mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Tłumaczenia literackie (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=10)
-   -   Tłumaczenie kilku języków w jednej książce (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=41260)

banadona 06-02-2011 18:47

Cytat:

Zamieszczony przez Fairy_Queen (Post 36615)
Tak, masz rację. My mistake. :) W takim razie "Potop" to nie był zbyt dobry przykład. A co sądzisz o Tristramie? Byłeś w stanie go przeczytać i... cokolwiek zrozumieć? ;) Muszę przyznać, że to bardzo trudny tekst i być może uzasadnione jest ciągłe przerywanie toku akcji przez narratora (który jest także oryginalny, jak cała książka :)) i pytanie czytelnika, czy jest w stanie podjąć dalszą lekturę, czy jest na tyle inteligentny. Jeśli Ci się udało, to mój ogromny podziw i owacja na stojąco. Być może możesz mi opowiedzieć?

Niestety droga koleżanko. Nie czytałem Tristrama ale słyszałem o tym całym "stream of consciousness" w narracji. Szczerze mówiąc to nie przeczytałem ani jednej książki którą powinienem był przeczytać na zajęcia z literatury ale to już inna historia:P Tak mówicie o tym Tristramie że chyba się nim zainteresuje i wtedy dam znać czy cokolwiek zrozumiałem:P

Kajutka 06-03-2011 00:01

Brac pod uwagę należy przede wszystkim kontekst, przykład Tristrama Shandy genialny. Na myśl przychodzi mi jeszcze jedna książka "The Europeans" gdzie jedna z bohaterek lubiła wplątywać francuskie słówka, co oczywiście miało pokazać jaka jest z niej arogantka i "paniusia" mówiąc kolokwialnie.

Rydzu 06-03-2011 11:45

Cytat:

Zamieszczony przez Kajutka (Post 36640)
Na myśl przychodzi mi jeszcze jedna książka "The Europeans" gdzie jedna z bohaterek lubiła wplątywać francuskie słówka, co oczywiście miało pokazać jaka jest z niej arogantka i "paniusia" mówiąc kolokwialnie.

To i w polskiej literaturze częste. Z tego, co pamiętam, sporo wstawek z innych języków było w "Lalce".

Problemem jest dla mnie chyba tylko literatura wojenna, tj. przekłady z niemieckiego. Chodzi mianowicie o stopnie wojskowe, długie, skomplikowane i nigdy nieprzetłumaczone! ; D Zawsze jakiś przypis do nich jest, ale zapomina się w połowie książki, jaki jest polski odpowiednik tego stopnia.

banadona 06-03-2011 16:26

Cytat:

Zamieszczony przez Rydzu (Post 36641)
To i w polskiej literaturze częste. Z tego, co pamiętam, sporo wstawek z innych języków było w "Lalce".

Problemem jest dla mnie chyba tylko literatura wojenna, tj. przekłady z niemieckiego. Chodzi mianowicie o stopnie wojskowe, długie, skomplikowane i nigdy nieprzetłumaczone! ; D Zawsze jakiś przypis do nich jest, ale zapomina się w połowie książki, jaki jest polski odpowiednik tego stopnia.

Jeśli chodzi o stopnie wojskowe to rzeczywiście czasami nie ma jak tego przetłumaczyć, zwłaszcza niemieckich i amerykańskich bo tam mają ogólnie swoje własne "dziwne" stopnie. Jeśli chodzi o przykład wtrącania słówek to nie wiem czy dobrze pamiętam ale czy przypadkiem jedna z bohaterek Harrego Pottera, mianowicie narzeczona jednego z Wesleyów, nie wtrącała słów po francusku?

Rydzu 06-04-2011 17:42

I tak ogólnie, tłumacz koniecznie musi sobie samemu przetłumaczyć słowa/zdania z innego, tego drugiego/trzeciego języka! W końcu trzeba rozumieć, co się tłumaczy, niż lecieć w "ciemno".

Kajutka 06-05-2011 00:02

Rydzu, dokładnie tak samo myślę. Lepiej być dociekliwym w takich kwestiach! Ja chciałabym mimo wszystko wiedzieć co takie słowa znaczą bo zawsze mogą mieć pewien "głębszy" sens.

KarolinaS 06-05-2011 11:53

Ja też sądzę, że najlepiej zostawić oryginalne słowa, w rezultacie widz musi się trochę wysilić. Oglądanie filmów nie jest tak przyjemne,kiedy ma się wszystko wyjaśnione i nie trzeba myśleć ;)

Rydzu 06-05-2011 11:57

Cytat:

Zamieszczony przez Kajutka (Post 36705)
Ja chciałabym mimo wszystko wiedzieć co takie słowa znaczą bo zawsze mogą mieć pewien "głębszy" sens.

A nawet jeśliby nie miały większego sensu - lepiej to wiedzieć w trakcie tłumaczenia książki niż żeby później miało się okazać, jaką to wtopę zaliczyliśmy jako tłumacze ; DDD.

KarolinaS 06-05-2011 12:08

Cytat:

Zamieszczony przez Rydzu (Post 36721)
A nawet jeśliby nie miały większego sensu - lepiej to wiedzieć w trakcie tłumaczenia książki niż żeby później miało się okazać, jaką to wtopę zaliczyliśmy jako tłumacze ; DDD.

Dlatego warto po obejrzeniu filmu zrobić odpowiedni research i znaleźć znaczenia obcych wstawek językowych :)

KarolinaS 06-05-2011 12:18

Cytat:

Zamieszczony przez Fairy_Queen (Post 36615)
Tak, masz rację. My mistake. :) W takim razie "Potop" to nie był zbyt dobry przykład. A co sądzisz o Tristramie? Byłeś w stanie go przeczytać i... cokolwiek zrozumieć? ;) Muszę przyznać, że to bardzo trudny tekst i być może uzasadnione jest ciągłe przerywanie toku akcji przez narratora (który jest także oryginalny, jak cała książka :)) i pytanie czytelnika, czy jest w stanie podjąć dalszą lekturę, czy jest na tyle inteligentny. Jeśli Ci się udało, to mój ogromny podziw i owacja na stojąco. Być może możesz mi opowiedzieć?

Tyle piszecie o tym Tristramie, że postaram się go przeczytać jak tylko będę miała mniej zajęć. Na pewno będzie to rozwijające zajęcie ;)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:43.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.