Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 02-12-2019, 18:02
grudzien124 grudzien124 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Posty: 25
Domyślnie Nauka języka chińskiego

Co jest najtrudniejsze w nauce języka chińskiego? Czy na pewno litery?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 02-12-2019, 20:17
MagdaKcz MagdaKcz jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Dec 2018
Posty: 46
Domyślnie

Hej! Kilka razy rozmawiałam na ten temat z kolegą studiującym sinologię. On twierdzi, że najtrudniejsze jest zbliżenie się do rodzimych użytkowników języka. Wydaje mi się, że oczywiście ma to związek z "byciem obcokrajowcem", ale myślę też, że dużą rolę odgrywa też ta dość zamknięta chińska dusza ( : Jak myślicie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 02-13-2019, 16:50
IgaQin IgaQin jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Posty: 70
Domyślnie

Tak naprawdę dla każdego co innego sprawia problem. Według mnie nauka chińskich znaków jest trudna tylko na samym początku: kiedy wszystko wydaje się czarną magią, niemożliwą do spamiętania. Lecz z czasem odkrywamy, że to nie jest tak, że każdy znak jest zupełnie inny; odkrywamy, że znaki posiadają w sobie pewien system, dzięki czemu po kilku miesiącach nauki znaki stają się jedną z łatwiejszych i logiczniejszych części nauki chińskiego.
Dla mnie najtrudniejszą częścią nauki chińskiego są tony - w odróżnieniu od znaków, sami się ich nie nauczymy, na początku nauki stanowią one ogromne wyzwanie. A jeśli nie przyłożymy się do nich w początkowej fazie, to w późniejszym etapie stanie się to wielkim problemem. Dla przykładu: moja koleżanka uczyła się j.chińskiego przez rok w Moskwie, gdzie nauczycielka w ogóle nie przykładała wagi do tonów. W rezultacie kiedy dziewczyna pojechała do Pekinu na stypendium okazało się, że nikt jej nie rozumie, bo po prostu nie mówiła w tonach (mimo, że słownictwo i gramatykę znała i miała je dobrze opanowane).

A co do zbliżenia się do rodzimych użytkowników języka, to tak, z tym bywa ciężko, ale nie jest to niemożliwe. Wielu Chińczyków traktuje obcokrajowców trochę jak atrakcję, albo obiekt, którym można się pochwalić przed znajomymi (coś na zasadzie "patrzcie, mam znajomego obcokrajowca!"). Z tego typu osobami ciężko było stworzyć jakąkolwiek relację. Ale miałam również okazję poznać wielu Chińczyków, z którymi bardzo łatwo było nawiązać "normalny" kontakt: miło się z nimi rozmawiało, byli chętni na wspólne wyjścia itd.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 02-13-2019, 20:07
blueberrinka92 blueberrinka92 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Posty: 29
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez MagdaKcz Pokaż post
Hej! Kilka razy rozmawiałam na ten temat z kolegą studiującym sinologię. On twierdzi, że najtrudniejsze jest zbliżenie się do rodzimych użytkowników języka. Wydaje mi się, że oczywiście ma to związek z "byciem obcokrajowcem", ale myślę też, że dużą rolę odgrywa też ta dość zamknięta chińska dusza ( : Jak myślicie?

Prawda, coś w tym jest. Byłam w Chinach i ogólnie było ciężko się porozumieć z chńczykami. Ogólnie zauważyłam ze oni od razu zakładają ze się nie zna chińskiego i czasem nawet jak się do nich mówi po mandaryńsku to automatycznie mówią ze nie rozumieją, czasem nie mogą przetrawić faktu ze biała twarz może mówić po chińsku. Jak byłam na stypendium, to chińczyczy nie znający angielskiego trzymali się od obcokrajowców z daleka. Nie wiem czemu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 02-13-2019, 23:16
IgaQin IgaQin jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Posty: 70
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez blueberrinka92 Pokaż post
Prawda, coś w tym jest. Byłam w Chinach i ogólnie było ciężko się porozumieć z chńczykami. Ogólnie zauważyłam ze oni od razu zakładają ze się nie zna chińskiego i czasem nawet jak się do nich mówi po mandaryńsku to automatycznie mówią ze nie rozumieją, czasem nie mogą przetrawić faktu ze biała twarz może mówić po chińsku. Jak byłam na stypendium, to chińczyczy nie znający angielskiego trzymali się od obcokrajowców z daleka. Nie wiem czemu.
To w sumie ciekawa sytuacja, bo ja miałam wręcz odwrotne doświadczenia w trakcie pobytu w Chinach. Większość Chińczyków od razu zaczynała mówić do mnie po chińsku, jakby to dla nich było oczywiste, że zrozumiem i odpowiem.
A gdzie na stypendium byłaś?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 02-14-2019, 10:23
lanmei lanmei jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2018
Posty: 110
Domyślnie

Polecam bardzo stary i bardzo aktualny artykuł Davida Mosera [url]http://www.pinyin.info/readings/texts/moser.html[/url].

A z własnego doświadczenia powiem, że najtrudniejsza jest nauka słownictwa na poziomie zaawansowanym (kolokacje, przesunięcie semantyczne, kontekstualność, synonimy), kiedy okazuje się że znam słówko od dawna, ale nie mam pojęcia jak i czy w ogóle mogę go użyć w danym kontekście.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 02-14-2019, 12:12
Wiktoria潘珊's Avatar
Wiktoria潘珊 Wiktoria潘珊 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2019
Posty: 70
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez lanmei Pokaż post
Polecam bardzo stary i bardzo aktualny artykuł Davida Mosera [url]http://www.pinyin.info/readings/texts/moser.html[/url].

A z własnego doświadczenia powiem, że najtrudniejsza jest nauka słownictwa na poziomie zaawansowanym (kolokacje, przesunięcie semantyczne, kontekstualność, synonimy), kiedy okazuje się że znam słówko od dawna, ale nie mam pojęcia jak i czy w ogóle mogę go użyć w danym kontekście.
Zgadzam się! W chińskim potrafi istnieć 20 słówek o zbliżonym znaczeniu, a każdego używamy w innej kolokacji czy kontekście. Ciężko opanować i zrozumieć te różnice bez dobrych przykładów, najlepiej podanych przez nauczyciela, bo w słownikach niełatwo takie znaleźć.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.