Wyświetl Pojedyńczy Post
  #3  
Stary 04-18-2019, 20:25
drabinka drabinka jest offline
Kumotr
 
Zarejestrowany: Mar 2019
Posty: 41
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez justys33 Pokaż post
Pierwsze tłumaczenie ustne - oprowadzanie delegacji z Omska po uczelni niestety inny wydział. Dowiedziałam się, że trzeba ratować sytuację dwie godziny przed. Nagle wszystkim coś wypadło i wybór padł na mnie - studentkę 3 roku. Mają rolą było tłumaczenie tego, co obie strony nie zrozumiały - polska część wycieczki cos po rosyjsku mówiła, a rosyjska - odrobinę po polsku. Tragedii nie było więc. Ale przy jakimś specjalistycznym mikroskopie pani nie zrozumiała o jakie badania chodzi.. A ja zgłupiałam... bo jak przetłumaczyć na rosyjski zwrot - komórki raka szyjki macicy - jak leksyka medyczna na pnjr miała być w kolejnym semestrze. Wybrnęłam opisowo, że chodzi o komórki raka występującego u kobiet. W domu sprawdziłam i chyba nie zapomnę do końca życia jak to miało być po rosyjsku.
Co za horror! Mnie jeszcze nie zdarzyło się żadne poważne tłumaczenie, tym bardziej ustne. Nie rozumiem jednak dlaczego poproszono cię o przetłumaczenie.. Zawsze tłumacząc trzeba się przygotować i nikt nie jest w stanie ot tak zapamiętać słownictwa medycznego, prawniczego czy biologicznego!
Odpowiedź z Cytowaniem