Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #461  
Stary 04-08-2019, 20:00
Sylwia9191 Sylwia9191 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Posty: 152
Domyślnie

W Łodzi mówimy "krańcówka" na pętlę np. tramwajową, "angielka" na bułkę paryską i "migawka" na bilet miesięczny.

Ostatnio edytowane przez Jeremi.546 : 04-14-2019 o 21:08.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #462  
Stary 05-15-2019, 12:06
chinook chinook jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Posty: 122
Domyślnie

to nie do końca mój region, ale część mojej rodziny stamtąd pochodzi i stąd wiem, że na Kociewiu kromka chleba nosi wdzięczną nazwę 'dookoła'
Odpowiedź z Cytowaniem
  #463  
Stary 05-15-2019, 21:08
Micx Micx jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Posty: 153
Domyślnie

A ja jestem "gorol" spod samiuśkich Pienin i pewnie wiele słówek było ale nie wiem czy było np:
spindrać - wspinać się
psię - pies
smerek - świerk
pyrlik - duży kawał drewna (np .pniak) na którym rąbie sie drewno
spyrka - flisak odpycha tym długim kijem łódkę od Dunajca lub brzegu
bechać - uderza zwłaszcza deszcz
duje - wieje
kielo - ile
Miasto - Nowy Targ
myrdać - machać, kiwać
prasnąć - uderzyć
pytoć - prosić
sajta - kawałek, klocek drewna

To jest trochę gwary podhalańskiej, trochę pienińskiej, której sam używam
Jak mi się przypomni więcej to uzupełnię
Odpowiedź z Cytowaniem
  #464  
Stary 06-03-2019, 14:12
WeronikaSZ1996 WeronikaSZ1996 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Posty: 121
Domyślnie

Na pole wychodzimy również my- mieszkańcy podkarpacia Innym przykładem takiej różnicy jest słowo lenić się- my używamy go nie tylko w kontekście nicnierobienia, ale również kiedy mówimy o sierści, która się obiera. Rzadko stosujemy słowo "linieć"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #465  
Stary 06-03-2019, 18:26
adutka96 adutka96 jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2019
Posty: 113
Domyślnie

Jestem z południa Polski - okolice Nowego Sącza - i u mnie królują "pantofle" jako kapcie, i "zakitlać", jako zawiązać. Ponadto spotkałam się ze zdziwieniem, kiedy mówiłam "ciasto z masą", a nie z kremem, i nieśmiertelne "placki" jako ciasta.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #466  
Stary 07-07-2019, 19:02
Toroteija Toroteija jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 106
Domyślnie

Jeżeli kogoś interesuje gwara Kielecczyzny, bardzo polecam tę stronę:
http://www.dialektologia.uw.edu.pl/index.php?l1=mapa-serwisu&l2=&l3=&l4=kieleckie-slownik1
Z używanych u mnie w rodzinie słów znalazłam tu m.in.:
flogać się = taplać się, brudzić się np. w błocie (od tego również: sflogany, uflogany)
najduch = dziecko nieślubne
podołek = dolna część kobiecej koszuli albo dłuższej bluzki
telbuch = osoba gruba, grube zwierzę
uchynąć = spowodować przesunięcie kości u dziecka
zajda, zajdka; zojda, zojdka = tobół, zawiniątko z chusty noszone na plecach
znista = zniszczenie
Tego ostatniego słowa sama dość często używam i do niedawna nie miałam pojęcia, że jest regionalizmem.
Poza tym w mojej okolicy końcówkę chleba nazywa się przylepką (z piętką się nigdy nie spotkałam), po domu chodzi się w ciapkach albo w kapciach, a przy ładnej pogodzie przebywa się na dworzu lub na dworze. Zimą można czasem uświerknąć z mrozu, a jesienią trzeba uważać na wszechobecne błoto, by nie wrócić do domu sfloganym, chyba że ktoś lubi się od czasu do czasu wyciorzać. Foliowa torebka bywa nazywana zrywką lub po prostu siatką. Przyrząd do strugania ołówków to strugaczka, a końcówkę długopisu zabezpiecza skuwka.
Przynajmniej w części regionu występuje powszechna u mnie w rodzinie specyficzna odmiana czasownika „jeść”, wymawiana przez dwa jot oprócz 3. os. l. mn. – ja jjem, ty jjesz, on jje, my jjemy, wy jjecie, ale oni jedzą. Na kilkanaście przepytanych na okoliczność osób z różnych miejscowości w Świętokrzyskiem kilkoro potwierdziło, że u nich też się jje, reszta nigdy się z taką wymową nie zetknęła (co ciekawe, w tej grupie była pewna koleżanka z mojego miasta).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #467  
Stary 07-29-2019, 23:32
Pevez90 Pevez90 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 11
Domyślnie

Ja pochodzę z Kaszub, a kaszubski to jest język, więc wiele można tu napisać (nawet kaszubski ma swoje własne gwary, których jest aż 76, więc niektóre przeze mnie używane wyrażenia występują tylko w mojej części Kaszub). Jednak wymienię kilka, które najczęściej używam:

