Wyświetl Pojedyńczy Post
  #3  
Stary 07-13-2015, 13:24
kat.kop kat.kop jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Apr 2015
Miejscowość: Poznań
Posty: 119
Post

Cytat:
Zamieszczony przez Dunya Pokaż post
(...) Japończycy nie mają opozycji fonologicznej r i l, tylko jedno, specyficzne r (ono się nazywa, bodajże, r jednouderzeniowe czy jakoś tak). Że niby jakoś mniej język przy tym drga i przez to brzmi im podobnie jak nasze l.

Pamiętam anime, w którym imię bohatera w napisach raz było zapisane "Alucard" a innym razem "Alucard".
Nie jestem fonetykiem, więc nazwy głoski nie poprawię, ale faktycznie, większość Japończyków ma trudności z rozróżnieniem głosek r i l.
I chodziło chyba o "Alucard" i "Arucard" . Ale sądzę, że to tylko literówka.


Cytat:
Zamieszczony przez Dunya Pokaż post
Co do fanatycznego dodawania samogłosek, to oprócz ideogramów mają tam także sylabariusz, więc nie mają wyrazów kończących się samogłoską. Dlatego dodają.
Wydaje mi się, że doszło tutaj do skrótu myślowego, dlatego może sprostuję: użytkownicy języka japońskiego faktycznie posługują się obok kanji dwoma sylabariuszami: hiragana i katakana, a wymawiać zlepki spółgłosek jest im ciężko. Jeśli chodzi o fragment "(...) mają tam także sylabariusz, więc nie mają wyrazów kończących się samogłoską(...)", to założę się, że autorce miała na myśli spółgłoski, a chodziło prawdopodobnie o to, że wyrazów kończących się spółgłoską jest w angielskim sporo, co sprawia większości Japończyków problem, dlatego wstawiają w wymowie samogłoskę, by łatwiej było im wymówić wyraz.

Przy okazji: w języku japońskim występuje jednomorowy dźwięk, przedstawiany w formie graficznej jako ん n w hiraganie i ン w katakanie. To jedyna głoska, który nie kończy się samogłoską.
Dodam jeszcze na koniec, że n to transkrypcja, a nie zapis fonetyczny.
Odpowiedź z Cytowaniem