mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Hydepark (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Książka nie tylko do poduszki (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=666)

Tom z Sopotu 10-24-2008 22:41

Cytat:

Zamieszczony przez kamil (Post 5682)
Ależ proszę, naśmiewajcie się ze mnie do woli, w końcu nie ma co kryć... molik książkowy to ja nie jestem - inne pokolenie...moje jest widocznie obrazkowe :)

Dzięki za szczerość, ale to jednak przerażające... ;)

kamil 10-24-2008 22:46

Przynajmniej poczucie estetyki wyrabiam sobie oglądając ilustracje ;) No i na całe szczęście rozróżniam kolory... tylko z ich nazewnictwem miewam problem ;)

A szczerze... nie jest chyba ze mną aż tak źle...

Mufka 10-25-2008 14:39

Cytat:

Zamieszczony przez Tom z Sopotu (Post 5676)
Może nie dodał, bo książka nie zawiera ilustracji, więc ów mozolny proces wciąż jeszcze trwa... ;)
ŻARTUJĘ!!!

Ach, to wysublimowane poczucie humoru...

TEŻ ŻARTUJE:D

Tom z Sopotu 10-25-2008 18:54

Cytat:

Zamieszczony przez Mufka (Post 5691)
Ach, to wysublimowane poczucie humoru...

TEŻ ŻARTUJE:D

Hehehehe! :)

daphne 10-27-2008 18:33

Zauważyłam smutną prawidłowość - im więcej spraw mam do załatwienia, im więcej muszę i im więcej się ode mnie wymaga tym rzadziej obcuję z tzw. kulturą wysoką. Nie mówię już o tym, że nie pamiętam ostatniej wizyty w teatrze (będzie ze 2 lata), bo najlepiej widać to na przykładzie czytanych przeze mnie książek :(. Ostatnio są to same powieści sensacyjne. A najgorsze jest to, że prawdziwie przy nich odpoczywam (= mnie myślę) i usprawiedliwiam się tym, że niesie mi taka lektura odpoczynek i przyjemność, więc dlaczego nie? Lepiej przecież czytać cokoliwek niż nic, prawda? Smutne to tłumaczenie.

moskit 10-27-2008 18:51

Daphne, mam to samo. Np. od paru lat należę do Świata Książki. Trzeba tam raz na ok. 2 m-ące zakupić jakąś książkę i ja za każdym razem sobie obiecuję, że teraz to już na pewno kupię tomik poezji i zapoczątkuję zbieractwo serii. Kończy się tak, że szczęśliwy pędzę do domu z nowym thrillerem.

Mufka 10-27-2008 19:01

Cytat:

Zamieszczony przez moskit (Post 5771)
Daphne, mam to samo. Np. od paru lat należę do Świata Książki. Trzeba tam raz na ok. 2 m-ące zakupić jakąś książkę i ja za każdym razem sobie obiecuję, że teraz to już na pewno kupię tomik poezji i zapoczątkuję zbieractwo serii. Kończy się tak, że szczęśliwy pędzę do domu z nowym thrillerem.

Nie wiem kiedy tam Ci wypada następny termin zakupu książki :), ale jeśli to ma być coś z poezji proponuję tomik Herberta. Tym bardziej, że 29. 10 jest rocznica urodzin poety:
[url]http://czytelnia.onet.pl/0,1851400,0,0,0,urodziny_pana_cogito,wiadomosci.ht ml[/url]

michalina 10-27-2008 20:04

Cytat:

Zamieszczony przez moskit (Post 5771)
Daphne, mam to samo. Np. od paru lat należę do Świata Książki. Trzeba tam raz na ok. 2 m-ące zakupić jakąś książkę i ja za każdym razem sobie obiecuję, że teraz to już na pewno kupię tomik poezji i zapoczątkuję zbieractwo serii. Kończy się tak, że szczęśliwy pędzę do domu z nowym thrillerem.

I gratuluję dobrego wyboru- jeśli uszczęśliwiają cię thrillery, to po co zmuszać się do czytania poezji? I po co zbierać tomiki wierszy kupionych na siłę, do których nie będzie się miało ochoty wracać?

Monia z Po-nia 10-27-2008 20:23

Michalina - popieram takie podejście. Pamiętam, że kiedyś byłam ambitną licealistką, która starała się czytać jak najwięcej ambitnej literatury...Efekt był taki, że namęczyłam się stasznie, a przyjemności z tego nie miałam żadnej ;-)

Sporo minęło od tamtych czasów i teraz twierdzę, że jeśli jakaś książka mnie "nie zachwyca" to jest to jej wina, a nie moja ;-) A tak poważniej - na niektóre książki musi przyjść odpowiedni czas w moim życiu. Co prawda - na większość pewnie nigdy nie nadejdzie - ale nie spędza mi to snu z oczu ;-)

michalina 10-27-2008 20:32

Cytat:

Zamieszczony przez Monia z Po-nia (Post 5781)
Sporo minęło od tamtych czasów i teraz twierdzę, że jeśli jakaś książka mnie "nie zachwyca" to jest to jej wina, a nie moja ;-) A tak poważniej - na niektóre książki musi przyjść odpowiedni czas w moim życiu. Co prawda - na większość pewnie nigdy nie nadejdzie - ale nie spędza mi to snu z oczu ;-)

Mam podobnie, co więcej, jeśli mnie nie zachwyca, co gorsza- nudzi, to przestaję ją czytać i już... czasem sięgam po raz drugi, na przykłąd mając inny nastrój... I tak oto... niegdy nie przeczytałam "Nocy i dni" w całości, a "Nad Niemnem" przeczytałam starannie omijając rozwlekłe opisy przyrody. Pewnie byłabym nie czytała tych książek w ogóle, ale zmuszono mnie :( I bardzo źle to wspominam...


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:26.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.