Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #61  
Stary 01-06-2010, 10:59
dusty dusty jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Posty: 2
Domyślnie

najlepiej nauczyc sie samemu tego jezyka i wtedy do co chcemy powiediec tez tak samo dotrze;-)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #62  
Stary 01-06-2010, 14:05
Tom z Sopotu's Avatar
Tom z Sopotu Tom z Sopotu jest offline
Nadszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 1 290
Domyślnie

Cytat:
Napisał dusty Zobacz post
najlepiej nauczyc sie samemu tego jezyka i wtedy do co chcemy powiediec tez tak samo dotrze;-)
To doprawdy niezwykle mądra rada. Szkoda tylko, że np. politykowi, czy zresztą większości ludzi, których zajęcie wymaga spotkań z przedstawicielami najrozmaitszych narodowości, ciężko biegle opanować - poza jakimś tam zwykłym standardem w rodzaju angielskiego, francuskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, rosyjskiego itp. - również norweski, węgierski, arabski, turecki, perski, chiński, hindi, suahili itd., których może wymagać jego praca.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #63  
Stary 01-07-2010, 00:12
darkliquoredeyes's Avatar
darkliquoredeyes darkliquoredeyes jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Miasto: Świdnik
Posty: 258
Domyślnie

Akurat jeśli chodzi o polityków, to czasami i z tym standardem ciężko. Gdyby ktoś chciał podyskutować i przedstawić szerzej swoje poglądy na temat umiejętności językowych polskich polityków, to tu jest osobny wątek i sonda: http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=1815
__________________
Dzień, w którym zaczniesz robić
to, co lubisz,
będzie ostatnim dniem,
kiedy będziesz musiał
wstać do pracy
Odpowiedź z Cytowaniem
  #64  
Stary 03-12-2010, 19:17
Zygis Zygis jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Poland
Posty: 48
Domyślnie

Uważam, że tłumacz powinien się trzymać wierności tłumaczenia, jeśli prezydent Brazyli powiedział coś niepoprawnego politycznie, tłumacz powinien był to przełożyć. Taka jest jego praca, nie wolno mu zmieniać treści. Załóżmy, że przetłumaczył tekst najwierniej jak potrafił, po czym wybuchł konflikt między wspomnianymi państwami... W tym momencie nikt nawet by nie pomyślał o zastanawianiu się nad tym czy aby tłumacz postąpił dobrze. Zrobił to co do niego należało... A tak, mamy całkiem niezłą dysykusję na temat kompetencji tłumacza.

Natomiast, gdyby postąpił jak należało nikt by w niego nie zwątpił
Odpowiedź z Cytowaniem
  #65  
Stary 03-12-2010, 20:06
skwara skwara jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 29
Domyślnie

Właśnie. Rola tłumacza jest aż taka ważna? W sensie, że on jest przecież po to, aby przekazać co ktoś chciał powiedzieć, a nie żeby unikać konfliktów. Przecież tłumacz jest kimś do tłumaczenia wypowiedzi a nie do ingerowania w nie. Oczywiście jeżeli ktoś mówi niegramotnie, to ok, tłumacz musi przełożyć to bezbłędnie, ale żeby zaraz zmieniać sens wypowiedzi?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #66  
Stary 03-13-2010, 09:23
milka_ziel milka_ziel jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 51
Domyślnie

Cytat:
Napisał skwara Zobacz post
Właśnie. Rola tłumacza jest aż taka ważna? W sensie, że on jest przecież po to, aby przekazać co ktoś chciał powiedzieć, a nie żeby unikać konfliktów. Przecież tłumacz jest kimś do tłumaczenia wypowiedzi a nie do ingerowania w nie. Oczywiście jeżeli ktoś mówi niegramotnie, to ok, tłumacz musi przełożyć to bezbłędnie, ale żeby zaraz zmieniać sens wypowiedzi?
Zgadzam się z wypowiedzią skwara. To politycy są od tego, aby dbać o stosunki międzynarodowe i o jakoś dyplomacji. Tłumacz nie powinien ponosić odpowiedzialności za wartość merytoryczną wypowiedzi polityków, bo przecież to nie on został wybrany np. na urząd prezydenta.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #67  
Stary 03-13-2010, 09:28
milka_ziel milka_ziel jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 51
Domyślnie

