mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Tłumaczenia literackie (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=10)
-   -   Tłumaczenie kilku języków w jednej książce (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=41260)

Kdziublewski 09-17-2017 22:40

W tłumaczeniu zależy zachować intencję autora, a w sytuacji gdy nie ma przypisu do wypowiedzi w innym języku nie powinniśmy raczej tej wypowiedzi tłumaczyć tylko zostawić jak jest. Ewentualnie można umieścić coś w rodzaju dodatku na końcu książki - zostawiamy wtedy wybór czytelnikowi, ponieważ z pewnością wielu będzie chciało się dowiedzieć, jeżeli nie znają tego konkretnego języka. Sytuacja komplikuje się, gdy ten "trzeci język" jest też językiem na który właśnie tłumaczymy. Co wtedy robimy? Zmieniamy język aby zachować ten aspekt niezrozumiałości? Czy pozostawiamy to wszystko mimo to tak jak było?

joannadevian 10-01-2017 19:48

To zależy jak przedstawione jest to w oryginale. Jeśli tekst jest z założenia obcy czytelnikowi oryginału, bez przypisów czy innych objaśnień, to tak też należałoby zostawić w tłumaczeniu. Jeśli natomiast znaczenie fragmentu jest wytłumaczone gdzieś w przypisie, wtedy również trzeba je przetłumaczyć.

admil 10-11-2017 19:32

Także uważam, że najlepsza jest druga opcja. Najbardziej sprawdza się to w książkach fantastycznych, gdzie język jest elementem świata wykreowanego przez autora książki i stwarza odpowiednią atmosferę, zwykle wtedy na końcu książki jest dołączony słownik tego języka. Sytuacja zmienia się jednak, gdy mamy do czynienia z normalnymi językami. Najlepiej wstawić wtedy przypis z tłumaczeniem. Ostatnio czytałam książkę "Osobliwy dom Pani Peregrine", gdzie dziadek głównego bohatera pochodzącego z Ameryki był właśnie polakiem. Nawiązania do jego specyficznej wymowy i akcentu w książce przetłumaczonej na język polski były dziwne i sprawiały mi pewien dyskomfort podczas czytania, ponieważ było to bardzo sztuczne. Niemniej jednak, uważam, że jedną z najtrudniejszych sytuacji jakie może spotkać na swojej drodze tłumacz, jest właśnie ta, w której to właśnie język docelowy tłumaczenia jest tym 'drugim' językiem zawartym w tekście.

werjas 10-29-2017 19:09

A ja się skłaniam ku opcji trzeciej - nie lubię podczas lektury mieć wrażenia, ze coś mi umyka.

Kosiarenka 12-04-2017 00:02

Hmmm, ja chyba także skłaniałabym się ku opcji 3. Do tej pory pamiętam moją frustrację, kiedy w "Wojnie i Pokoju" były całe kompletnie nieprzetłumaczone dialogi po francusku, ot tak, pozostawione same sobie. Do tej pory nie wiem, o czym rozmawiali bohaterowie. ;)

annaty 01-14-2018 20:01

W zasadzie wybór ścieżki zależy od sytuacji. Biorąc pod uwagę np. książki Aghaty Christie z detektywem Pairot w roli głównej, ciężko jest przetłumaczyć wstawki francuskie na równi z treścią po angielsku, bo Pairot jest Belgiem, a jego silny akcent w zasadzie stał się symbolem. Dlatego jeśli zdanie wypowiedziane przez bohatera ma znaczenie dla dialogu, a nie jest tylko potwierdzeniem słów czy okrzykiem typu "mon Dieu", powinien znaleźć się jednak przypis z tłumaczeniem, ale zachowany oryginał w treści.
Co innego, gdy bohater w swojej wypowiedzi recytuje wiersz np. po łacinie. Tu osobiście bym się zastanowiła, chociaż i tak skłaniałabym się ku wyjaśnieniu w przypisie.

ladygodiva 03-04-2018 11:10

Ja jestem za przypisami, ale to tylko dlatego, że mam obsesję na punkcie rozumienia WSZYSTKIEGO.

Majki 11-09-2019 00:56

Moim zdaniem najlepiej z tym problemem poradził sobie Andrzej Rybicki - tłumacz powieści Tomasza Manna "Bekenntnisse des Hochstaplers Felix Krull". Głównym językiem powieści (a narracji w 100%) jest oczywiście niemiecki, natomiast liczne wtręty i ustępy francuskojęzyczne pozostawiono w oryginalnej wersji, ale tłumaczone są w postaci przypisów zebranych na końcach rozdziałów, podobnie jak fragment włoskojęzyczny. Natomiast fragmenty angielskojęzyczne pozostały zupełnie bez tłumaczenia - może i słusznie, to język na tyle globalny, że > 90% procent potencjalnych czytelników powinno go znać.

Z kolei polskie tłumaczenie "Komu bije dzwon" Ernesta Hemingwaya, które wpadło mi niedawno w ręce w którym zdania i słowa z hiszpańskiego pozostawiono nieprzetłumaczone powodowały u mnie poczucie dyskomfortu (jako dla osoby nieznającej tego języka). Co prawda większość wypowiedzi bohaterów, w których pojawiały się zdania po hiszpańsku, były nieco dalej "powtarzane" w wersji polskojęzycznej (o czym dowiedziałęm się po konsultacji z osobą uczącą się kastylijskiego) , ale nigdy nie było dla mnie jasne, które to z nich, gdy np. po jednym w wersji hiszpańskiej były 3 po polsku. Niby drobiazg, ale trochę psuł przyjemność lektury.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:27.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.