mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Język angielski (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=72)
-   -   korepetycje- przyswajanie struktur gramatycznych (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=17034)

baggins 11-20-2011 15:25

korepetycje- przyswajanie struktur gramatycznych
 
Witam. Z tego względu, że udzielam korepetycji ciągle szukam nowych ciekawych sposobów na to, aby w jak najbardziej efektywny sposób przekazywać wiedzę moim uczniom. Chciałabym poradzić się Was w kwestii nauczania gramatyki przez tłumaczenie zdań (grammar translation). Czy to praktykujecie i jakie są rezultaty?

[url]http://www.tlumaczenia-angielski.info/metodyka/grammartranslation.htm[/url]

KarolinaS 02-05-2012 22:28

myślę, ze ta metoda ma więcej wad niż zalet... tak jak napisano na stronie, którą podałaś, zdania są wyjęte z kontekstu, uczniowie nie rozwijają swoich umiejętności mówienia w danym języku i nie mają okazji na wypowiadanie swoich opinii, nie ma tu miejsca na doświadczenia i przeżycia ucznia, a więc trudniej jest im kojarzyć zasady gramatyczne z czymś bliskim dla nich. Co z atym idzie, nauka jest trudniejsza i bardziej monotonna.

aeriel 02-07-2012 02:40

Takiej metody używałabym od czasu do czasu, ale na pewno nie za każdym razem. Dobrze pozwolić uczniom wykazać się własną inwencją twórczą na przykład prosząc o napisanie 5 zdań w czasie Present Simple i 5 w Present Continuous :) Dla zabawy można zaznaczyć, że w każdym zdaniu musi znaleźć się dane słowo, np. book :)

kalina89 02-07-2012 11:21

Ja lubię pracować z dziećmi w formie zabawy. Wtedy one są bardziej zaangażowane, a i ja się nie nudzę na lekcjach, bo dzieci potrafią zaskakiwać naprawdę ciekawymi pomysłami :) Przy nauce "on, under, behind, above" itd. Fanie jest znaleźć dwa podobne obrazki. Gra polega na znalezieniu różnic, ale jedna osoba nie może zobaczyć obrazka te drugiej. W ten sposób trzeba się komunikować, oczywiście używając angielskiego.
Innym pomysłem są np. karty do Piotrusia. Można uczyć wszystkiego i na różne sposoby, np "Jak najszybciej powiedz, co znajduje się na obrazku", albo "powiedz, co robi postać na obrazku" - w przypadku drugim można poprawiać wypowiedź dziecka aby była zgodna z Present Continuous. Dużo również rozmawiamy. Często pytam dziecko: "What do you usually do on Friday/Christmas/holidays/in the evening" - w ten sposób uczymy się Present Simple. Przy bardziej zaawansowanych strukturach, można wprowadzić dziecku czytanie jakieś ciekawej bajki i poprosić dziecko, żeby dopisało do niej zakończenie ;).
Ostatnio również wymyśliłam grę w stylu bingo, która bardzo spodobała się uczniom. Robię tabelę na całą stronę w edytorze tekstu, dzielę na kwadraty - jest ich ok. 25-30, w każdy wpisuję kilka zwrotów, np. "He / read a book / now", "She / sing a song / every morning" - dziecko samo musi zdecydować, czy będzie musiało użyć Present Simple, czy Present Continuous i ułożyć zdanie, żeby było poprawne gramatycznie. Żeby zadanie było ciekawsze i nie nudziło się, biorę kostkę do gry ;). To los decyduje, które zadanie dziecko zrobi, do zdobycia są punkty, więc gra jest dosyć atrakcyjna :).

askre 02-07-2012 21:07

Cytat:

Zamieszczony przez kalina89 (Post 114936)
Ostatnio również wymyśliłam grę w stylu bingo, która bardzo spodobała się uczniom. Robię tabelę na całą stronę w edytorze tekstu, dzielę na kwadraty - jest ich ok. 25-30, w każdy wpisuję kilka zwrotów, np. "He / read a book / now", "She / sing a song / every morning" - dziecko samo musi zdecydować, czy będzie musiało użyć Present Simple, czy Present Continuous i ułożyć zdanie, żeby było poprawne gramatycznie. Żeby zadanie było ciekawsze i nie nudziło się, biorę kostkę do gry ;). To los decyduje, które zadanie dziecko zrobi, do zdobycia są punkty, więc gra jest dosyć atrakcyjna :).

Super pomysł z tą kostką do gry! Na pewno wprowadza jest trochę jak a breath of fresh air dla Twoich uczniów :) Pozwalanie, by uczeń sam dokończył historyjkę, to też świetny sposób na ćwiczenie autonomii, która w Polsce niestety jest zaniedbywana.
Wymyślenie ciekawej lekcji jest często dość pracochłonne, ale wystarczy pogrzebać po książkach z gotowymi materiałami i na bank coś się znajdzie :)
Mi świetnie uczyło/ćwiczyło się gramę z książką Mataska z parafrazami; jedyny minus, że jest to dla bardziej zaawansowanych. Przy początkujących najważniejsze jest moim zdaniem kontekst i dostarczanie uczniom jak największej ilości przykładów, żeby zobaczyli jak to wygląda "w praniu" i mieli okazję poćwiczyć nowe struktury czy to w trakcie rozmowy czy po prostu grając w grę.