Cytat:
Napisał Tom z Sopotu Zobacz post
To doprawdy niezwykle mądra rada. Szkoda tylko, że np. politykowi, czy zresztą większości ludzi, których zajęcie wymaga spotkań z przedstawicielami najrozmaitszych narodowości, ciężko biegle opanować - poza jakimś tam zwykłym standardem w rodzaju angielskiego, francuskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, rosyjskiego itp. - również norweski, węgierski, arabski, turecki, perski, chiński, hindi, suahili itd., których może wymagać jego praca.
Zdecydowanie politycy powinni znać co najmniej jeden język obcy. Rozmowa przez tłumacza to jednak nie to samo co rozmowa w cztery oczy. Nasi reprezentanci, będąc poza granicami naszego kraju muszą przecież prowadzić negocjacje, mniej lub bardziej poufne, dlatego nie wyobrażam sobie tego rodzaju rozmów przy udziale osób trzecich.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #68  
Stary 03-13-2010, 14:18
Zygis Zygis jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Poland
Posty: 48
Domyślnie

Cytat:
Napisał milka_ziel Zobacz post
Zdecydowanie politycy powinni znać co najmniej jeden język obcy. Rozmowa przez tłumacza to jednak nie to samo co rozmowa w cztery oczy. Nasi reprezentanci, będąc poza granicami naszego kraju muszą przecież prowadzić negocjacje, mniej lub bardziej poufne, dlatego nie wyobrażam sobie tego rodzaju rozmów przy udziale osób trzecich.
Jezyk angielski od dawna jest uznawany za język miedzynarodowy, politycy unikneli by kłopotów zwiazanych z tłumaczeniem, lecz jesli juz muszą korzystac z tłumacza to nie powinno byc takich sytuacji jak ta kiedy tłumacz moim zdaniem nie wywiazał się ze swoich obowiązków.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #69  
Stary 03-13-2010, 15:57
skwara skwara jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 29
Domyślnie

Cytat:
Napisał Zygis Zobacz post
Jezyk angielski od dawna jest uznawany za język miedzynarodowy, politycy unikneli by kłopotów zwiazanych z tłumaczeniem, lecz jesli juz muszą korzystac z tłumacza to nie powinno byc takich sytuacji jak ta kiedy tłumacz moim zdaniem nie wywiazał się ze swoich obowiązków.

Zgadzam się. Politycy to ludzie, którzy reprezentują nasz kraj. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że polityk nie umie chociaż jednego języka obcego, jakim jest angielski...A już nie mowa o innych językach. Najlepiej winić tłumacza...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #70  
Stary 03-13-2010, 18:58
Boiziba's Avatar
Boiziba Boiziba jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Posty: 65
Domyślnie

Zdecydowanie jestem zdania, że tłumacz nie powinien być winiony za jakiekolwiek błędy, które tłumaczy. Natomiast tłumaczyć powiniec wiernie, bez względu na opinię słuchaczy. Oczywiście jeśli mówcy zdarzy się popełnić jeden, lub dwa mniejsze błędy - tłumacz może je bezkarnie poprawić. Ale jeśli błędy dominują w wypowiedzi mówcy, uważam, że tłumacz powinien próbować jakoś odzwierciedlić te błędy, albo chociaż poinformować o nich słuchających. Uważam, że tłumacz wcale nie musi pełnić roli językowego "stylisty" mówcy, którego tłumaczy. Jego rolą jest przekazanie dokładnie tego, co mówi osoba, którą tłumaczy.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd.