Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 11-03-2014, 19:11
Judyta90's Avatar
Judyta90 Judyta90 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Posty: 69
Domyślnie Przekwalifikowanie na tłumacza

Jestem ciekawa, czy komuś się to zdarzyło i jakie ma w związku z tym doświadczenia.
Mam doświadczenie w kilku działach w firmach międzynarodowych, ale zgodnie z moim myśleniem, że "na nic nie jest za późno, jeśli tylko bardzo się chce", dążę do przekwalifikowania na tłumacza. Coraz częściej w mojej dotychczasowej pracy zaczęłam zauważać, że to języki są tym, na czym chciałabym się skupić i rozwijać. Oczywiście musiałabym zacząć "od zera", ale jestem dość zdeterminowana.

Ma ktoś takie doświadczenie? Czy to jest w ogóle opłacalne?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 11-03-2014, 22:39
idiosyncrasy idiosyncrasy jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2014
Miejscowość: Brwinów
Posty: 176
Domyślnie

Cześć!
Ja, mimo że filologia angielska była moim pierwszym kierunkiem kształcenia, postanowiłam po licencjacie spróbować swoich sił w zupełnie odmiennej dziedzinie, jaką był film, a dokładnie montaż filmowy. Dostałam się na dzienne studia w PWSFTviT w Łodzi, w tym samym czasie kontynując bardziej pro forma studia magisterskie na filologii angielskiej celem uzyskania dyplomu magisterskiego. Moja przygoda z filmem trwała ponad 7 lat. W pewnym momencie jednak dopadło mnie powolne wypalanie się w wyniku różnych doświadczeń zawodowych zarówno jako tzw. wolny strzelec (freelancer), jak i pracownik na pełen etat. Kiedy zakończyłam kolejną zawodową przygodę z filmem, czułam się na tyle wypalona, że postanowiłam usiąść i poważnie zastanowić nad tym, co ja właściwie chcę robić w życiu, co jest mi w stanie dać względną satysfakcję, a przy okazji będzie odpowiadało moim oczekiwaniom związanym z warunkami, sposobem, charakterem wykonywanej pracy. I tak zatoczyłam wielkie koło, uświadamiając sobie, że zawsze chciałam być tłumaczem, ale gdzieś tam w wyniku być może zniechęcania mnie przez różne osoby, że nie można być tylko tłumaczem, najlepiej to robić wszystko - tłumaczyć, uczyć, pisać książki, dawać prywatne lekcje, etc, bo inaczej się nie da wyżyć, porzuciłam swoje marzenia z tłumaczeniem związane dla w sumie analogicznej w swym charakterze, choć nie dającej równej autonomii w działaniu pracy montażysty filmowego. Te dwie rzeczy uświadomiłam sobie oczywiście z perspektywy czasu, choć nie uważam tego czasu "filmowego" za stracony. Wbrew pozorom uwrażliwił mnie on szczególnie na zagadnienia związane z tłumaczeniem audiowizualnym. Kiedy podjęłam decyzję o przekwalifikowaniu się, nie sądziłam jeszcze, że trafię na mLingua i, że to doświadczenie sprawi, że poczuję znowu wiatr w żaglach. Także jeżeli chcesz się przekwalifikować na tłumacza, z pewnością jesteś w dobrych rękach. Czy jest to opłacalne, nie powiem Ci. Gdybym opierała się na opiniach innych osób, pewnie bym dawno porzuciła myśl o przekwalifikowaniu się na tłumacza. Uważam jednak, że w tym jestem najlepsza. A w świetle swoich dotychczasowych doświadczeń zawodowych i powziętej decyzji o byciu tłumaczem, jestem gotowa podjąć każde wyzwanie, aby potwierdzić, że tak w istocie jest. Już dawno wyszłam z założenia, że trzeba robić to, co daje największą satysfakcję, bo pieniądze nie zawsze ją dają. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę Ci mogła napisać, że bycie tłumaczem faktycznie jest opłacalne. Póki co mogę Ci jedynie powiedzieć, że wyciągnęłam wiele korzyści ze swojej przygody z mLingua i nie mam wątpliwości, że to, czego się nauczyłam, z pewnością jeżeli tylko umiejętnie to wykorzystam, stanowi solidną podstawę do startu w zawodzie tłumacza. Jednym słowem, dzięki mLingua zyskałam bezcenne doświadczenie i wiedzę.

