gatunku tłumaczonego tekstu. W fantastyce można śmiało zostawiać nazwy własne albo spolszczać, żeby nadać im lepszego wydźwięku. Za to w literaturze dziecięcej raczej będziemy spolszczać nazwy własne i imiona, żeby przybliżyć tekst do czytającego dziecka.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Stary 06-24-2019, 10:27
adutka96 adutka96 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Posty: 113
Domyślnie

Również uważam, że w niektórych przypadkach takie przetłumaczenie danych nazw własnych oddaje mocniej klimat danej książki. Chociaż oczywiście przesadzać w drugą stronę też nie można.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Stary 06-24-2019, 10:39
KarolinaLenska KarolinaLenska jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Miejscowość: Poznań
Posty: 121
Domyślnie

Mnie niesamowicie nie podoba się tłumaczenie zagranicznych imion.

Do tej pory pamiętam mój szok, kiedy dowiedziałam się, że "Maryla" z Ani z Zielonego Wzgórza to wcale nie była Maryla, podobnie jak "Pani Małgorzata". Po co to robić?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.