Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 02-08-2014, 18:40
jankochman jankochman jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 34
Domyślnie Pisownia orientalnych słów w jęz. polskim

Zauważyłem, że słowa z języków z alfabetem niełacińskim są zapisywane w polskim piśmie tak, jak w angielskim. Np. sushi, Xi Jinping. Ja uważam, że takie słowa powinniśmy po polsku zapisywać tak, jak je słyszymy, np. susi, Si Cinping. Co Wy o tym sądzicie? I czy jest jakaś reguła pisana/niepisana dotycząca tej pisowni?

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 07-30-2018 o 12:18. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 02-09-2014, 14:00
thalassa85 thalassa85 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Miejscowość: Berlin
Posty: 146
Domyślnie

Dla mnie są to nazwy internacjonalne i nie obstawałabym przy tym, aby wprowadzić dla nich pisownię polską, tak jak nie robi się tego przy nazwach zaczerpniętych z języków łacińskich, zwłaszcza dla potraw takich jak sushi czy pizza, gnocchi, bruschetta, cheeseburger, czy chociażby nazw drinków (pina colada, caipirnha, curaçao, itp.), napojów np. latte macchiato. Są to wyrazy pozostające niezasymilowane na całym świecie, nieco egzotyczne i wskazujące na pochodzenie danej potrawy czy napoju.

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 07-30-2018 o 12:19. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 02-09-2014, 14:36
andaluzyt andaluzyt jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 59
Domyślnie

Tak, są specjalne zasady w jaki sposób zapisuje się słowo w alfacecie łacińskim, np. chiński i pinyin.

Zapisując "tak jak słyszymy" często zapisujemy nasze błędy w wymawianiu tych słów...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 02-09-2014, 18:50
jankochman jankochman jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 34
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez thalassa85 Pokaż post
(...) nie obstawałabym przy tym aby wprowadzić dla nich pisownię polską, tak jak nie robi się tego przy nazwach zaczerpniętych z języków łacińskich, zwłaszcza dla potraw takich jak sushi czy pizza,gnocchi, bruschetta, cheeseburger czy chociażby nazw drinków pina colada, caipirnha, curaçao itp, napojów np. latte macchiato.
Jednak słowa pochodzące z języków z alfabetem nie-łacińskim i tak musimy zapisać w alfabecie łacińskim. Skoro tak, to wolałbym zapis "tak, jak słyszymy".

Cytat:
Zamieszczony przez andaluzyt Pokaż post
Tak, są specjalne zasady w jaki sposób zapisuje się słowo w alfacecie łacińskim, np. chiński i pinyin.

Zapisując "tak jak słyszymy" często zapisujemy nasze błędy w wymawianiu tych słów...
Dzięki za informację o pinyin. To trochę rozjaśnia sprawę.
W zapisie "tak, jak słyszymy" nie chodzi mi o idealne oddanie wymowy języka źródłowego, tylko o przybliżoną wymowę. Np. nazwę jednego z chińskich miast zapisujemy i wymawiamy jako Tiencin. Oryginalna wymowa, to mniej-więcej [tʰjɛntɕin]. Zapis "Tiencin" nie oddaje tej oryginalnej wymowy perfekcyjnie, ale lepiej, niż "Tianjin" zalecany przez pinyin.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 02-14-2014, 22:17
mafu mafu jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2013
Posty: 118
Domyślnie

Ja uważam, że nazwy te powinny zostać niespolszczone. Sugerują wtedy swoją egzotykę i zagraniczne pochodzenie. Tym bardziej nazwiska powinny zostać zapisywane w polskim tak samo jak w oryginalnym języku. Równie dobrze ktoś mógłby zmieniać nasze nazwiska i imiona.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 02-18-2014, 20:12
andaluzyt andaluzyt jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Posty: 59
Domyślnie

Większość zasad transkrypcji jest międzynarodowa, tak aby przykładowo nazwa jakiegoś miejsca była łatwo rozpoznawalna dla ludzi z różnych krajów...

Używanie alfabetu polskiego też ma swoje plusy, ale wydaje mi się, że trochę ogranicza przekaz... Poza tym, zapis fonetyczny często jest wręcz niemożliwy i każdy ma swoja propozycję jak to powinno być. A czy nie lepiej, gdy zawsze coś pisze się tak samo, a nie raz jest tak, raz siak?

