Cytat:
Napisał BasiaS
Myślę, że wiele zależy od sytuacji w jakiej przyjdzie nam tłumaczyć. Nie zawsze są to oficjalne spotkania czy konferencje, gdzie nadmierna gestykulacja raczej nie jest wskazana. Jeżeli jednak tłumaczymy wypowiedź np. jakiegoś muzyka, który wypowiada się w dość żywiołowy sposób, to ograniczenie naszej gestykulacji nie jest już tak istotne.
|
A ja się nie zgodzę niestety...byłam kiedyś na wykładzie, który odbył się w bardzo kameralnej atmosferze, wszyscy siedzieli na podłodze, również speaker i tłumaczka. On-sztywny, zero gestykulacji, od czasu do czasu "przebyłyski" mimiki, ona-zupełne przeciwnieństwo: żywiołowa i pełna energii, i chociaż świetnie tłumaczyła (nic dziwnego tłumaczka przysięgła z wieloletnim doświadczeniem, biegle włada angielskim i niemieckim, dobrze mówi po francusku), wiele osób mówiło później, że" chyba się dopiero uczy". Po prostu w odczuciu przeciętnego zjadacza chleba zachowywała się nieprofesjonalnie. Ludzie mają pewne oczekiwania wobec tłumaczy, a ona najwyraźniej ich nie spełniła. Być może po prostu "kontrast" między mówcą, a tłumaczem był duży. Lepiej okiełznać swój bodylanguage i nie tracić w oczach publiki.