Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 12-11-2014, 21:01
evelynka997 evelynka997 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 190
Domyślnie Trudny uczeń

Witam,
Uczeń (1 gim), któremu udzielam korepetycji z angielskiego ma straszne braki, od jego mamy wiem, że ma same 2 w szkole, dlatego zapisała go na dodatkowe lekcje. Chłopiec nie zna podstawowych słów, liczb, dni tygodnia, itd. Już nie wspomnę o gramatyce, ale też chce iść za programem który ma na bieżąco w szkole. Problem polega na tym, że na zajęciach staram się jak mogę, przygotowuję dodatkowe ćwiczenia (worksheets) oraz krótkie filmiki i do nich ćwiczenia, kseruje ćwiczenia, zadaję prace domowe, ale to nic nie daje. Chłopiec nie bardzo ma chęć do nauki i tylko patrzy kiedy koniec i mam wrażenie, że moje zajęcia dla niego są nudne. Natomiast inni moi uczniowe nieco młodsi, bo z podstawówki są zachwyceni tym w jaki sposób prowadzę zajęcia. Dodam, że jestem początkującą korepetytorką. W tym roku skończyłam studia. Czy coś mogę poprawić, coś dodać do swoich zajęć? Czy można nauczyć czasów w jakiś ciekawy sposób, oprócz tłumaczenia regułek i robienia ćwiczeń? Boję się, że on nic z moich zajęć nie wyniesie, a potem tylko jeszcze będę miała nieprzyjemne systuacje z jego mamą. Prosiłabym o porady jakiś bardziej doświadczonych korepetytorów/korepetytorek. Będę bardzo wdzięczna za każdą poradę!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 12-13-2014, 19:14
Barbara92 Barbara92 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2014
Posty: 61
Domyślnie

Przy takim braku motywacji sprawa jest rzeczywiście trudna. Może warto byłoby sięgnąć do jego zainteresowań, proponować mu teksty i słuchanki związane z jego hobby, skłaniać go, żeby opowiadał o tym, co go zajmuje. Podsuwać mu obcojęzyczne strony internetowe z informacji dla niego interesującymi. Jeśli gra na komputerze, zachęcać, żeby grał w wersję angielską. Dopiero kiedy zacznie kontaktować i zmniejszy się jego niechęć do języka (a z tego, co piszesz, wydaje się, że po prostu angielskiego nie cierpi), wrócić do bardziej formalnych ćwiczeń z gramatyki, ale też nie za dużo naraz.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 12-13-2014, 20:01
aurigo's Avatar
aurigo aurigo jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2014
Miejscowość: Mazury
Posty: 198
Domyślnie

Eh, i znów sytuacja, kiedy rodzice próbują obarczyć korepetytora lenistwem dziecka. Moim zdaniem powinnaś skontaktować się z rodzicami i zrezygnować z prowadzenia zajęć z tą osobą. Sytuacja ta może rozwinąć się w bardzo nieciekawym kierunku, bo może okazać się, że rodzice będą mieli do Ciebie pretensje, że oni płacą za naukę dziecka, a pieniądze przez nich wyłożone nie przynoszą wymiernych skutków. Dopóki osoba, która nie chce się uczyć, nie nabierze na to ochoty, Twoje starania będą szły na marne. Tym bardziej, jesli jesteś osobą początkującą w korepetycjach, możesz później mieć wyrzuty sumienia, że coś robiłaś nie tak, że to w jakiś sposób Twoja wina. Ustrzegam Cię przed tym. To nie jest (nie będzie) Twoja wina. Sam fakt, że szukasz pomocy w internecie na temat metod radzenia sobie z taką sytuacją utwierdza mnie w przekonaniu, że akurat Tobie zależy - ale uczniowi już niezbyt. A bez tego nie będzie rezultatów.

Jeżeli jednak, z jakiegoś powodu, chcesz spróbować kontynuować te korepetycje to faktycznie - punktem wyjścia jest rozpoznanie zainteresowań chłopaka i opieranie, chociaż częściowe, nauki języka na jego zainteresowaniach.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 12-14-2014, 13:52
evelynka997 evelynka997 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2014
Posty: 190
Domyślnie

Ten chłopiec chyba nie ma zainteresowań. Na pierwszych zajęciach próbowałam by powiedział coś o swoich zainteresowaniach to wydukował jedynie "football", a gdy kazałam mu zapisać to w zeszycie pełnym zdaniem to jeszcze troche spierał się ze mną, że "football" piszę się "foodball", i był w 100 % przekonany, że ja niepotrzebnie go poprawiam. A gdy dałam mu kserówkę ze słowkami (dni tygodnia, itd) do nauki na następne zajęcia to powiedział, że nie wie czy się nauczy bo ma dużo sprawdzianów teraz i wydaje mi się, że się nie nauczy ani nie odrobi pracy domowej. Co w związku z tym powinnam zrobić? wprowadzić jakies kary?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 12-14-2014, 14:23
aurigo's Avatar
aurigo aurigo jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2014
Miejscowość: Mazury
Posty: 198
Domyślnie

Jakie kary, dziewczyno? Nie chce się uczyć - do widzenia i powodzenia. Szkoda jego pieniędzy i Twojego czasu i nerwów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 12-14-2014, 14:41
martachr martachr jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2014
Posty: 148
Domyślnie