Ach, i byłabym zapomniała. Mimo ukończonych studiów filologicznych, miałam długą przerwę, poświęciłam się zupełnie innej dziedzinie, tłumaczyłam dorywczo, miałam duże braki w tym jak zmieniły się w między czasie trendy w branży translatorskiej, także też niejako zaczynałam/ zaczynam "od zera". Tak jak jednak wspominałam wcześniej, uważam, że jestem w tym po prostu dobra, doświadczenie z mLingua jedynie mnie w tym utwierdziło, co stanowi dla mnie ogromny zastrzyk wiary w to, że warto, abym się w tym kierunku dalej rozwijała.

Ostatnio edytowane przez idiosyncrasy : 11-03-2014 o 22:50.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 11-04-2014, 13:16
karola77 karola77 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Miejscowość: Szczecin
Posty: 50
Smile

Dziękuję Judyta za podjęcie tego tematu i idiosyncrasy- za odpowiedź!
Ja mam za sobą przekwalifikowanie się na nauczyciela angielskiego- wcześniej byłam księgową po studiach i podyplomówce z tej dziedziny, jednak poczułam, że to nie jest to, czym chcę się zajmować w życiu. Ukończyłam więc następne studia i od 7-8 lat zajmuję sie tylko uczeniem. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji. Myślę, że trzeba robić to, co się lubi i zawsze, niezależnie od wieku, warto podjąć ryzyko zmiany pracy.
Ponieważ jednak w czasie mojej pracy lektora wielokrotnie zdarzało mi się tłumaczyć różnego rodzaju teksty, ja także zaczęłam myśleć o rozszerzeniu moich umiejętności i stopniowym przekwalifikowaniu na tłumacza. Tłumaczenia pisemne, z jakiejkolwiek dziedziny sprawiają mi wielką frajdę i wiem, że robię to nieźle.
Zatem- Judyta - wszystko przed nami!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 11-04-2014, 13:41
Judyta90's Avatar
Judyta90 Judyta90 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Posty: 69
Domyślnie

O suuuper! Dzięki, to duże wsparcie Ja wiem, że od czegoś trzeba zawsze zacząć przy przekwalifikowywaniu, a to wcale nie jest takie proste, tym bardziej jeśli ma się dobrą pracę i zarobki. Zdecydowanie uważam to za "wyjście ze strefy komfortu", a wiem, że nie każdy odważyłby się na to; do odważnych świat należy!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 11-04-2014, 17:18
Zuzahnna Zuzahnna jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2014
Posty: 55
Domyślnie

Idź! Polecam śmiało. Co prawda jestem absolwentką anglistyki, ale zdaję sobie sprawę, że gdyby nie własna pasja do języków i dodatkowe dokształcanie studia dałyby mi jedynie podstawę. Zresztą, bywali i tacy ludzie na studiach, których nawet wykładowcy mieli najszczerszą ochotę wyrzucić za drzwi. Najważniejsze jest zrozumienie języka i wprawne posługiwanie się nim oraz znajomość dziedziny. Myślę, że wbrew pozorom możesz okazać się lepszym tłumaczem niż typowy lingwista. A poza tym, jeśli poczujesz, że to Twoja działka, myślę, że zawsze możesz zrobić podyplomówkę.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 11-04-2014, 18:36
KKK KKK jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Aug 2014
Posty: 137
Domyślnie

