mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Hydepark (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Książka nie tylko do poduszki (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=666)

Tom z Sopotu 09-03-2008 15:04

Cytat:

Zamieszczony przez Mufka (Post 3962)
O matko. To co napisałeś idealnie odnosi się do "pisarstwa" pana X, nad którego redakcją tekstu właśnie ślęcze. W życiu się z czymś takim nie spotkałam! Musi zostać wydany, bo ma szerokie znajomości, restaurację, gdzie można urządzić promocję książki (i wydawnctwa...) etc. Po pierwsz koleś NIE UMIE PISAĆ, popełniony tekst jest O NICZYM. Każde zdanie rozpoczyna od wielokropka i z małej litery. A żeby wzmóc emocjonalność tekstu używa wielokropka, wykrzykników (najlepiej od razu trzech) lub sadzi "?!".
No i jeszcze sili się (nieudolnie) na technikę strumienia świadomości...
A gdy czytam zdanie "Kotek obserwował nas oczyma." , szału dostaje! A czym miał obserwować do nędzy???
Albo "Stolica opuściła warszawkę. Wszystcy wyjechali".Yyyyy.Nie mogę.


Czy ta książka została już wydana? Jaki ma tytuł i gdzie ją można dostać? Chciałbym mieć coś takiego humorystycznego w bibliotece, do rozbawiania gości czytaniem co bardziej soczystych fragmentów w długie zimowe wieczory... :D

Mufka 09-03-2008 19:38

Cytat:

Zamieszczony przez Tom z Sopotu (Post 4412)
Czy ta książka została już wydana? Jaki ma tytuł i gdzie ją można dostać? Chciałbym mieć coś takiego humorystycznego w bibliotece, do rozbawiania gości czytaniem co bardziej soczystych fragmentów w długie zimowe wieczory... :D

Drogi Tomie, nie wypada mi dzielić się wiedzą na ten temat publicznie. Sam rozumiesz. Dlatego jak tylko omawiane dzieło się ukaże (na dniach) nie omieszkam cię powiadomić na PW. OK?
Muszę jednak uczciwie uprzedzić, że moja redakcja polegała na napisaniu większości od nowa. Po tej brutalnej ingerencji w tekst nie jest on już, niestety, tak śmieszny :(.

Michał Nycz 09-03-2008 20:09

Cytat:

Zamieszczony przez solenero
A jak często ( i czy w ogóle) zdarza się wam wracać do książek z dzieciństwa czy nastalotakowych lektur?

Często wracam do "Pocztu cesarzy rzymskich" Krawczuka. Dostałem go jako mały chłopiec, wywarł na mnie ogromny wpływ. Jest coś w sposobie pisania profesora. Chyba nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć.

jadwiga 09-03-2008 20:12

Cytat:

Zamieszczony przez solenero (Post 4409)
A jak często ( i czy w ogóle) zdarza się wam wracać do książek z dzieciństwa czy nastalotakowych lektur? Wczoraj znów przeczytałam "Lesia" Chmielewskiej i niepokoi mnie to, że wciąż mnie Lesio bawi...

Osobiście uwielbiam Chmielewską za jej poczucie humoru i podobnie... Lesio wciąż, niezmiennie i równie mocno mnie bawi. Podobnie Dzikie białko, Wszystko czerwone i Wszyscy jesteśmy podejrzani.

michalina 09-03-2008 20:34

Miłośnikom kryminałów i serialu O7 Zgłoś się polecam 3tomy opowiadań milicyjnych Wzywam 07. Czytam w wannie, tamwaju, na przystanku, słowem wszędzie :) Najwspanialszy jest klimat tych opowiadań... taki PRLowski :) (pierwsze ksiązki Chmielewskiej też go mają )

Cytat:

Zamieszczony przez Klempicz (Post 3788)
Pewnie znowu nadrobię zaległości na urlopie i dokończę "Zbrodnię i karę" w wersji angielskiej (uwielbiam Dostojewskiego i chciałem sprawdzić czy broni się też w niesłowiańskim języku). Jestem w połowie mniej więcej i póki co - jest nieźle, chociaż z pewnością w obiektywnej ocenie przeszkadza mi to, że kilka razy czytałem wersję polską i znam ją niemal na pamięć.

