Wyświetl Pojedyńczy Post
  #71  
Stary 11-14-2016, 12:50
NataliaCh NataliaCh jest offline
Podszyszkownik
 
Zarejestrowany: Oct 2016
Posty: 144
Domyślnie

Może to być kaprys, który z czasem ujawni się jako niezła inwestycja. Osobiście uważam, że traktowanie nauki języka np. chińskiego wyłącznie w kategoriach "inwestycji" może odebrać bardzo dużo frajdy. Nastawienie na "sukces" i przeliczanie biegłości na profity to niepotrzebne stresory, zwłaszcza na początku nauki. Wydaje mi się, że najlepiej jest o tym nie myśleć i po prostu robić to, co lubimy. Pragmatyczne cele mogą zamienić fajną przygodę w obowiązek, a wtedy nasza produktywność naprawdę bardzo się zmniejsza. Od kaprysu warto zacząć! I pielęgnować jako pasję. Pasja to chyba najlepsza inwestycja, jaka może być.
Odpowiedź z Cytowaniem