mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Tłumaczenia literackie (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=10)
-   -   Czy tłumacz może tworzyć interpretację i/ lub identyfikować się z tekstem? (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=42481)

BeataJustyna 01-14-2017 10:21

Czy tłumacz może tworzyć interpretację i/ lub identyfikować się z tekstem?
 
Hermeneutyka jest sztuką wyjaśniania. Osoby zajmujące się tym zjawiskiem to: Schleiermacher, Dithley, Nietzsche, Heidegger, Gadamer, Ricoeur. Istnieją różne typy. Hermeneutyka literalna oznacza sens dosłowny, a h. figuralna to sens przenośny. Gadamer uważa, że interpretacja jest potrzebna w momencie braku zaufania do zjawiska takiemu jakim się jawi. Schleiermacher utrzymywał stanowisko koła hermeneutycznego, czyli nie można zrozumieć fragmentu utworu bez znajomości całości ani całego dzieła bez znajomości konkretnych części. Heidegger natomiast twierdzi, że interpretator nie zaczyna od zera, ponieważ posiada już pewne stanowisko i światopogląd, więc analiza tekstu poprzedzona jest „przedrozumieniem”.
Ricoeur
Paul Ricoeur utrzymuje termin "konflikt hermeneutyki", co oznacza, że świat zmusza do interpretowania. Jednakże, liczne interpretacje doprowadzają do rozdarcia, więc nie istnieje kanon uniwersalny hermeneutyki, ale wspólnym odniesieniem jest radykalny antykartezjanizm.
Skupiając się na teorii Paul Ricoeur'a należy przywołać hermeneutykę podejrzeń, co poddaje w wątpliwość suwerenność podmiotu. Nietzsche rozumie to jako zależność od sił popędowych, Freud widzi to jako zależność od nerwicy seksualnej, a Marx od walki klasowej.
Hermeneutyka ma na celu odtworzenie pełni sensu, który zostaje wyrażony przez symbole, które są wyjaśniane przez egzegezę. Nie jest on dany bezpośrednio, więc podmiot musi przejść przez lekturę tekstów. Należy dodać, że rozumienie tekstu to sposób na rozumienie samego siebie. Narracja uważana jest za najbardziej rozwiniętą formę samorozumienia, gdyż pozwala na opowiedzenie własnego życia. To właśnie w języku dokonuje się refleksja, więc musi mieć charakter dyskursywny.
Do tego istnieje tożsamość narracyjna, która wyjaśnia interpretację jako samorozumienie i odwrotnie z formą symboli jako uprzywilejowaną. Dodaje się, więc „homo narrację”, ponieważ opowieść staje się głównym narzędziem do budowania własnej tożsamości.

Czy tłumacz może tworzyć interpretację i/ lub identyfikować się z tekstem? Czy tłumacz musi odłożyć na bok swój punkt widzenia świata? Jaki wpływ na rozumienie dzieła ma biologia i społeczeństwo? Czy nastrój tłumacza w momencie pracy może zmieniać przekład i rozumienie utworu?

Doma08 01-17-2017 12:24

To jest fascynująca kwestia i sama zadaje sobie te pytania. Heidegger fajnie przedstawia tę całą sytuację - jesteśmy my i nasze faktyczne, aktualne położenie w świecie, a więc pewne zdeterminowanie, nasz ukształtowany światopogląd, pewne założenia (przedrozumienie), od tego zaczyna się rozumienie, kolejnym etapem jest projekt - i jest to etap wolności, bo tutaj mamy okazję wyjść poza swoją faktyczność, zweryfikować pewne rzeczy i z tego rodzi się nowe doświadczenie, nowy rodzaj rozumienia, co napędza nowe projekty i tak w kółko. Hermeneutyczne ;)
Potem podobnie nazywa to Gadamer, musimy wyjść od prze(d)sądów, skorygować je, żeby dojść do właściwych sądów.

Na pewno wszystkie nasze doświadczenia, kultura, społeczeństwo mają ogromny wpływ na nasze rozumienie danego tekstu i na pewno często trzeba odłożyć na bok swój punkt widzenia, wiele rzeczy skorygować.

