Wyświetl Pojedyńczy Post
  #16  
Stary 08-11-2013, 03:35
JTazbir JTazbir jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 112
Domyślnie

Jeżeli interpretacja utworu wymaga znajomości historii bądź jakichś zawiłości społeczno-kulturowych danego kraju, to oczywiście może to stanowić barierę dla czytelnika i wcale niekoniecznie dotyczy to tylko obcokrajowców (w końcu to, że jestem Polakiem, nie znaczy, że mam tak gruntowną wiedzę, by wyłapywać podteksty w utworach z każdej rodzimej epoki literackiej). Jednak wydaje mi się, że zdecydowana większość utworów porusza tematy na tyle uniwersalne (jak dla przykładu, nie przymierzając, miłość), że śmiało można doń podchodzić bez dyplomu z filologii w garści. Nie sądzę, by tylko absolwenci polonistyki mogli z przyjemnością czytać poezje Szymborskiej czy ks. Twardowskiego, tak samo jak nie tylko najbardziej zapaleni angliści potrafili docenić Szekspira czy Williama Blake'a. Co nieco może ulecieć naszej uwadze, ale czy to powód, by się zrażać? Aczkolwiek należy zwrócić uwagę, że mówimy teraz o językach w obrębie tego samego kręgu kulturowego. Im bardziej się od niego oddalimy, tym różnorakie subtelności mogą być cięższe do pojęcia. Jestem jednak zdania, że w głębi wszystkie ludzkie narody czują podobnie, a czy poezja nie jest właśnie językiem uczuć?
Odpowiedź z Cytowaniem