mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Hydepark (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Książka nie tylko do poduszki (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=666)

NoOne3 05-25-2009 00:21

Cytat:

Zamieszczony przez mala_z_Aarhus (Post 11195)
Ja namietnie slucham ksiazek mowionych

Mam to samo. Ziemniaki, zmywanie, autobus, spacer z psem... A jak się ktoś pyta, to możesz powiedzieć że słuchasz mizantropicznego black-[URL="http://hobby-elektronika.eu/wykrywacz.html"]metalu[/URL] :P Zdecydowanie mniej pytań niż po "a książkę sobie czytam".

Polecam "Mistrza i Małgorzatę" w interpretacji Bołkołowskiego.
To było chyba z tej serii z lekturami z Wyborczej.

JoannaGawron 05-29-2009 12:04

Cytat:

Zamieszczony przez jsawiuk (Post 11191)
Może nie tyle czytam co słucham :) Jak się tłumaczy po 8-10 godzin przy monitorze 19" to czasem trzeba dać oczom odpocząć i mózg zająć czymś innym. Poza tym w samochodzie trudno mieć książkę na kolanach. Ale skoro padło pytanie to idzie odpowiedź:

"Wojna polsko-ruska pod flagą biało czerwoną" nareszcie, po latach nieśmiałych podchodów :) Świetny audiobook, bardzo dobrze czytany, naprawdę nadaje książce dodatkowy wymiar. No i rewelacyjna książka, nie wiem jak mogłem tyle zwlekać. W przyszłym tygodniu do kina.

A przedtem "Blindness" Saramago, "Kafka on the Shore" Murakamiego, wcześniej po raz setny "Catch 22", a na odsapnięcie codzienna dawka podcastów (This American Life, The Bugle, Sound of Young America i wiele innych). Generalnie w każdej wolnej chwili z moich uszu wiszą kable :)

Są tu inni fani audiobooków? Jak mówię znajomym, to patrzą jak na analfabetę, któremu trzeba czytać, bo literek nie zna :) Jakby miarą inteligencji były palce porżnięte o kartki w książce.

Audiobooki to świetna sprawa, łączą przyjemne z pożytecznym np: można słuchać i obierać ziemniaki. Pomimo ich licznych zalet uważam, że książki drukowanej nie zastąpią.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę tempo w jakim żyjemy oraz ciągły brak czasu audiobooki zdają się być jedyną nadzieją na uratowanie literatury.

jenoty 05-29-2009 14:04

Cytat:

Zamieszczony przez JoannaGawron (Post 11433)
Audiobooki to świetna sprawa, łączą przyjemne z pożytecznym np: można słuchać i obierać ziemniaki. Pomimo ich licznych zalet uważam, że książki drukowanej nie zastąpią.
Z drugiej strony, biorąc pod uwagę tempo w jakim żyjemy oraz ciągły brak czasu audiobooki zdają się być jedyną nadzieją na uratowanie literatury.

Też uważam, że to świetna sprawa, z tym że ja słucham na spacerze, na rowerze lub w autobusie. Jedyny minus jest taki, że słuchając łatwiej jest się rozkojarzyć niż czytając, i ja np. częściej tracę wątek. Ostatnio słucham (czytam zresztą też) książki Billa Brysona czytane przez autora i gorąco je polecam.

JoannaGawron 05-29-2009 14:14

Cytat:

Zamieszczony przez jenoty (Post 11442)
Też uważam, że to świetna sprawa, z tym że ja słucham na spacerze, na rowerze lub w autobusie. Jedyny minus jest taki, że słuchając łatwiej jest się rozkojarzyć niż czytając, i ja np. częściej tracę wątek. Ostatnio słucham (czytam zresztą też) książki Billa Brysona czytane przez autora i gorąco je polecam.

Mam dokładnie tak samo. Ciężko mi jest się skupić i po krótkim czasie również tracę wątek. Poza tym jestem typem wzrokowca i forma audiobooków nie za bardzo sprawdza się w moim przypadku.
Słucham 10 minut a jakby ktoś zapytał mnie o czym była mowa to miałabym problem żeby odpowiedzieć.:(

bartek 05-29-2009 14:16

Miałem okazję "przesłuchać" kilka książek i muszę przyznać, że nie ma to jak stara dobra książka w formie drukowanej.;) Bardziej podoba mi się pomysł czytania książek w formie elektronicznej - można kupić kieszonkowego reader'a (tzw. książka elektroniczna) i zapisać na nim kilka książek w formacie pdf.

JoannaGawron 05-29-2009 14:31

Cytat:

Zamieszczony przez bartek (Post 11444)
Miałem okazję "przesłuchać" kilka książek i muszę przyznać, że nie ma to jak stara dobra książka w formie drukowanej.;) Bardziej podoba mi się pomysł czytania książek w formie elektronicznej - można kupić kieszonkowego reader'a (tzw. książka elektroniczna) i zapisać na nim kilka książek w formacie pdf.

Pomysł kieszonkowego reader`a zdaje się być bardzo praktyczny, ale niewygodny dla oczu.
Zdecydowanie wolę zapach i dotyk papieru:)

bartek 05-29-2009 14:49

Droga Joanno, niestety nie mogę się z Tobą zgodzić w kwestii przemęczenia oczu.
Urządzenie to ma funkcję powiększania tekstu, także nawet najmniejsza czcionka tekstu nie stanowi tu żadnego problemu. Poza tym, możliwe jest sterowanie ostrością wyświetlacza, dzięki czemu, w zależności od potrzeb można rozjaśnić lub przyciemnić ekran. Takiej funkcji tradycyjne książki nie mają;)

bartek 05-29-2009 14:54

P.S. Jednak zgadzam się z Tobą w 100%, że nie ma to jak druk.:)

JoannaGawron 05-29-2009 15:17

Cieszę się, że chociaż w tej kwestii jesteśmy zgodni :)

Igorokk 06-12-2009 04:56

Książka nie tylko do poduszki
 
coś takiego znalazłam w necie "Drożdże rozpuść w niewielkiej ilości mleka z dodatkiem kilku kropli oliwy z oliwek na papkę". Tylko osobiście jakoś mam mieszane uczucia do tego typu specyfików. na studiach cały czas nam mówią żeby nie obrażać się na medycynę naturalną, ale podstawą leczenia żeby były "normalne" leki apteczne. Dlatego na trądzik lepiej użyć na przykład benzacne w żelu 5 procentową, sama używam i nieźle działa, najpierw wysuszasz tym lekiem a potem korektor i można już iść do ludzi, i nie zapomnij o kremie nawilżającym.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:12.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.