Wyświetl Pojedyńczy Post
  #8  
Stary 11-08-2019, 16:13
BlueLily BlueLily jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Sep 2019
Posty: 121
Domyślnie

Według mnie pogląd ten sygnalizuje dużo głębszy problem istniejący w myśleniu o przekładzie. Przede wszystkim narzuca dwie kategorie, w jakich zwykle patrzy się na przekład - wierność i piękno, co samo w sobie jest bardzo ograniczające. Istnieją przecież zupełnie inne narzędzia, za pomocą których możemy zastanawiać się nad walorami danego przekładu - jaki był cel jego powstania i czy to tłumaczenie go realizuje, jaką strategię przyjął tłumacz, dlaczego taką i jaki osiągnął efekt, w jakim kontekście kulturowym języka docelowego przekład będzie funkcjonował, a zatem, jakie rozwiązania w tłumaczeniu były konieczne, aby dzieło pozostało zrozumiałe, czy tłumacz zdecydował się na domestykację i dlaczego... Ocenianie tłumaczeń tylko przez pryzmat ,,wierności" i ,,piękna" maksymalnie spłyca refleksję nad przekładem, więc ja opowiem się jako zdecydowana przeciwniczka tej sentencji jako takiej.
Odpowiedź z Cytowaniem