Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
Stary 10-23-2011, 20:17
AgnesK AgnesK jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 81
Domyślnie

Mogę z powodzeniem podpisać się pod postami które dotyczyły znajomości każdego słówka ze słownika Zawsze irytuje mnie to zdziwienie w głosie innych gdy pytają o dane słowo, a ja go po prostu nie znam. Przecież to niemożliwe Co do mitów związanych z zawodem tłumacza to jednym z nich jest powszechne moim zdaniem przekonanie, że jeżeli ktoś zajmuje się tłumaczeniami to ma pracy w bród - ktoś już pisał ze o zlecenia trudno i to prawda. Myślę, ze nawet początkujący tłumacze łapią się na ten haczyk.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Stary 10-31-2011, 01:18
aleksandra86 aleksandra86 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 74
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez AgnesK Pokaż post
Mogę z powodzeniem podpisać się pod postami które dotyczyły znajomości każdego słówka ze słownika Zawsze irytuje mnie to zdziwienie w głosie innych gdy pytają o dane słowo, a ja go po prostu nie znam. Przecież to niemożliwe Co do mitów związanych z zawodem tłumacza to jednym z nich jest powszechne moim zdaniem przekonanie, że jeżeli ktoś zajmuje się tłumaczeniami to ma pracy w bród - ktoś już pisał ze o zlecenia trudno i to prawda. Myślę, ze nawet początkujący tłumacze łapią się na ten haczyk.
Podpisuję się pod pierwszym zdaniem - wiele razy miałam podobną sytuację. Słuchacze w szkole językowej są czesto o wiele bardziej wyrozumiali niż własni znajomi, ponieważ ci nieustannie rzucają komentarze typu - no jak to nie wiesz? ojej. Ciekawe czy sami nauczyliby się chociaż połowy z tego co prezentują użytkowicy tego forum
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Stary 10-31-2011, 09:39
jo_anka_ jo_anka_ jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 120
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez aleksandra86 Pokaż post
Podpisuję się pod pierwszym zdaniem - wiele razy miałam podobną sytuację. Słuchacze w szkole językowej są czesto o wiele bardziej wyrozumiali niż własni znajomi, ponieważ ci nieustannie rzucają komentarze typu - no jak to nie wiesz? ojej. Ciekawe czy sami nauczyliby się chociaż połowy z tego co prezentują użytkowicy tego forum
Myślę, że to przekonanie w dużej mierze dotyczy osób, które nie miały dużego kontaktu z językiem obcym. Wydaje mi się, że każda rozsądna osoba już po roku nauki języka obcego może stwierdzić, że nie da się poznać wszystkich słówek. Ale gdy ktoś jest uparty w swoich przekonaniach, to zawsze będzie uważał, że wie najlepiej. To jak walka z wiatrakami...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Stary 11-01-2011, 10:29
megane megane jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Posty: 287
Domyślnie

A ja podpisuję się pod wszystkim komentarzami w tym wątku. Dobrze, że są w naszym kraju ludzie, którzy rozumieją, że praca tłumacza nie jest łatwa.

Mitów jest sporo, ale niestety smutna prawda jest taka, że za tłumaczenia nadal zabierają się osoby, które nigdy nie powinny tego robić. Są wśród nich także tłumacze przysięgli. Znam kilku takich, których umiejętności językowe pozostawiają wiele do życzenia...

Najbardziej jednak drażni mnie dość powszechne przekonanie, że absolwent filologii to w zasadzie już gotowy tłumacz. Tłumaczenie to specjalizacja. Kolejną jest nauczyciel. Większość absolwentów polskich uczelni filologicznych to jednak nauczyciele.

Dobrą analogią mogą być lekarze: specjalność jest bardzo dużo. Mają oni wszyscy wspólny mianownik - ukończenie studia medyczne (ogólne). Zatem znajomość języka to dla mnie tylko podstawa, na której możemy się specjalizować.

Znajomość języka to jedno, ale znajomość warsztatu tłumaczeniowego to drugie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Stary 11-01-2011, 11:07
NightMonkey's Avatar
NightMonkey NightMonkey jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Gdynia
Posty: 228
Domyślnie

Zgadzam się z tym co piszecie, ale naszła mnie taka myśl:

Czy spotkaliście kiedyś kogoś, kto mówi, że jego praca jest prosta?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Stary 11-02-2011, 19:44
bartek_t bartek_t jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 240
Domyślnie

A ja się spotkałem z opiniami, że tłumacz to ktoś, czyja wiedza sprowadza się do znajomości języka obcego. Ręce opadają.
__________________
Pozdrawiam Bartek
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Stary 11-03-2011, 17:52
Ania_25 Ania_25 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Poznań/Szczytno
Posty: 152
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez NightMonkey Pokaż post
Zgadzam się z tym co piszecie, ale naszła mnie taka myśl:

Czy spotkaliście kiedyś kogoś, kto mówi, że jego praca jest prosta?
Ja spotykam się tylko z opiniami, z których wynika, że praca innych jest prosta
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Stary 11-04-2011, 13:27
baggins baggins jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 131
Domyślnie

Macie rację, wielu ludzi ma tendencję do hiperbolizowania. Tacy ludzie myślą, że bez nich świat się zawali a ich praca jest tak trudna i skomplikowana, że nikt nie ma o tym pojęcia. Korzystając z okazji chciałabym wspomnieć o pewnej osobie, która, mówiąc delikatnie zirytowała mnie swoim podejściem, twierdząc, że studia humanistyczne to banał, wystarczy się na pamięć nauczyć (ta osoba studiuje geodezję). Niemiłosiernie mnie to rozdrażniło bo nie ma w tym prawdy, a szczególnie jeśli chodzi o studia filologiczne. Praca tłumacza, dla przykładu, wymaga nie tylko znajomości języka obcego, ale także ojczystego oraz płynności w posługiwaniu się nimi. Nie jest to proste i wymaga lat praktyki. Nie mówiąc już o kreatywności, elokwencji i szerokiej wiedzy o świecie. Nic prostszego, prawda?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Stary 11-04-2011, 17:02
student1206 student1206 jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 271
Domyślnie

Ja uważam,że studiowanie filologii jest oględnie mówiąc WSKAZANE aby być dobrym tłumaczem!
Studenci zdobywają tam wiedzę o krajach anglojęzycznych, o kulturze, o gramatyce, historii, o technikach nauczania i tłumaczenia... a więc bardzo ważne sprawy...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Stary 11-06-2011, 10:28
Arioch Arioch jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Poznań
Posty: 60
Domyślnie

Sam wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, kiedy ktoś mnie wypytywał o jakiś zwrot czy słowo i jeśli go nie znałem, był wielce zdziwiony, że "filologia angielska i nie wiesz?". Stosowałem wtedy metodę riposty polegającą na zadaniu pytania o polski skomplikowany termin i sam mówiłem "jak to, native polskiego i nie wiesz?".

Druga rzecz, to przekonanie, że skoro anglistyka i tłumaczenia to... "Weź mi przetłumacz CV", "Mam wstęp do pracy magisterskiej przetłumaczyć na angielski" albo "A mógłbyś mi napisać to i tamto jakoś na przyszły tydzień?". W końcu nie ma to jak mieć znajomego anglistę. Zawsze jak spotykam się z takim podejściem, mówię, że nie ma sprawy, mogę nawet po znajomości dać mały rabacik za stronę rozliczeniową. No i miny zmieniają się na nietęgie
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.