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 07-30-2018 o 12:22. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 06-05-2014, 18:14
Ayami Ayami jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2014
Posty: 95
Domyślnie

W przypadku japońskiego, jest kilka różnych transkrypcji. Najbardziej rozpowszechnioną jest transkrypcja Hepburna (sushi, shōgun), która kładzie nacisk na zapis ułatwiający użytkownikom angielskiego wymowę japońskich słów w sposób bardziej intuicyjny. W podstawówce, Japończycy uczą się innego zapisu, tzw. Kunrei (susi, syōgun), bardziej intuicyjnego dla samych Japończyków. Jednak kiedy zaczynają się uczyć angielskiego, poznają transkrypcję Hepburna i Kunrei jest mało używany.

Należy też wspomnieć o spolszczonych słowach takich jak gejsza czy szogun, które odbiegają nieco od oryginalnej, japońskiej wymowy ( w przybliżeniu: gejśa, śogun), a zadomowiły się u nas poprzez nieprawidłową wymowę słów w zapisie Hepburna.

Wydaje mi się, że na tym etapie, gdy zapis słów japońskich jest jako tako ustabilizowany w języku polskim, nie powinniśmy starać się go zmieniać na siłę. Gdyby starać się przestrzegać zasad polskiej fonetyki w zapisie, trzeba by zmienić też nazwy takie jak Okinawa (na Okinaua jak zalecają niektóre słowniki), co utrudnia nieco polską odmianę (zamiast Okinawie byłoby Okinałie itd.).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 06-07-2014, 13:40
dwegner dwegner jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: May 2014
Posty: 29
Domyślnie

Skoro są oficjalne transkrypcje, należy się do nich stosować, a nie "pisać jak się słyszy". Wprawdzie w wypadku transkrypcji pinyin języka chińskiego trzeba się nauczyć ją czytać, ale chociażby język japoński ma polską transkrypcję. Mało kto jej jednak używa, a próby zastosowania się do niej, a nie do zapisu zagranicznego dostosowanego do języka angielskiego niestety nie spotykają się ze zrozumieniem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 06-08-2014, 00:31
marekuchan marekuchan jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: May 2014
Posty: 124
Domyślnie

Według mnie to zależy od naszego targetu. Jeżeli piszemy tekst do gazety czy news internetowy to musimy się liczyć że, faktycznie szerszy odbiorca może mieć problem z właściwym przeczytaniem tego.

Ale jeżeli chodzi o teksty akademickie, tłumaczenia tekstów czy nazw, podobnie jak inni również opowiadam się za stosowaniem się do pisowni według transkrypcji zatwierdzonej przez państwo, w którym używa się danego języka.
Zazwyczaj wadą takiej transkrypcji jest to, że osoby czytające tekst w naszym języku mogą wymawiać błędnie dane słowo, ale często rodzima transkrypcja prawie uniemożliwia "odtworzenie" słów w języku oryginalnym. Pamiętam jak wielokrotnie męczyłem się z odnalezieniem słów w słowniku kiedy były one tylko zapisane polską transkrypcją języka koreańskiego z lat 80-tych

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 07-30-2018 o 12:26. Powód: drobne błędy językowe
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 06-08-2014, 13:37
pgolabek's Avatar
pgolabek pgolabek jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Apr 2014
Posty: 30
Domyślnie

Wg mnie bardzo dobrze, że słowa orientalne pisane są wg znanych transkrypcji. Dzięki temu jesteśmy np. w stanie zamówić sushi nie tylko w Polsce pod tą nazwę. Trudno oczekiwać od ludzi, że nazwy obcych potraw będą znali w swoim języku ojczystym, a następnie uczyli się ich np. w j. hiszpańskim, bo jadą tam na wakacje. Gdybyśmy zapisywali słowa tak jak je słyszymy byłby bardzo duży problem, bo jakby się zastanowić, to każdy mógłby oczekiwać innego zapisu (np. suszi, susi, itp.).

Ostatnio edytowane przez kabe29 : 07-30-2018 o 12:28. Powód: Drobne błędy interpunkcyjne
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.