zwierzozwierz 02-07-2012 21:18

Ja jestem zwolenniczką porządku matematycznego. Rozumiem przez to pisanie schematów - równań i porównywanie ich ze sobą w taki sposób, by jasne było co staje się czym. Lubię pisać pod sobą dwa równania np.:

present continuous: OSOBA + czasownik 'być' z I kolumny + CZASOWNIK z ing + ciąg dalszy zdania. (przykład zdania)
past continuous: OSOBA + czasownik 'być' z II kolumny + CZASOWNIK z ing + ciąg dalszy zdania. (przykład zdania)

Tłumaczę jednocześnie uczniom, że te dwa schematy różnią się jedynie czasownikiem 'być' który jest odpowiednio odmieniany.

Nie wiem czy wyraziłam się jasno, tutaj wygląda to trochę 'sucho', ale proszę mi wierzyć, że dużo takich kolorowych schematów w zeszycie działa cuda. Uczniowie niejednokrotnie wertują swoje notatki aby odpowiednio 'podstawić do równania' wyrazy. Działa to trochę na zasadzie matematyki czyli zrozumienia. Ważne przy tym jest, by takie same części zdania zaznaczać zawsze tymi samymi kolorami. Dzięki temu okazuje się, że czasy są ze sobą powiązane i ta zależność jest logiczna (do -> did, have -> had itp).

askre 02-07-2012 21:20

Prawda. Takie proste schematy są bardzo poręczne i dają się łatwo zapamiętać :)

zwierzozwierz 02-07-2012 21:20

Cytat:

Zamieszczony przez kalina89 (Post 114936)
Ja lubię pracować z dziećmi w formie zabawy. (...)

Świetne pomysły, idealne dla młodszych uczniów - jak również tych starszych, którzy lubią się czasem powygłupiać. Na pewno któryś z nich podkradnę, na samą myśl śmieje mi się buzia :)

kalina89 02-07-2012 22:06

Cieszę się, że mogłam być pomocna ;).
Oczywiście, przygotowywanie zadań samodzielnie dla uczniów wymaga dużo pracy, ale gdy już przygotuję takie jedno zadanie, zostaje mi na dysku dla kolejnych uczniów. Bardzo często zdarza mi się przygotowywać coś specjalnie dla danego ucznia, często gdy wiem dokładnie, czego mu potrzeba i nigdzie nie mogę znaleźć materiałów, które mnie interesują.
Ostatnio np. wpadłam też na pomysł uczenia dzieci części ciała (tutaj części twarzy) i od razu formy "have got" na grze. Nie wiem, czy pamiętacie, ale była kiedyś gra "zgadnij kto". Dwie osoby mają dwie plansze z tymi samymi osobami (u mnie potworkami), poukładanymi w innej kolejności. Jedna osoba wybiera sobie jakąś postać, a ta druga musi się dowiedzieć, co to za postać pytając "has he got three eyes?", "is it he or she?", "has he got blue face?". Oczywiście przygotowanie tych plansz zajęło mi wieki, ale są, niezbyt szybko się zniszczą, a dzieci ją wprost uwielbiają :).
Kolejny pomysł jest zaczerpnięty ze strony [url]www.anglomaniacy.pl[/url] . W tym momencie nie mogę znaleźć tej gry, ale polega ona na tym, że mamy kartę matkę, na której jest sześć zestawów innych kart - każdy zestaw po 4. Tę kartę ma jedna osoba, natomiast druga wybiera sobie zestaw (wszystkie są w kopertach, więc dziecko nie wie, jaki zestaw wybiera). Zestaw, który wybierze składa się z czterech kart. Zadaniem osoby z kartą matką jest zgadnąć, który zestaw ma ta druga osoba zadając pytania: "Have you got Mary?" "Have you got a person with curly black hair?" itd. Ta gra również była wielkim sukcesem zarówno w klasie pierwszej jak i w klasie piątej :). Dzieci się dopytują, kiedy znowu ją przyniosę.
Jak jeszcze na coś wpadnę, będę pisać ;).

kalina89 02-07-2012 22:13

PS: Wiem, że powinnam edytować poprzedni post, żeby coś dopisać, ale jakoś zmiana nie chce się zapisać, dlatego mam nadzieję, że ten tutaj zostanie mi wybaczony.

Kolejny pomysł uczenia dzieci części ciała (wiem, dużo piszę o maluchach, ale takich uczniów mam najwięcej ;)) to kostka i czysta kartka papieru. Również się sprawdza. Mówię dziecku, żeby narysowało brzuch potwora i dalej działamy już z kostką. Rzucamy i po kolei - ile wypadnie oczek, tyle potwór ma mieć głów, rąk, nóg, oczu itd. Ostatnio też przyniosłam dziecku papier szary i odrysowałam je na nim markerem, dalej rysunek kończył sam. Domalował sobie uszy, oczy, później przyklejaliśmy karteczki z nazwami części ciała w odpowiednie miejsca. Pracochłonne i czasochłonne, ale dziecko do tej pory - jak czegoś zapomni - wraca do tego papieru i sprawdza "jak to było" ;). Ucząc o jedzeniu, dobrze jest zainwestować w prawdziwe owoce ;).


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 07:33.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.