mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Hydepark (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Książka nie tylko do poduszki (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=666)

Mufka 10-28-2008 12:00

Michalina, aż mi się coś takiego zrobiło ( skręciło mnie), gdy przeczytałam, że Cię odrzuciło od "Nocy i dni" i "Nad Niemnem". Chciałam zapałać świętym oburzeniem i namawiać Cię, abyś jednak się przełamała i przeczytała, bo nie wiesz co tracisz! Ale potem sobie przypomniałam, że do dziś nie przeczytałam "Pana Tadeusza" (wciąż jestem na etapie Inwokacji), więc chyba nie mam prawa nikogo pouczać :).

moskit 10-28-2008 12:43

Cytat:

Zamieszczony przez michalina (Post 5778)
I gratuluję dobrego wyboru- jeśli uszczęśliwiają cię thrillery, to po co zmuszać się do czytania poezji? I po co zbierać tomiki wierszy kupionych na siłę, do których nie będzie się miało ochoty wracać?

Czasami mi tak zwyczjnie wstyd, że może powinienem coś więcej, żeby nie stać w miejscu, rozwijać się a nie: uwsteczniać. A czytam jakieś szmirowate kryminały, powieści - żadnego tekstu nie analizuję, dłużej się nad żadnym nie zatrzymuję i nie rozmyślam i wydaje mi się to symptomem niebezpiecznym.

szerlok 10-28-2008 13:16

Czasem każdy tak ma! Ale zgadzam się z Paniami, nie ma co chyba przesadzać w żadną stronę.

michalina 10-28-2008 16:57

Cytat:

Zamieszczony przez Mufka (Post 5795)
Michalina, aż mi się coś takiego zrobiło ( skręciło mnie), gdy przeczytałam, że Cię odrzuciło od "Nocy i dni" i "Nad Niemnem". Chciałam zapałać świętym oburzeniem i namawiać Cię, abyś jednak się przełamała i przeczytała, bo nie wiesz co tracisz! Ale potem sobie przypomniałam, że do dziś nie przeczytałam "Pana Tadeusza" (wciąż jestem na etapie Inwokacji), więc chyba nie mam prawa nikogo pouczać :).

Dziękuję, że mnie jednak nie namawiasz... A "Pana Tadeusza" przeczytałam, nawet kilkakrotnie, choć pod presją różnych osób :) Nie jest taki zły, jeśli nie myśleć o nim jak o epopei narodowej, a raczej jak o średnim romansidle...

Mufka 10-29-2008 11:37

Cytat:

Zamieszczony przez michalina (Post 5816)
Dziękuję, że mnie jednak nie namawiasz... A "Pana Tadeusza" przeczytałam, nawet kilkakrotnie, choć pod presją różnych osób :) Nie jest taki zły, jeśli nie myśleć o nim jak o epopei narodowej, a raczej jak o średnim romansidle...

Chyba nie będę już się starała przez "Pana Tadeusza" przebrnąć. Jakoś mnie odrzuca, nawet filmu nie zdzierżyłam. Zresztą do całego romantyzmu (może z wyjątkiem Norwida, Asnyka i Fredry) mam niechętny stosunek.

szerlok 10-29-2008 11:53

Mufka, czy ty nie jesteś polonistką? Jakoś tak mi to nie pasuje do polonisty - żeby nie przeczytał Pana Tadeusza...

daphne 10-29-2008 12:38

Na fali ostatnich przemyśleń zakupiłam książkę nieco ambitniejszą i poczułam się jakaś taka lepsza po jej przeczytaniu :). Rzecz jest o Halinie Poświatowskiej, to wspomnienia o poetce płynące z kręgu osób jej najbliższych, które czyta się bardzo przyjemnie:
" ja minę ty miniesz...". Wspomnienia o Halinie Poświatowskiej, oprac. M. Pryzwan, Warszawa 2008.

michalina 10-29-2008 19:13

Cytat:

Zamieszczony przez szerlok (Post 5830)
Mufka, czy ty nie jesteś polonistką? Jakoś tak mi to nie pasuje do polonisty - żeby nie przeczytał Pana Tadeusza...

A nawet jeśli jest, to co? Polonista nie świnia... nie czyta wszystkiego ;) No chyba może mieć własne upodobania? Niektórzy poloniści nie lubią "Nad Niemnem" :)

Mufka 10-29-2008 21:05

Polonista nie świnia. Dobre! Dosadne acz wyczerpujące temat :)

jadwiga 10-30-2008 14:01

Zmarł William Wharton... pamiętam jak kilka lat temu jednym tchem czytałam jego książki... zwłaszcza "Ptaśka" i "Spóźnionych kochanków"...

[url]http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,37234,wiadomosc.html[/url]


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:10.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.