Wyświetl Pojedyńczy Post
  #131  
Stary 08-19-2013, 14:11
AgataLiberska AgataLiberska jest offline
Szyszkownik
 
Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 275
Domyślnie

Cytat:
Zamieszczony przez frytex Pokaż post
trudno mi sobie wyobrazić te powody. przy założeniu, że w formie elektronicznej znajduje się ta sama treść, co w papierowej (a zwykle tak jest, jeśli mamy na uwadze porządne wydawnictwa). przecież, po pierwsze, wyszukiwanie jest szybsze, po drugie: można wyszukiwać w kilku słownikach na raz, a po trzecie: można szukać po zawartości definicji, podczas gdy w słowniku papierowym szukamy tylko po hasłach.

więc może zdradzisz mi te tajemnicze powody?
ja mogę po pierwsze: najlepsze (najbardziej wiarygodne) słowniki nie są dostępne w internecie. po drugie: w internecie każdy może sobie napisać, co mu się podoba, bez sprawdzania, czy pisze poprawnie. (dobry) słownik papierowy został kilka razy sprawdzony przed wydaniem, a przede wszystkim, został stworzony przez specjalistę w swojej dziedzinie. po trzecie: w przypadku terminologii specjalistycznej słowniki dostępne w internecie są zazwyczaj mało szczegółowe (oczywiście są wyjątki).

Podsumowując: tak, tłumacze specjalistyczni raczej ufają słownikom papierowym niż internetowym. wystarczy się rozejrzeć po grupach i forach zrzeszających tłumaczy

Moja odpowiedź na pytanie zawarte w temacie: tłumaczenia = mózg + książki + słowniki + internet + maszyny. W XXI wieku raczej nie zrobi się wielkiej kariery w tej branży bez stosowania CATów i korzystania z internetu, ale nie można zapominać o tym, że wiedza specjalistów (np. autorów książek i słowników, konsultantów) jest nieoceniona. Powinniśmy się też stale dokształcać w różnych dziedzinach, poznawać świat, być na bieżąco.

Mała a propos: jest jeden słownik ekonomiczny (papierowy), uważany za narawdę dobry, mimo że zawiera sporo błędów. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie nazwiska autora, ale łatwo znaleźć o nim informację
Odpowiedź z Cytowaniem