mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Teoria tłumaczenia (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=9)
-   -   Dwujęzyczność - przyszłość translatoryki (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=15048)

agni251 08-29-2011 16:09

Dwujęzyczność - przyszłość translatoryki
 
W Europie jest coraz więcej małżeństw mieszanych, w których ojciec i matka pochodzą z różnych krajów. Dzieci wychowane przez takich rodziców od kołyski uczą się dwóch (a czasem i większej liczby języków - gdy "roboczym" językiem w małżeństwie jest trzeci język lub gdy opiekunka posługuje się innym językiem).
W Stanach to oni głównie zajmują się tłumaczeniami. Jak sądzicie - czy dwujęzyczność jest podstawą sukcesu w tłumaczeniach? Czy są wśród nas osoby dwujęzyczne?

StanLevitan 08-29-2011 17:03

A co to znaczy "dwujęzyczność"? Każdy, kto uważa się za tłumacza zna (przynajmniej powinien) co najmniej 2 języki i każdym potrafi się świetnie posługiwać. Są więc wśród nas osoby dwujęzyczne (całkiem ich tu sporo, jak mniemam). Jeśli "dwujęzyczność" oznacza znajomość 2 językow, to owszem, przyszłość translatoryki będzie należala do osób dwujęzycznych...podobnie jak przeszłość i teraźniejszość.

magdalena_cieslak 08-30-2011 14:11

Myślę, że dwujęzyczności w wątku miała oznaczać umiejętność posługiwania się dwoma językami ale od urodzenia. Oczywiście można opanować drugi język ucząc się go np. w szkole, ale myślę ze nie będziemy się nim posługiwali tak płynnie jak w przypadku myślenia w nim od urodzenia. Dodatkowo dwujęzyczność polega na używaniu 2 języków w życiu codziennym.
Wydaje mi się, że osobom dwujęzycznym łatwiej jest być tłumaczem, ze względu na płynność w posługiwaniu się dwoma językami i łatwość z jaką przychodzi im dobieranie słów (w końcu jakby myślą w 2 językach).

StanLevitan 08-30-2011 14:51

Cytat:

Zamieszczony przez magdalena_cieslak (Post 60451)
Myślę, że dwujęzyczności w wątku miała oznaczać umiejętność posługiwania się dwoma językami ale od urodzenia.

A kto potrafi mówić już od urodzenia? Ja, na przykład, musiałem się parę lat pouczyć, zanim zacząłem mówić.

Cytat:

Zamieszczony przez magdalena_cieslak (Post 60451)
Oczywiście można opanować drugi język ucząc się go np. w szkole, ale myślę ze nie będziemy się nim posługiwali tak płynnie jak w przypadku myślenia w nim od urodzenia. Dodatkowo dwujęzyczność polega na używaniu 2 języków w życiu codziennym.

To nie mając rodziców z różnych krajów nie można się posługiwać dwoma językami na codzień?
Ja tam słysząc angielską mowę nie tłumaczę sobie jej na polski, ale rozumiem ją "jak leci". Kiedy chcę odpowiedzieć po "ichniemu" układam zdanie w głowie od razu po angielsku. Nie potrzebowałem do tego mamusi czy tatusia z Angli.

ilona070 09-02-2011 00:00

Mnie się wydaje, że tzw. osób dwujęzycznych jest na świecie coraz więcej. Te bariery stają się coraz mniejsze, coraz więcej ludzi uczy się języków obcych. Zgodzę się jednak z przedmówcami, że dobry tłumacz nie musi znać języków od urodzenia- często dorastające dzieci uczą się i posługują w szkołach tylko jednym językiem, a drugi "nabywają" zazwyczaj w domu. Tylko ten drugi język jest raczej językiem mówionym- jeśli przyszłoby do pisania, mogłyby pojawić się problemy, ponieważ dziecko uczy się mówić, nie poznaje natomiast gramatyki, interpunkcji itp. Tak więc tłumacz, aby stać się dobrym tłumaczem, wcale nie musi od najmłodszych lat posługiwać się obydwoma językami. Podobnie nie jest wcale powiedziane, że dziecko posługujące się w dzieciństwie dwoma językami zostanie doskonałym tłumaczem. Myślę, że jest to raczej kwestia chęci, talentu i przede wszystkim znajomości reguł, które rządzą językami.

magdalena_cieslak 09-02-2011 14:04

Cytat:

Zamieszczony przez StanLevitan (Post 60475)
A kto potrafi mówić już od urodzenia? Ja, na przykład, musiałem się parę lat pouczyć, zanim zacząłem mówić.

