Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
Stary 12-25-2009, 16:56
JoannaBielecka JoannaBielecka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 82
Domyślnie tłumacz cenzorem

W artykule Ekscelencja i Jego Tłumacz Danilo Nogueira porusza kwestię "cenzurowania" wypowiedzi przez tłumaczy ustnych. Przytacza kilka historii, w których tłumacz okraja, znacząco łagodzi bądź wręcz przeinacza sens wypowiedzi mówcy. "Cenzorami" owodują różne pobudki, jednak można wymienić te najczęściej spotykane, a są to:

a) tłumacz uważa, że usuwając coś zapobiega międzynarodowemu skandalowi
b) tłumaczowi dana wypowiedź nie pasuje do kontekstu/jest sprzeczna z tym co było wcześniej powiedziane

Być może motywy takiego postępowania są szlachetne, jednak czy jest ono etyczne? Co sądziecie?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Stary 12-25-2009, 21:33
darkliquoredeyes's Avatar
darkliquoredeyes darkliquoredeyes jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Miasto: Świdnik
Posty: 258
Domyślnie

Cóż, to zależy co rozumiemy poprzez pojęcie etyki. Czy jest to lojalność wobec pracodawcy czy wobec słuchaczy? A może wierność względem tekstu?
W przypadku #a# nie jest to być może nieetyczne postępowanie, ale nikt nie daje tłumaczowi prawa decydowania niemalże o losach świata, zatem powinno się unikać zbyt dużej ingerencji. Tak mi się przynajmniej wydaje, jednak do tej pory nie miałam takiej ekstremalnej sytuacji na ustnych, więc sama nie wiem jak w danej chwili bym postąpiła. Trudno orzec.
W drugim przypadku - #b# - myślę, że zachowanie tłumacza jest połowicznie OK. Z jednej strony nie wie, co będzie później powiedziane, a nie chce mówić głupot czy rzeczy niespójnych ze sobą, więc trochę poprawia. Z drugiej strony - zawsze może tłumaczyć wiernie, a potem najwyżej przeprosić o powtórzyć wypowiedź już w dobrym kontekście, jeśli zajdzie taka konieczność.
__________________
Dzień, w którym zaczniesz robić
to, co lubisz,
będzie ostatnim dniem,
kiedy będziesz musiał
wstać do pracy
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Stary 12-26-2009, 13:14
JoannaBielecka JoannaBielecka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 82
Domyślnie

W przypadku a) robi się kontrowersyjnie, bo z jednej strony teoretycznie uważamy, że powinno się być wiernym, ale z drugiej strony kiedy przychodzi co do czego, czy bylibyśmy gotowi obrzucić kogoś stekiem wyzwisk, które nasz pracodawca powiedział np.pod wpływem emocji?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Stary 12-26-2009, 13:43
JoannaBielecka JoannaBielecka jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 82
Red face

w sytuacji b) też nie jest łatwo=czasami trzeba po prostu powiedzieć "przepraszam" i narazić się na krytykę i zarzuty o niekompetencję
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Stary 12-27-2009, 21:47
Justina Justina jest offline
Starszy Kumotr
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 56
Domyślnie

Z jednej strony od tłumacza oczekuje sie zazwyczaj, w ramach profesjonalizmu, że bedzie poprawial wszelkie bledy czy potkniecia jezykowe (i nie tylko) i osobiscie uwazam ze to jest najlepsze wyjscie. Pozytywnie ocenilabym rowniez pozycje tlumacza-mediatora, ktory delikatnie zalagodzi potencjalne konflikty. Jednak dla wlasnego dobra, tak jak wspomniala przedmowczyni, tlumacz powinien unikac zbyt daleko idacej ingerencji, gdyz albo moze narazic sie na klopoty w stylu ze miesza nos w nie swoje sprawy. Jednak delikatna ingerencja, w razie koniecznosci, uwazam ze jak najbardziej powinna miec miejsce.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
Możesz wysyłać nowe wątki
Możesz wysyłać odpowiedzi
Możesz wysyłać załączniki
Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum




Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd.