mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Nauka języka obcego (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=82)
-   -   Nauka języka obcego a dobry słuch (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=45973)

annaty 02-10-2018 11:25

Nauka języka obcego a dobry słuch
 
Hej,

mam pewne spostrzeżenie i zastanawiam się czy tylko ja o tym rozmyślam :) Podczas nauki języka, wiadomo, trzeba nauczyć się wymowy. Moje doświadczenie jest takie, że podczas pierwszych lekcji portugalskiego na studiach (troszkę już znałam wtedy język) niektórzy zupełnie nie mogli ogarnąć, że końcówkę rzeczownika w l. mnogiej rodzaju męskiego "-os" wymawia się "usz". Przez ponad pół roku pojawiało się "osz", "os", "us" i inne takie. A potem doszły nosówki itp.

Jak myślicie, czy taka sytuacja wynika z braku smykałki do nauki języków, zaniedbania czy po prostu tego, że niektórzy po prostu nie słyszą tych różnic?

mwalasek 02-10-2018 13:30

Jednym z powodów jest zapewne zaniedbanie ćwiczeń/słabe tłumaczenie przez nauczyciela. Ale myślę, że słuch tutaj gra dużą rolę. Sam miałem problemy z fonetyką w języku angielskim i niemieckim i pomimo w miarę poprawnej wymowy, robiłem masę błędów np. w transkrypcji fonetycznej, bo nie słyszałem różnicy pomiędzy niektórymi dźwiękami. Szczytem chyba było to, że potrafiłem wypowiedzieć słowo z właściwym akcentem, ale nie potrafiłem wskazać, na którą sylabę pada akcent.

Także moim zdaniem sporo zależy od słuchu i wrodzonych zdolności, ci bardziej pechowi jak ja muszą nadrabiać ciężką pracą.

einhorn 02-11-2018 09:41

Tutaj znalazłam całkiem ciekawe informacje na temat słuchu fonematycznego, który bezpośrednio jest związany z mową, więc również z językami obcymi :)

[url]http://www.swiatsluchu24.pl/sluch-fonematyczny-czym-go-rozwijac/[/url]

michal9x 02-11-2018 22:09

Skłaniam się bardziej ku teorii zaniedbania przez nauczyciela. Na lekcjach angielskiego w szkole nie potrafiłem rozpoznać dźwięku "th" i myliłem go z "d". Nauczyciel nie uczył nas by wymawiać angielskie "th", generalnie nie uczył nas dokładnej wymowy, bardziej się skupiał na gramatyce. Nie znam portugalskiego, ale może poprawna wymowa tych końcówek nie była aż tak ważna na waszym etapie nauki i wykładowca wolał skierować waszą uwagę na ważniejsze rzeczy?

jbmmarczyk 04-09-2018 05:34

Ja akurat uważam, że słuch muzyczny bardzo pomaga, zwłaszcza w nauce języków, które charakteryzują się ruchomym akcentem. Przy takich ćwiczeniach jak dryle językowe, chociażby.
W ogóle słuch bierze ogromny udział w procesie mowy i w procesie socjalizacyjnym, o czym na pewno więcej powiedziałby nam logopeda.

kasia8131 04-09-2018 09:09

Z prawidłową wymową jest trochę zabawy. Niewątpliwie niektórym przychodzi to łatwiej. Mogę po sobie stwierdić, że słuch muzyczny jest bardzo pomocny.

bpatrycja 04-09-2018 14:43

Z tego co zaobserwowałam na studiach problemy z wymową wynikają w pierwszej kolejności z zaniedbania przez nauczyciela, ponieważ dużo ludzi zaczynało rok z kompletnym brakiem wiedzy o wymowie, jednak po czasie, gdy znali teorię ich trudności wynikały z gorszego słuchu, w ogóle nie zauważali różnicy, lub braku regularnych ćwiczeń.

kamiira 04-12-2018 09:43

Wydaje mi się, że słuch odgrywa bardzo dużą rolę w nauce języków, szczególnie języków tonalnych.

portulaca 05-03-2018 15:05

Nauka fonetyki jest znacznie łatwiejsza, jeżeli ma się dobry słuch. Są ludzie, którzy za nic nie orientują się, że wymawiają coś w zupełnie inny sposób. Wtedy bardzo łatwo o nieporozumienia. Nie wspominając już języków tonalnych, przytoczonych przez moją przedmówczynię.

Aylenette 05-03-2018 20:59

Powodów może być mnóstwo. Niewątpliwie wady słuchu powodują ogromne trudności w wymowie. Miałam kiedyś uczennice z dość dużą wadą słuchu. Wymagała bardzo dużej uwagi o ogromu dodatkowych ćwiczeń. Udało się dużo zrobić, ale nadal nie można mówić o wymowie wzorcowej. Jednak umówmy się, że wady słuchu utrudniające akwizycję języka nie zdarzają się często. Najczęstszą przyczyną jest niestety lansowane podejście we współczesnej dydaktyce - jak mówi zrozumiale, nie poprawiać. Nauczyciele mają ogrom celów do zrealizowania i często cierpi na tym fonetyka, mimo, że w ESOKJ jest wyraźnie napisane, że wymowa stanowi jeden z głównych celów nauczania do poziomu B1 włącznie. Nie rozumiem aż takiej pobłażliwości, ale wiem, czas goni. Często jest tak, że z czasem uczeń sam eliminuje błędy gdy porządnie się osłucha, a nauczyciel czeka na ten moment. Jak wiadomo bez osłuchania się i wyrobienia wrażliwości na dany dźwięk nie da się go poprawnie produkować. Słuch muzyczny - tak, pomaga, bez wątpienia. Do tego też dykcja i możliwości artykulacyjne. Ja nie miewałam nigdy problemów z dźwiękami języków romańskich, ale już te typowe dla angielszczyzny przez długie lata mnie przerastały. Ciągle się uczę, bo lata zaniedbań robią swoje. Ważne jest też to, że oduczyć się jest o wiele trudniej niż od razu nauczyć dobrze i mieć spokój :) Dlatego mimo wszystko uważam, że nauczyciel powinien poprawiać. Nie wymagać od razu wymowy "na tip top",ale nie piętrzyć trudności i nie skazywać ucznia na żmudne oduczanie się.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:21.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.