![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
||||
|
||||
|
najlepiej nauczyc sie samemu tego jezyka i wtedy do co chcemy powiediec tez tak samo dotrze;-)
|
||||
|
|||||
|
|||||
|
Cytat:
Szkoda tylko, że np. politykowi, czy zresztą większości ludzi, których zajęcie wymaga spotkań z przedstawicielami najrozmaitszych narodowości, ciężko biegle opanować - poza jakimś tam zwykłym standardem w rodzaju angielskiego, francuskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, rosyjskiego itp. - również norweski, węgierski, arabski, turecki, perski, chiński, hindi, suahili itd., których może wymagać jego praca. ![]() |
|||||
|
|||||
|
|||||
|
Akurat jeśli chodzi o polityków, to czasami i z tym standardem ciężko. Gdyby ktoś chciał podyskutować i przedstawić szerzej swoje poglądy na temat umiejętności językowych polskich polityków, to tu jest osobny wątek i sonda: http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=1815
__________________
Dzień, w którym zaczniesz robić to, co lubisz, będzie ostatnim dniem, kiedy będziesz musiał wstać do pracy
|
|||||
|
||||
|
||||
|
Uważam, że tłumacz powinien się trzymać wierności tłumaczenia, jeśli prezydent Brazyli powiedział coś niepoprawnego politycznie, tłumacz powinien był to przełożyć. Taka jest jego praca, nie wolno mu zmieniać treści. Załóżmy, że przetłumaczył tekst najwierniej jak potrafił, po czym wybuchł konflikt między wspomnianymi państwami... W tym momencie nikt nawet by nie pomyślał o zastanawianiu się nad tym czy aby tłumacz postąpił dobrze. Zrobił to co do niego należało... A tak, mamy całkiem niezłą dysykusję na temat kompetencji tłumacza.
Natomiast, gdyby postąpił jak należało nikt by w niego nie zwątpił ![]() |
||||
|
||||
|
||||
|
Właśnie. Rola tłumacza jest aż taka ważna? W sensie, że on jest przecież po to, aby przekazać co ktoś chciał powiedzieć, a nie żeby unikać konfliktów. Przecież tłumacz jest kimś do tłumaczenia wypowiedzi a nie do ingerowania w nie. Oczywiście jeżeli ktoś mówi niegramotnie, to ok, tłumacz musi przełożyć to bezbłędnie, ale żeby zaraz zmieniać sens wypowiedzi?
|
||||
|
||||
|
||||
|
Cytat:
|
||||
|
||||
|
||||
|
Cytat:
|
||||
|
||||
|
||||
|
Cytat:
|
||||
|
||||
|
||||
|
Cytat:
Zgadzam się. Politycy to ludzie, którzy reprezentują nasz kraj. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że polityk nie umie chociaż jednego języka obcego, jakim jest angielski...A już nie mowa o innych językach. Najlepiej winić tłumacza... |
||||
|
|||||
|
|||||
|
Zdecydowanie jestem zdania, że tłumacz nie powinien być winiony za jakiekolwiek błędy, które tłumaczy. Natomiast tłumaczyć powiniec wiernie, bez względu na opinię słuchaczy. Oczywiście jeśli mówcy zdarzy się popełnić jeden, lub dwa mniejsze błędy - tłumacz może je bezkarnie poprawić. Ale jeśli błędy dominują w wypowiedzi mówcy, uważam, że tłumacz powinien próbować jakoś odzwierciedlić te błędy, albo chociaż poinformować o nich słuchających. Uważam, że tłumacz wcale nie musi pełnić roli językowego "stylisty" mówcy, którego tłumaczy. Jego rolą jest przekazanie dokładnie tego, co mówi osoba, którą tłumaczy.
|
|||||