Wyświetl Pojedyńczy Post
  #3  
Stary 02-14-2018, 13:56
eani eani jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Dec 2017
Posty: 125
Domyślnie

Jeszcze się uczę, ale jako czytelnik, uważam że tłumacz literatury zdecydowanie powinien mieć zdolności literackie. Sam dobór słownictwa jest niezwykle ważny. Jedna z moich ulubionych książek została przetłumaczona w dosyć niezręczny sposób - czytając ją, czujesz, że oryginał był bardzo dobrze napisany, ale masz wrażenie jakbyś jadł smaczne ciastko pod warstwą kiepsko zrobionego lukru. Nie były to może istotne błędy, ale styl wydawał się po prostu dziwny. Tłumacz używał np. słowa "urwisowski" zamiast "łobuzerski" - pierwszego w ogóle wcześniej nie słyszałam. Takich przypadków było więcej. Tłumacz literatury zdecydowanie powinien mieć wyczucie stylu, wiedzieć, jak uchwycić ducha oryginału, ale i zadbać o to, żeby tłumaczenie brzmiało dobrze i naturalnie. Tłumaczenie nie powinno być suche, nie powinno też być kalką - samo w sobie powinno mieć walory literackie.
Odpowiedź z Cytowaniem