Miałam kiedyś okazję uczyć języka angielskiego syna koleżanki mojej matki. Z tego powodu uczyłam go prawie za darmo, co potęgowało moją frustrację. Bardzo trudny uczeń. Chłopiec ogólnie był "ciężki" i w szkole sobie z nim też słabo radzili. Czekał, aż lekcja ze mną się skończy, coś marudził, że przytrzymałam go minutę czy dwie dłużej, nie uczył się, pyskował itp. Po roku użerania się (nie sądzę, aby nauczył się dużo, choć może podgonił coś w szkole) zrezygnowałam tłumacząc się innymi obowiązkami. Na szczęście jego matka nie miała do mnie pretensji, bo sama twierdziła, ze jest on "specyficzny". Chyba nie ma się co spinać, skoro uczeń nie wykazuje żadnej chęci to nauczyciel na silę go nie przekona. A twój uczeń może także robić ci na złość albo chce się popisać (to taki trudny wiek). Pozdrawiam i życzę dobrych decyzji
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 12-14-2014, 17:45
Bitter stream Bitter stream jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2014
Posty: 247
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez evelynka997 Pokaż post
Witam,
Uczeń (1 gim), któremu udzielam korepetycji z angielskiego ma straszne braki, od jego mamy wiem, że ma same 2 w szkole, dlatego zapisała go na dodatkowe lekcje. Chłopiec nie zna podstawowych słów, liczb, dni tygodnia, itd. Już nie wspomnę o gramatyce, ale też chce iść za programem który ma na bieżąco w szkole. Problem polega na tym, że na zajęciach staram się jak mogę, przygotowuję dodatkowe ćwiczenia (worksheets) oraz krótkie filmiki i do nich ćwiczenia, kseruje ćwiczenia, zadaję prace domowe, ale to nic nie daje. Chłopiec nie bardzo ma chęć do nauki i tylko patrzy kiedy koniec i mam wrażenie, że moje zajęcia dla niego są nudne. Natomiast inni moi uczniowe nieco młodsi, bo z podstawówki są zachwyceni tym w jaki sposób prowadzę zajęcia. Dodam, że jestem początkującą korepetytorką. W tym roku skończyłam studia. Czy coś mogę poprawić, coś dodać do swoich zajęć? Czy można nauczyć czasów w jakiś ciekawy sposób, oprócz tłumaczenia regułek i robienia ćwiczeń? Boję się, że on nic z moich zajęć nie wyniesie, a potem tylko jeszcze będę miała nieprzyjemne systuacje z jego mamą. Prosiłabym o porady jakiś bardziej doświadczonych korepetytorów/korepetytorek. Będę bardzo wdzięczna za każdą poradę!
Przede wszystkim gratulacje, że świeżo po studiach już coś robisz zawodowo.
Jeśli chodzi o chłopca - niestety nic nie jesteś w stanie zrobić. Chłopiec ma same dwóje bo nie jest dopilnowany przez rodziców. To się nie zmieni na 100 procent, a nie wierzysz chyba, że w leniu z krwi i kości obudzisz zapał do nauki.
Nic z tego.
Dla niego nauka to kara. To żmudny, wypełniony nudą proces, w którym niestety trzeba uczestniczyć. Proponuję dawać mu dużo prac domowych - a jeśli nie będzie ich odrabiał (a nie będzie) to podziękować za współpracę.
Jego rodzice pewnie nie są zbyt bogaci i korepetycje to dla nich obciążenie. A skoro nic z nich nie wynika, nie ma to sensu. Ale - jak powidam - najpierw spróbuj zobaczyć czy będzie odrabiał prace domowe.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 12-14-2014, 22:03
rybinka rybinka jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Nov 2014
Miejscowość: Łódź
Posty: 20
Domyślnie

Przede wszystkim to każdy uczeń jest inny, dlatego powinnaś też podchodzić do nich indywidualnie - jeden jest zachwycony, drugi znudzony. Może ma jakieś zainteresowania i dałoby radę połączyć je z nauką przemycając słówka? Trzeba podejść go sposobem, może raczej nie próbować przekupywać, ale przekuć wszystko w zabawę niż zadawać jeszcze dodatkowe prace domowe, które najwidoczniej nie są chętnie odrabiane
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 12-20-2014, 22:50
iorido iorido jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Posty: 113
Domyślnie

Do takiego ucznia trzeba podejść sposobem. Nawet jeżeli niektórzy przedmówcy wątpią w to, że takie dziecko czegoś uda się nauczyć, może warto potraktować sprawę jako nowe doświadczenie życiowe i zawodowe próbując zaproponować mu naukę w formie zabawy i jakoś go zmotywować. Miałam raz ciężkiego ucznia, któremu się nic nie chciało (wykręcał się od wszelkiego rodzaju ćwiczeń z gramatyki, zmuszał mnie na bieżąco do zmiany mojego sposobu prowadzenia lekcji i nie lubił jak zwracałam mu uwagę na błędy). Lekcje od pewnego momentu przekształciły się w konwersacje, ale mimo wszystko widziałam jakieś postępy i nie uważam tego przypadku za porażkę pedagogiczną.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 12-23-2014, 00:43
Moninite Moninite jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Posty: 146
Domyślnie

Może spróbuj puszczać mu jakieś filmiki o piłce nożnej (z napisami ang., wtedy Ci uwierzy w kwestiach pisowni). Spróbuj w jakiś sposób dostrzec, że coś zapamiętał, pochwal go kilka razy, że widzisz, że chyba zajrzał do lekcji/Twoich notatek/zadań (nawet skłam!)- może to będzie metoda. Jeśli nie poskutkuje to chyba faktycznie powinnaś porozmawiać z rodzicami jak to wygląda i zrezygnować z zajęć.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.