Jo - tak
Szady, szada - mieć rozczochrane włosy (np. Ale ty jesteś szada - Ale masz rozczochrane włosy)
Klaty - obraźliwe określenie włosów
Szpyry - obraźliwe określenie nóg
Wybaranić się - przewrócić się
Płyc - chodź
Mimi, mimk, mimek - kot
Blyrwa - owca
Rojber - niegrzeczne dziecko
Gzub - bachor
Zakluczyć/odkluczyć (lub jak moja mama mówi: zasztekac/łedsztekac) - zamknąć na klucz/otworzyć kluczem
Fyrtel - dzielnica (np. Pan Kowalski mieszka gdzieś w tym fyrtlu; Weź przekop ogródek w tym fyrtlu)
Winkiel, winkel - róg domu lub ulicy
Na winkiel/winkel - na ukos
Na szagłe - na ukos
Bulwy - ziemniaki
Bulownioczi/plince - placki ziemniaczane
Buksy - spodnie
Stryfle - skarpety
Łeszczeczczi, kurzaje - kurki
Chrochlać - pluć, kaszleć
Szneptuch - chusteczka higieniczna
Pierwi - kiedyś
Wyrażenia typu: jestem wyjechany, przyjechany, wstany - wyjechałem, przyjechałem, wstałem
Bana - pociąg
Chójka - sosna, choinka
Czipka - koszyk na ziemniaki lub taca w kościele
Zgniłi - leniwy
Baton - bułka paryska
Szneka z glancem - drożdżówka
Ajnfach - prosto, łatwo (np. To nie jest takie ajnfach - to nie jest takie proste)
Erszlag - coś jakby zwariowanie (np. Ja przy was erszlag dostanę! - Ja przy was zwariuję!)


Jest oczywiście o wiele więcej słów, które używam.

Dodam jeszcze, że często słowa typu: daj, masz, idź, trzymaj inaczej kończymy: moja mama dodaje końcówkę "kaj" (co pochodzi z gwary kociewskiej) lub czasami "ki" a mój tata kończy na "ke" lub "ki" (zależy od słowa), a ja używam tych wyrażeń różnie (czasem jak mój tata, a czasem jak mama). Np.:

(Tata - mama - j. polski)
Dojke - dajkaj, dojkaj - daj
Trzimke, trzimki - trzimkaj, trzimki - trzymaj
Moszke, moszki - maszkaj - masz
Słuchiczke, słuchiczki - słuchiczkaj, słuchiczki - słuchaj

Na koniec napiszę także kilka powiedzeń, które u mnie się używa:

Te jes zgniłi jak sztek drewna - jesteś leniwy jak kawał drewna
Te jes głupi jak pank słome - jesteś głupi jak pęk słomy (tutaj w słowie pank jest "a" nosowe)
Cesnij so w bruzda - rzuć się w bruzdę (czyli spadaj)
Komuś na łeb nachodzi (ktoś zgłupiał, zwariował)
We łbie czełbie - ból głowy, kręcenie się w głowie (np. Mnie się dzisiaj tak we łbie czełbie - Mnie dzisiaj tak boli głowa/Mnie dzisiaj tak się kręci w głowie)
Matizder noga! (Tylko w mojej okolicy tak mówią, a reszta Kaszub mówi "matizer noga") - jest to powiedzenie, gdy ktoś się m.in. rozczaruje, załamie, coś takiego jak: "Matko!". Np. Matizder noga! Znowu ta jedynka)
Do szwernuta! - cholera!
Brukujta (lub brekujta) rozum - potrzebujecie rozumu (w znaczeniu, że ktoś jest głupi)

Dodam jeszcze takie słowo, które raczej nie pochodzi z kaszubskiego, a w żadnych słownikach j. polskiego nie mogę go znaleźć: "uciapać się" - czyli ubrudzić się (najczęściej jedzeniem lub napojem).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #468  
Stary 08-10-2019, 15:16
jenadto jenadto jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 47
Domyślnie

W północno-wschodnim opolskiem (okolice Praszki) często słyszę słowo "zaś" w znaczeniu "znowu". A na ćmę mówi się "rechak".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #469  
Stary 08-11-2019, 10:27
kamila0503 kamila0503 jest online
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2019
Posty: 111
Domyślnie

Najczęściej słyszę "strugaczka" albo "ostrzałka" na temperówkę, najczęściej od turystów, którzy przyjeżdżają w okolice, gdzie mieszkam. Chociaż nauczycielka w podstawówce też mówiła na temperówke strugaczka. Zdziwiona bylam też, gdy raz zapytałam pewnej pani czy chce "zrywkę" do zapakowania. Zaskoczona spytała się co to jest... poprawiłam to na "reklamówke". Powiedziała, że pierwszy raz słyszy żeby ktoś na "reklamówke" mówił "zrywka".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #470  
Stary 08-12-2019, 16:13
Pevez90 Pevez90 jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jul 2019
Posty: 11
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez jenadto Pokaż post
W północno-wschodnim opolskiem (okolice Praszki) często słyszę słowo "zaś" w znaczeniu "znowu". A na ćmę mówi się "rechak".
U mnie (środkowo-zachodnie Kaszuby) często mówi się tylko, żeby wziąć coś "na zaś" - czyli "na wszelki wypadek", a na ćmę mówimy "cma".
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
EmotikonyWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.