Proszę koniecznie dać znać, jak ma się przekład angielski względem polskiego, choć i tak Dostojewskiego najlepiej mi się czyta w oryginale :)

Tom z Sopotu 09-04-2008 00:11

Cytat:

Zamieszczony przez Mufka (Post 4415)
Drogi Tomie, nie wypada mi dzielić się wiedzą na ten temat publicznie. Sam rozumiesz. Dlatego jak tylko omawiane dzieło się ukaże (na dniach) nie omieszkam cię powiadomić na PW. OK?
Muszę jednak uczciwie uprzedzić, że moja redakcja polegała na napisaniu większości od nowa. Po tej brutalnej ingerencji w tekst nie jest on już, niestety, tak śmieszny :(.

Oooj... Zniszczyłaś cały ten niezamierzony dowcip? Jaka szkoda! Niemniej, czekam na wiadomosć na priva, choć to już nie będzie to samo... A może udostępnisz mi cichaczem oryginał? ;)

Mufka 09-04-2008 10:08

Udostępnianie oryginału jest nieetyczne, niestety:) Ponadto - nie przechowuje takich perełek jak relikwii - kubatura mojego mieszkania na to nie pozwala - odnoszę je grzecznie do wydawnictwa.
A jeżeli chodzi o to, że zniszyszłam ten tekst... To prawda - bezpowrotnie, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.

solenero 09-04-2008 10:13

Cytat:

Zamieszczony przez Michał Nycz (Post 4419)
Często wracam do "Pocztu cesarzy rzymskich" Krawczuka. Dostałem go jako mały chłopiec, wywarł na mnie ogromny wpływ. Jest coś w sposobie pisania profesora. Chyba nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć.

Ambitna lektura jak dla małego chłopca, chowam się ze swoim "Lesiem":).

daphne 09-04-2008 10:40

Cytat:

Zamieszczony przez solenero (Post 4409)
A jak często ( i czy w ogóle) zdarza się wam wracać do książek z dzieciństwa czy nastalotakowych lektur? Wczoraj znów przeczytałam "Lesia" Chmielewskiej i niepokoi mnie to, że wciąż mnie Lesio bawi...

Tuż przed wakacjami udałam się do osiedlowej biblioteki i przytachałam do domu: Bahdaja, Niziurskiego, Nienackiego.
Hm...Trzydziestka na karku, a takie rzeczy. Ale chyba nie ma sie czego wstydzić? Przeżyłam niezapomniany weekend w towarzystwie stryja Dionizego, Marka Piegusa i Tolka Banana. Dobrze sie bawiłam, rewelacyjnie odpoczęłam - zapomniałam o wszystkim, wróciłam do beztroskich czasów dzieciństwa, no i poczułam się młodziej, bo nadal mnie te opowieści wciągały i bawiły.

Tom z Sopotu 09-04-2008 21:13

Cytat:

Zamieszczony przez daphne (Post 4436)
Tuż przed wakacjami udałam się do osiedlowej biblioteki i przytachałam do domu: Bahdaja, Niziurskiego, Nienackiego.
Hm...Trzydziestka na karku, a takie rzeczy. Ale chyba nie ma sie czego wstydzić? Przeżyłam niezapomniany weekend w towarzystwie stryja Dionizego, Marka Piegusa i Tolka Banana. Dobrze sie bawiłam, rewelacyjnie odpoczęłam - zapomniałam o wszystkim, wróciłam do beztroskich czasów dzieciństwa, no i poczułam się młodziej, bo nadal mnie te opowieści wciągały i bawiły.

Ja wracam co kilka lat do "Sposobu na Alcybiadesa" - za każdym razem czytam w ciągu jednego dnia i zarykuję się ze śmiechu. Wiele tekstów z tej książki weszło na stałe do języka mojego i moich znajomych (np. okrzyk "Nędzny kacyku!" - kiedy budzę się z głową ciężką po imprezie). I pomyśleć, że była to bodaj ostatnia z książek Niziurskiego, jakie przeczytałem - pewnie dlatego, żeby była wtedy na liście lektur...


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:29.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.