Zgadzam się z przedmówczynią. Wydaje mi się, że mając doświadczenie i wiedzę z innych dziedzin niż tylko języki możesz być lepszym tłumaczem niż osoba po filologii. Chociaż może przemyśl sobie, czy nie chcesz np. dalej pracować w jakieś firmie, a tylko dorabiać sobie tłumaczeniami. Jest to męczące, ale wydaje mi się, ża bardziej opłacalne finansowo.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 11-05-2014, 13:25
karola77 karola77 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Miejscowość: Szczecin
Posty: 50
Domyślnie

Tak, zgadzam się, że zabezpieczenie finansowe w postaci pracy czy rodziny jest bardzo pomocne.Przede wszystkim odchodzi lęk czy rozczarowanie, gdy początki nie są takie, jak byśmy chcieli.
Ja przekwalifikowując się na nauczyciela, miałam ten komfort, że mogłam dalej pracować w "starej" branży, tyle że w mniejszym wymiarze godzin. Dodatkowo rodzina pomagała, jak była taka potrzeba.
Niemniej jednak polecam gorąco zmianę zawodu na ten, który daje radość i satysfakcję!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 11-05-2014, 17:29
girasole girasole jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Posty: 78
Domyślnie

Ja skończyłam wiele lat temu studia ekonomiczne i również moja praca się wiąże z wyuczonym zawodem, ale rok temu zaczęłam studia filologiczne ze specjalnością tłumaczenia i ... zobaczymy jak się wszystko potoczy. Wydaje mi się jednak, że wiedza z innych dziedzin na pewno się przydaje, można się wyspecjalizować np. w tłumaczeniach związanych z poprzednim wykształceniem lub doświadczeniem z pracy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 12-19-2014, 11:26
Celineczka Celineczka jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2014
Posty: 142
Domyślnie

Ja skończyłam studia techniczne na politechnice za granicą i w Polsce zrobiłam studia podyplomowe dla tłumaczy.
Próbuję się "małymi krokami" przekwalifikować na tłumacza technicznego lub przysięgłego...
Obecnie zajmuję się zawodowo zupełnie inną (techniczną) dziedziną, ale bardzo podoba mi się tłumaczenie, "coś" mnie po prostu do niego ciągnie...
Myślę, że z samego tłumaczenia nie da się "wyżyć"...przynajmniej na początku...
Trzeba myśleć o dodatkowej pracy jak np. korepetycje z języka czy praca jako lektor...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Stary 12-19-2014, 14:00
NazarkoM NazarkoM jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Nov 2014
Miejscowość: Warszawa
Posty: 195
Domyślnie

Dziękuję bardzo za założenie tego wątku. Ja również należę do grona osób, które chcą się przekwalifikować. Studia lingwistyczne mam już skończone i zawsze marzyłam, żeby zająć się tłumaczeniami. Jednak w drugiej połowie studiów zaczęłam pracować w intensywnie rozwijającej się firmie. Przez chwilę ta praca spowodowała, że moje marzenie o byciu tłumaczem zostało odsunięte na bok. Praca dawała mi satysfakcję i komfort w postaci comiesięcznej pensji. Jednak na skutek różnych sytuacji, które w ostatnich dwóch latach wydarzyły się w moim życiu, uświadomiłam sobie, że tłumaczenie to coś, czym chciałabym się zająć. Czasami żałuję, że od razu po studiach nie poszłam w tym kierunku, ale zaraz przypominam sobie jak wiele przez ten czas nauczyłam się dzięki pracy w firmie. Ostatnio usłyszałam pewną mądrą wypowiedź: „Nie ma porażek, niepowodzeń. Są doświadczenia. Każde doświadczenie uczy i można z niego wyciągać wnioski”. Właśnie w taki sposób staram się teraz podejść do swojego życia.
Jak to określiła Judyta90 "wyjście ze strefy komfortu" jest trudne ale jeśli człowiek nie zaryzykuje to nigdy się nie dowie, czy to ma sens. W pracy nie chodzi przecież tylko o zarabianie pieniędzy ale o to, żeby dawała ona satysfakcję. Ktoś kto lubi swoją pracę nigdy nie jest w pracy.
Spełnienia marzeń życzę wszystkim osobom, które o tym marzą i oczywiście sobie też :-)
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.