Widzę, że ironistów na forum nie brakuje... Chodziło o "naukę" dwóch języków od urodzenia, a nie mówienie od urodzenia. Poza tym dziecko nie uczy się jako tako, tylko przyswaja język, który słyszy dookoła.

Cytat:

Zamieszczony przez StanLevitan (Post 60475)
To nie mając rodziców z różnych krajów nie można się posługiwać dwoma językami na codzień?
Ja tam słysząc angielską mowę nie tłumaczę sobie jej na polski, ale rozumiem ją "jak leci". Kiedy chcę odpowiedzieć po "ichniemu" układam zdanie w głowie od razu po angielsku. Nie potrzebowałem do tego mamusi czy tatusia z Angli.

Można posługiwać się dwoma językami, ale nie tak intensywnie jak w przypadku posiadania rodziców z różnych krajów. Rozmowy prowadzone chociażby na uczelni nie są naturalne. Chyba, że ma się znajomych obcokrajowców i codziennie rozmawia się z nimi np. po angielsku, ale nawet w takim przypadku nie można tego porównać do rozmów z rodzicami, ponieważ znajomych poznajemy zazwyczaj na pewnym etapie życia...
Jeśli chodzi o rozumienie "jak leci" to raczej naturalne. Nie sądzę, żeby osoba ucząca się długo języka musiała sobie tłumaczyć w głowie na polski.

hanulja12 09-02-2011 14:29

Cytat:

Zamieszczony przez magdalena_cieslak (Post 61672)
Widzę, że ironistów na forum nie brakuje... .

Ironia to fajna sprawa. ;)

A co do dwujęzyczności, to szczerze powiem, że podziwiam osoby, które od małego używają dwóch lub więcej języków na raz. To jest niesamowicie fajna sprawa, ale i duży kłopot, bo trzeba się bardzo pilnować, żeby nie mieszać tych języków. A wszyscy filolodzy doskonale wiedzą, jak łatwo jeden język "zanieczyszcza się" przez inny.

MalgorzSikorska 09-02-2011 16:04

Cytat:

Zamieszczony przez ilona070 (Post 61550)
Myślę, że jest to raczej kwestia chęci, talentu i przede wszystkim znajomości reguł, które rządzą językami.

...czyli tzw. predyspozycje zawodowe, bez których osóbka nijak nie będzie tłumaczem, choćby i była nosicielem dwóch języków. Takim osobom jest o tyle łatwiej, że się będą musiały mniej uczyć (co nie znaczy wcale nie będą musiały, bo chociażby słownictwo specjalistyczne nawet native speaker musi przyswoić w obu językach).

ideolo 09-05-2011 22:00

Dla mnie jeśli tłumacz jest dwujęzyczny to ma dwa języki A. Na szczęście takich osób jest bardzo bardzo mało. Nie mam żadnych danych statystycznych na potwierdzenie tego co mówię. Mogę jedynie podać przykład mojego kolegi, który urodził się i wychował w Singapurze. Kolega studiował conference interpreting w Londynie i tam dowiedział się, że nie ma dwóch języków A jak sądził wcześniej: jego angielski był na poziomie A ale chiński został zaklasyfikowany jako B. Bardzo trudno jest mieć dwa języki A. Nawet jeśli jeden z naszych rodziców jest z Polski a drugi jest obcokrajowcem, jeden z języków będzie słabszy i ta słabość wyjdzie na jaw wtedy, kiedy najmniej tego chcemy np. w kabinie.

