Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 09-06-2011, 15:05
anjie's Avatar
anjie anjie jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Posty: 100
Domyślnie „Tłumaczenie, które zawsze zapamiętam”

Wiadomo, że praca tłumacza(szczególnie tłumacza specjalistycznego) bywa żmudna i nudna przez to, że teksty są podobne Czy zdarzyło wam się tłumaczyć coś na tyle irytującego/ trudnego/ niezwykłego/zabawnego, że już zawsze będziecie o nim pamiętać? Jak sobie z nim poradziliście?
Zachęcam do dzielenia się swoimi doświadczeniami.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 09-06-2011, 20:58
NightMonkey's Avatar
NightMonkey NightMonkey jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Miejscowość: Gdynia
Posty: 228
Domyślnie

Własne tłumaczenie "Mechanicznej Pomarańczy" na trzecim roku studiów było straszne i ciekawe jednocześnie. Duże wyzwanie oraz wiele ciekawych rozwiązań. Przy okazji odkryłem, że tłumaczem literatury raczej nie zostanę
Najgorzej wspominam drugi rok, kiedy dali nam do tłumaczenia Steinera...nie wiem co było gorsze: czytanie czy tłumaczenie jego "dzieł".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 09-06-2011, 22:01
regia22's Avatar
regia22 regia22 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Miejscowość: Limanowa/ Kraków
Posty: 38
Cool informatyka...

na studiach 1szego stopnia filologii ang, tłumaczyłam koleżance rozdział z książki do informatyki tłumaczący działanie jakiegoś programu... za 3 dni siedzenia nad programem i nad słownikiem na zmianę dostałam 30 zł. to było moje pierwsze tłumaczenie i nie zdawałam sob sprawy że tak trudno złożyć ładne zdanie po polsku nie znając podłoża tekstu- chodzi mi o to, że znałam znaczenie słów, ale w kontekście technologii trzeba to było całkiem inaczej ująć... myślę, że to dlatego ludzie nie wiedzą ile to wymaga pracy, po prostu trzeba spróbować. Potem proszą o przysługę i przetłumaczenie czegoś i nie sugerują w ogóle zapłaty ani wdzięczności - ja zrobiłam na odwrót, za nisko się oceniłam :-) za tyle godzin czasu poświęconych choćby prywatnym korepetycjom zarobiłabym bez porównania...A powiem jeszcze że najmniej sie szanuje wykształcenie i pracę umysłową w kręgach ludzi niewykształconych. Ale to już inny temat .. zapamiętałam to tłumaczenie przez to że mnie duzo nauczyło i przez towarzyszącą mu złość na samą siebie!
__________________
regia22
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 11-14-2014, 12:11
mszczep mszczep jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Sep 2014
Miejscowość: Warszawa
Posty: 89
Domyślnie

zazwyczaj te pierwsze zapadają nam w pamięć. To w sumie taki sprawdzian dla nas samych, najpierw uczymy się studiujemy, a później dostajemy zlecenie i okazuje się, że musimy szukać odpowiednich kontekstów, czy aby na pewno TO słówko będzie tutaj pasować, czy INNE. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że jednak kartka gotowego tłumaczenia i ładnych kilka lat nauki. I zawsze narzekają, że to takie drogie. Wystarczy spojrzeć na zawód fryzjera czy kosmetyczki, ile tam trwa nauka i jakie są ceny. Wtedy nikt nie powie, że pomalowanie paznokci jest za drogie...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 11-14-2014, 19:39
mogr mogr jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2014
Posty: 117
Domyślnie

Zawsze będę pamiętać i miło wspominać pierwsze zlecenie na przetłumaczenie fragmentu powieści. Po wielu tekstach technicznych, prawniczych, medycznych, taka odmiana była niesamowita. Ponieważ książka była naprawdę super, interesująca i zabawna mogłam cały dzień tłumaczyć i nie czuć się zmęczona. Wtedy pomyślałam, że właśnie to chciałabym robić. Niestety jak wiadomo zostać tłumaczem literackim nie jest łatwo...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Stary 11-14-2014, 21:12
asioreczek2007 asioreczek2007 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Posty: 32
Domyślnie

Pamiętam kiedy mieliśmy za zadanie przetłumaczyć fragment książki, która już została przetłumaczona, a następnie porównać to tłumaczenie z naszym. Jak ogromne było nasze zdziwienie, kiedy w oryginalne znaleźliśmy błędy gramatyczne.Nikt nie jest doskonały.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Stary 11-14-2014, 21:30
karola77 karola77 jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2014
Miejscowość: Szczecin
Posty: 50
Domyślnie

Choć nie jestem zawodowym tłumaczem, to zdarza mi się tłumaczyć różnego rodzaju teksty. Jednym z nich było streszczenie pracy doktorskiej z dziedziny prawa pracy, na d którym to spędziłam około tygodnia Dodam, że streszczenie w oryginale miało około 5000znaków, a więc niecałe dwie strony A4 Pamiętam, że byłam nim tak przejęta, że zaczęłam zgłębiać tematykę, poruszoną w doktoracie, żeby nie popełnić jakiegoś błędu w interpretacji. Na szczęście tłumaczenie zostało zaakceptowane, więc wysiłek się opłacił. Oczywiście nie mówię tu o finansach, bo za ten tydzień spędzony nad tekstem wzięłam 40zł
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Stary 10-04-2016, 21:43
luki90 luki90 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2016
Posty: 120
Domyślnie

na studiach tłumaczyłem strone zakładu pogrzebowego, sam projekt fajny, ale pamiętam, że nawety mój wykładowca "wymiękał" przy niektórych frazach ostatecznie, tłumaczenie do dziś dostępne w necie więc nie było źle
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Stary 10-04-2016, 21:47
moniek moniek jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2016
Posty: 154
Domyślnie

Tekst na zajęcia o linii damskiej bielizny dla mężczyzn. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.