mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Globalizacja (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=124)
-   -   Problemy w lokalizacji gier (i ich rozwiązania) (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=34558)

wilqouak 09-15-2014 11:07

Problemy w lokalizacji gier (i ich rozwiązania)
 
Nikogo z nas nie dziwi fakt, że tłumaczenia nie są sprawą prostą. Lokalizacja, jako tłumaczenie, również do najłatwiejszych nie należy. Co rusz tłumacze napotykają problemy, których obejście wymaga solidnego rozruszania szarych komórek.

Jakie znacie przykłady problemów w lokalizacji gier i jak sobie z nimi poradzono? Jak zrobilibyście to inaczej?

Przy tłumaczeniu serii Mass Effect pojawił się problem 'aseksualności' języka angielskiego - w wypowiedziach postaci w pierwszej i drugiej osobie nie odróżnia się płci, a można grać obiema. Stworzenie dwóch wersji tłumaczeń może nie byłoby problemem, ale nagranie i zaimplementowanie dwóch udźwiękowień - już tak. Zdecydowano się na wprowadzenie liczby mnogiej, charakterystycznej dla stylu wojskowego.
Mi takie rozwiązanie przypadło do gustu. Nie zaburzyło odbioru gry i nie brzmiało sztucznie, wręcz przeciwnie, wpasowało się w klimat.

mumecki 10-03-2014 20:55

A mnie tam kłuło w oczy tłumaczenie "Krogan DMZ" jako "Krogańska DMZ"...

MaciejCz 02-10-2015 13:59

Oprócz podanego przykładu dorzuciłbym też brak konsultacji z poprzednimi cześciami/materiałem źródłowym (np. sequele, adaptacje komiksów). Przykładem byłby tu "Arkham City", w którym tłumacze nie mieli najwyraźniej żadnej styczności z poprzednią częścią i pozmieniali płeć jednej bohaterki, a jednego na siłę spolszczyli, choć w poprzedniej części zachowano jego ksywę w oryginalnym brzmieniu.

morgiana 03-08-2015 12:53

Pewnym problemem w lokalizacji jest tworzenie tytułów do gier i ich kontynuacji. Z jednej strony odbiorca powinien mieć jakieś wyobrażenie o czym jest gra i należy przekładać tytuły na język , a z drugiej strony nazwa jest znakiem firmowym i powinna się pojawić w niezmienionej formie. W rezultacie mamy sporo gier, w których pierwsza część jest angielska, a druga polska np. Risen 3: Władcy tytanów.

Myślę, że to dość dobre rozwiązanie - pod warunkiem, że polska nazwa nie jest zbyt długa, by można się nią było normalnie posługiwać. A jaki jest Wasze zdanie?

rackamarta 04-08-2015 19:20

Cytat:

Zamieszczony przez morgiana (Post 448534)
Pewnym problemem w lokalizacji jest tworzenie tytułów do gier i ich kontynuacji. Z jednej strony odbiorca powinien mieć jakieś wyobrażenie o czym jest gra i należy przekładać tytuły na język , a z drugiej strony nazwa jest znakiem firmowym i powinna się pojawić w niezmienionej formie. W rezultacie mamy sporo gier, w których pierwsza część jest angielska, a druga polska np. Risen 3: Władcy tytanów.

Myślę, że to dość dobre rozwiązanie - pod warunkiem, że polska nazwa nie jest zbyt długa, by można się nią było normalnie posługiwać. A jaki jest Wasze zdanie?

Moim zdaniem takie rozwiązanie jest w porządku - w obecnych czasach powszechnego dostępu do internetu i społeczności graczy zachowanie (chociaż częściowe) tytułu gry jest niejako ułatwieniem, bo umożliwia szybkie skojarzenie, o którą grę chodzi. Podobny trend jest też ostatnio popularny wśród filmów czy niektórych książek. To trochę pójście na łatwiznę, ale przynajmniej nie zdenerwuje się fanów nietrafnym tłumaczeniem tytułu. ;)

krzysztofinski 04-09-2015 18:53

Cytat:

Zamieszczony przez morgiana (Post 448534)
Pewnym problemem w lokalizacji jest tworzenie tytułów do gier i ich kontynuacji. Z jednej strony odbiorca powinien mieć jakieś wyobrażenie o czym jest gra i należy przekładać tytuły na język , a z drugiej strony nazwa jest znakiem firmowym i powinna się pojawić w niezmienionej formie. W rezultacie mamy sporo gier, w których pierwsza część jest angielska, a druga polska np. Risen 3: Władcy tytanów.

Myślę, że to dość dobre rozwiązanie - pod warunkiem, że polska nazwa nie jest zbyt długa, by można się nią było normalnie posługiwać. A jaki jest Wasze zdanie?

Często jest to związane z konkretną decyzją zleceniodawcy. Główny tytuł gier traktowany jest jako marka i dlatego dąży się do jego ujednolicenia w różnych miejscach sprzedaży.

kinga lingua room 05-25-2015 16:07

dziękuję za poruszony temat. Niestety nie jestem z generacji 'IT' i świata gier komputerowych:) a jednak jako tłumacz muszę byc otwarta na nowe dziedziny i zlecenia. Będę uważnie śledzić ten wątek i słuchać sprawdzonych rad. Pozdrawiam.

czarekkrzakowski22 06-23-2015 14:55

Czasem warto zainteresować się jakąś nową dziedziną, poszerzyć swoją wiedzę. Szczególnie w pracy tłumacza może się to przydać, który tłumaczy przecież teksty bardzo różne, więc potrzebne jest bogate słownictwo i wiedza.

OskarA 02-29-2016 14:28

Ponoć największym problemem są mało czytelne scenariusze; prowadzący seminarium zajmujący się tłumaczeniem gier opowiadał, że dostał scenariusz ułożony niechronologicznie, bez wzmianki jakiej płci są dane postacie, bez żadnego kontekstu, itp.

Zuzannatlumaczka 03-11-2016 13:19

Och rodzaje w języku polskim! Tłumaczy sobie tłumacz, chce wziąć pod uwagę, że damskie imiona kończą się na -a, ale nie bardzo wie jak to wpisać.

A później powstają potworki w stylu:

Witaj Mareka! :)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:41.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.