StanLevitan 09-05-2011 22:36

Cytat:

Zamieszczony przez magdalena_cieslak (Post 61672)
Jeśli chodzi o rozumienie "jak leci" to raczej naturalne. Nie sądzę, żeby osoba ucząca się długo języka musiała sobie tłumaczyć w głowie na polski.

W takim razie w czym problem? Rozumienie i formułowanie wypowiedzi bezpośrednio w danym języku to dobitny przykład myślenia w nim. Właściwie to nie wiem jak inaczej miałoby takie myślenie wyglądać.

Agnieszka Czarnul 09-06-2011 00:07

Cytat:

Zamieszczony przez hanulja12 (Post 61680)
Ironia to fajna sprawa. ;)

A co do dwujęzyczności, to szczerze powiem, że podziwiam osoby, które od małego używają dwóch lub więcej języków na raz. ... A wszyscy filolodzy doskonale wiedzą, jak łatwo jeden język "zanieczyszcza się" przez inny.

Ciekawa tez jest inna kwestia. Dzieci wychowywane przez małżeństwa "mieszane", mimo że porozumiewają się od wczesnych lat w co najmniej dwóch językach, uczą się ich poniekąd "z błędami". Pisząc "z błędami" mam na myśli to, że niejednokrotnie słyszałam, że taka mimowolna nauka jest jednak z niekorzyścią dla co najmniej obydwu języków...Tak więc interesujące jest też to, kiedy te błędy się korygują..;-) , a ile takich mimowolnych przyzwyczajeń zostaje;-)

pozdrawiam.

MadziaDM 09-06-2011 14:36

Osoba dwujęzyczna to taka osoba, która od urodzenia przyswaja sobie dwa języki jednocześnie. Najczęściej zdarza się to wtedy, gdy rodzice dziecka są różnych narodowości. Warunkiem prawidłowego rozwoju dwujęzyczności jest konsekwencja rodziców w porozumiewaniu się z dzieckiem tylko w swoim ojczystym języku, czyli np. jeżeli matka pochodzi z Wielkiej Brytanii a ojciec z Polski, to matka powinna rozmawiać z dzieckiem tylko i wyłącznie w języku angielskim, a ojciec tylko i wyłącznie w języku polskim. Pozwoli to uniknąć "mieszania się" dwóch języków. Jest to niezwykle trudne, ponieważ rodzice muszą wybrać język, jakim będą się porozumiewać między sobą. Idealna byłaby sytuacja, w której oboje z nich znają dwa języki i każde mówi tylko w swoim ojczystym języku. Nie wiem tylko, czy to jest możliwe do zrealizowania w praktyce.
A jeżeli chodzi o translatorykę, to wydaje mi się, że osoby dwujęzyczne mają ułatwione zadanie, ale wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji zawodowych.

Asia S. 09-06-2011 14:58

Sądzę, że osoby władające dwoma językami jednocześnie i to od urodzenia, mają duże szanse na zostanie tłumaczami. Głównym ich atutem jest to, że oba języki towarzyszą im od maleńkości i posługiwanie się nimi jest dla nich czymś naturalnym i przychodzi im bez trudu. Dzieci posługujące się dwoma językami często rozpoczynają naukę trzeciego języka w szkole. I w ten o to sposób rośnie nam na rynku pracy konkurencja:)

a.sowa 09-06-2011 16:08

Naukowcy zajmujący się sociolingwistyką nie są zgodni w kwestii definicji dwujęzyczności. Istnieje ich kilka, np. (1) perfekcyjne władanie 2 językami, (2) regularne używanie 2 lub więcej języków, (3) posiadanie minimum jednej kompetencji językowej (mówienie, pisanie, czytanie, rozumienie ze słuchu).