Dominika00 06-11-2017 00:52

Jest to niewątpliwie ciekawa, ale i sporna kwestia. Myślę, że tłumacz nie powinien identyfikować się z tekstem, ani go interpretować - od tego jest czytelnik. Powinien natomiast na chwilę porzucić swoje "ja" (opinie, poglądy), tak, żeby jak najwierniej przedstawić światopogląd autora, a nie swój własny.

KK2305 08-20-2017 12:24

Myślę, że spojrzenie tłumacza na świat uwidacznia się szczególnie w przypadku tłumaczeń literackich, kiedy najbardziej liczy się wychwytywanie sensów słów i wyrażeń. Stąd dość często powstaje więcej niż jedno tłumaczenie danej książki, zwłaszcza gdy jej przesłanie w języku wyjściowym jest niejednoznaczne i plastyczne.

mat.wyszecki 09-03-2017 10:01

Dobry tłumacz oddaje styl i widzenie świata autora. Jeśli wkładamy "siebie" w tłumaczenia to przemawiają przez nas tylko niespełnione pisarskie ambicje. Nie jesteśmy autorem, ani redaktorem, nie mamy poprawiać, naprawiać, zmieniać wizji autora, tylko oddać ją w innym języku.

darkagor 09-04-2017 13:28

Pamiętam jak na zajęciach literatury, próbując przetłumaczyć na szybko tekst, musieliśmy bardzo uważać na dobór słów i dokładanie swoich trzech groszy, gdyż nasza wykładowczyni tego bardzo nie lubiła. Myślę, że trzeba znaleźć złoty środek - nie interpretować, ale nie tworzyć też "suchego" tłumaczenia 1:1 bez życia. Oczywiście pewna ingerencja w interpretację*jest nieunikniona i każdy robi to nieświadomie, jednakże zależy to już od tłumacza ile własnej ingerencji w to włoży. Twierdzę, że najlepiej jak najmniej ingerować w tekst ;)

admil 09-21-2017 00:03

Myślę, że za każdym razem gdy czytamy tekst w jakimś stopniu go interpretujemy, odbieramy go w właściwy tylko nam sposób. Żeby zrozumieć tekst trzeba go zinterpretować, jednak tłumacz powinien trzymać się jak najbardziej oryginału i starać się zrozumieć tekst w taki sposób, w jaki chciałby jego autor. Dzięki temu tłumacz daje możliwość innym ludziom do interpretacji. Myślę, że interpretacja i identyfikacja z tekstem jest nieunikniona, jednakże tłumacz musi zachowywać dystans.

shinjifaraday 09-24-2017 18:42

Wydaje mi się, że sporo zależy od tłumaczonego dzieła. Są takie, które mogą zyskać na kreatywnym tłumaczeniu, zwłaszcza komedie, gdzie w wyniku otrzymujemy humor bliższy naszej kulturze.

malinfuction 09-25-2017 11:28

Są kwestie i rodzaje tłumaczeń, które wręcz wymagają interpretacji: literatura, poezja. W niektórych wypadkacj jednak jest to niewskazane: tłumaczenia prawnicze, medyczne - cóż wtedy interpretować? Każde tłumaczenie należy potraktować indywidualnie i słuchać tego, co nam mówi zdrowy rozsądek oraz doświadczenie. :)

pauprska 11-12-2018 22:20

Myślę, że tłumacz powinien jak najbardziej unikać ideologizacji, jednak raczej nie jest możliwe, żeby zupełnie jej nie zastosować. Każdy człowiek jest jakoś ukształtowany, czasem ta ideologizacja może następować zupełnie nieświadomie. Ciekawym przykładem tego zagadnienia są tłumaczenia baśni Andersena przez Bogusławę Sochańską (2005) i Witolda Zechentera (1948). Kiedy się porówna te przekłady, okazuje się, że Zechenter pominął w jakiś sposób wszystkie wzmianki o Bogu, nawet w takich okrzykach jak "Mój Boże!".


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:27.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.