mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Hydepark (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Książka nie tylko do poduszki (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=666)

Mufka 06-17-2008 16:35

Książka nie tylko do poduszki
 
jodynka założyła tu onegdaj wątek, pytając o godne polecenia lektury anglojęzyczne. A ja chciałabym ten temat pociągnąć, ale i rozszerzyć. Dlatego piszcie-co czytacie? Jakie książki lubicie, co polecacie?

daphne 06-17-2008 16:54

Zdecydowanie kryminały.
W tym tygodniu pochłonęłam dwa:

1. Konrad T. Lewandowski, Elektryczne perły
To powieść kryminalna retro. Rzecz dzieje się w m.in. w Poznaniu w okresie Powszechnej Wystawy Krajowej (1929 r.), a wśród jej bohaterów znajdziemy przyjaciół S. Przybyszewskiego - jest i Tuwim i Boy-Żeleński.

2. M. Krajewski, M. Czubaj, Aleja samobójców
Na plażę i do pociągu.

Klempicz 06-18-2008 09:46

Cytat:

Zamieszczony przez daphne (Post 3759)
Zdecydowanie kryminały.
W tym tygodniu pochłonęłam dwa:

1. Konrad T. Lewandowski, Elektryczne perły
To powieść kryminalna retro. Rzecz dzieje się w m.in. w Poznaniu w okresie Powszechnej Wystawy Krajowej (1929 r.), a wśród jej bohaterów znajdziemy przyjaciół S. Przybyszewskiego - jest i Tuwim i Boy-Żeleński.

2. M. Krajewski, M. Czubaj, Aleja samobójców
Na plażę i do pociągu.

Ostatnio z przerażeniem stwierdzam, że mam coraz mniej czasu na czytanie (nie liczę woluminów w stylu "Język niemowląt", "Dziennik ciężarowca" czy innych pozycji dla młodych rodziców)... Ledwo udaje mi się przeczytać Przekrój przez tydzień, zanim wyjdzie następny... Pewnie znowu nadrobię zaległości na urlopie i dokończę "Zbrodnię i karę" w wersji angielskiej (uwielbiam Dostojewskiego i chciałem sprawdzić czy broni się też w niesłowiańskim języku). Jestem w połowie mniej więcej i póki co - jest nieźle, chociaż z pewnością w obiektywnej ocenie przeszkadza mi to, że kilka razy czytałem wersję polską i znam ją niemal na pamięć.

Pozdrawiam!

daphne 06-18-2008 11:09

"Dziennik ciężarowca" podarowałam ostatnio mężowi przyjaciółki. Reagował na jej ciążę porażającą obojętnością. Nie wiem, czy dotrze do niego czytelna (bo raczej nie subtelna) aluzja,że ma zmienić nastawienie? Mam nadzieję, że to przeczyta i zobaczy jak facet może przeżywać ciążę.
Książka jest świetna - mnie wzruszyła i rozbawiła do łez.

Jagoda 06-19-2008 13:25

Cytat:

Zamieszczony przez daphne (Post 3759)
1. Konrad T. Lewandowski, Elektryczne perły
To powieść kryminalna retro. Rzecz dzieje się w m.in. w Poznaniu w okresie Powszechnej Wystawy Krajowej (1929 r.), a wśród jej bohaterów znajdziemy przyjaciół S. Przybyszewskiego - jest i Tuwim i Boy-Żeleński.

O, nie znam :) Zaśmiewałam się czytając "Notekę 2015" i "Bo kombinerki były okrytne" Lewandowskiego.

Z czytaniem mam syndrom nałogowca... tzn. też brak czasu, a jak dopadnę "normalnej" książki, to świat rzeczywisty nie istnieje. Skończyłam niedawno "Miłość w czasach zarazy", ale bez zachwytów. Za to "Galeony Wojny" Komudy (historyczno-marynistyczno-przygodowa z czasów wojen polsko-szwedzkich) dosłownie pochłonęłam.

Mufka 06-19-2008 18:30

U mnie syndrom nałogowca (książka dziennie) objawia się tak, że nawet jak mi się książka nie podoba to jak już ją zaczęłam czytać, jakby to powiedzieć...czuję się w obowiązku ją przeczytać:(

daphne 06-19-2008 18:33

Mufka, to masz prze....:)
Jagoda, dzięki za namiary na Lewandowskiego!

Jagoda 06-20-2008 10:36

Mufka, u mnie jest podobnie, ale zaczęłam z tym walczyć... jeszcze nie odkładam od razu, ale kartkuję resztę książki i czytam zakończenie :P I staram się jednak dobierać książki, bo wolnego czasu jak na lekarstwo. Raz tylko odłożyłam książkę od razu - "Lorda Jima".

daphne, pójdźmy dalej: [url]http://przewodas.w.interia.pl/[/url] :)

moskit 06-24-2008 19:45

Jeśli koleżankom podoba się proza Lewandowskeigo (szczególnie ta "Elektryczna perła"), to polecam też kryminał Ryszarda Ćwirleja: " Upiory spacerują nad Wartą". Dla mnie rewelacja. Rzecz jest z 2007 roku, ale akcja toczy się w 1985 r. w Poznaniu, nie mogłem się oderwać! Poza barwnym, żywym językiem (od wulgaryzmów po poznańską gwarę) rozczuliły mnie przywoływane przez autora obrazki, które pamiętam do dziś - np. dywagacje nad tym, że piwo w zielonej butelce jest gorsze od tego w brązowej. No i opisy miasta! Ulice, których już nie ma (nazwy) ze słynną Armii Czerwonej na czele.Poza tym wciągające śledztwo...
Polecam!

daphne 06-25-2008 18:12

Jeśli ma to być książka nie tylko do poduszki to mogę polecić beletryzowaną biografię Wysockiego, którą udało mi się w końcu skończyć. Raczej nie wciągnęła mnie tak, żeby nie móc się od niej oderwać,ale myślę że warto ją znać:
P. Słowiński, I. Wygoda, Nie uśmiecha się życie do wilków. Ballada o Włodzimierzu Wysockim, Chorzów 2008


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:21.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.