Kierując się pierwszą definicją, dwujęzyczność rzeczywiście może pomóc w tłumaczeniach, ale niekoniecznie wszystkie osoby dwujęzyczne odnajdą się w tłumaczeniach (to trochę jak z nauczaniem, można perfekcyjnie umieć język, ale niekoniecznie idzie to w parze z darem przekazywania tej wiedzy).
Kierując się drugą definicją, regularne używanie 2 języków nie ma nic do rzeczy z kompetencją w dziedzinie tłumaczeń.
Co do trzeciej definicji to nie ma o czym mówić.
Ogólnie rzecz biorąc, nie uważam, że dwujęzyczność to podstawa sukcesu w dziedzinie tłumaczeń.

magdalena_cieslak 09-08-2011 11:33

Cytat:

Zamieszczony przez StanLevitan (Post 63648)
W takim razie w czym problem? Rozumienie i formułowanie wypowiedzi bezpośrednio w danym języku to dobitny przykład myślenia w nim. Właściwie to nie wiem jak inaczej miałoby takie myślenie wyglądać.

To nie ja tu miałam problem...

marytyna 09-19-2011 12:43

Moim zdaniem dwujęzyczność nie jest gwarancją sukcesu w zawodzie tłumacza. Umiejętność tłumaczenia wymaga długottwałego ćwiczenia oraz pewnych naturalnych predyspozycji. Na przykład tłumaczenie ustne wymaga dużej odporności na stres, szybkiego kojarzenia faktów, podzielności uwagi. Ważne jest też zrozumienie na czym dokładnie polega proces przekładu i jaka jest w nim rola tłumacza, by móc świadomie posługiwać się językiem. Poza tym ucząc się języka nawet od kołyski nie nabywamy fachowego słownictwa, ani wiedzy merytorycznej, którą nabywa tłumacz w procesie kształcenia.

MathiasR 09-19-2011 13:02

Cytat:

Zamieszczony przez marytyna (Post 72147)
Moim zdaniem dwujęzyczność nie jest gwarancją sukcesu w zawodzie tłumacza. Umiejętność tłumaczenia wymaga długottwałego ćwiczenia oraz pewnych naturalnych predyspozycji. Na przykład tłumaczenie ustne wymaga dużej odporności na stres, szybkiego kojarzenia faktów, podzielności uwagi. Ważne jest też zrozumienie na czym dokładnie polega proces przekładu i jaka jest w nim rola tłumacza, by móc świadomie posługiwać się językiem. Poza tym ucząc się języka nawet od kołyski nie nabywamy fachowego słownictwa, ani wiedzy merytorycznej, którą nabywa tłumacz w procesie kształcenia.

Sama dwujęzyczność (rozumiana jako opanowanie dwóch języków w dzieciństwie) pewnie niczego nie gwarantuje, ale z całą pewnością daje naprawdę solidne podstawy do dalszej pracy nad językiem i zostania tłumaczem. Jasne, że fachowe słownictwo, znajomość tematu itp, itd jest ważna, ale tego nauczyć się można dość łatwo. Wczesne opanowanie drugiego języka, z kolei, szybko procentuje i znacznie ułatwia naukę kolejnego... i kolejnego... i kolejnego. ;)

madziara.tg 09-19-2011 13:48

Dzieci pochodzące z rodzin mieszanych (to znaczy o dwóch różnych językach ojczystych) napewno dużo łatwiej przyswajają języki, niż dzieci uczące się w szkole dwóch języków na raz. Trzeba jednak pamiętać, że dzieci mogą nauczyć się dwóch języków tylko w naturalnej sytuacji, tj. gdy rodzice rzeczywiście mówią w swoim języku ojczystym.
Zdarzają się przypadki, gdy rodzice, znając języki obce, zaczynają rozmawiać z dziećmi w tym języku. Może mieć to niekorzystny wpływ na naukę jakiegokolwiek języka, gdyż dziecko zauważa, że rodzice rozmawiają między sobą w innym języku, a z nim w innym.

BeataJustyna 01-06-2017 02:35

Definicja i praktycznie
 
Świadome zrozumienie pojęcia zgodnie z definicją może pomóc w przyjęciu różnych okoliczności i warunków oraz posłużyć w prywatnych wyborach.

Dwujęzyczny – jak podaje Weinreich – to osoba, która używa kolejno/ alternatywnie dwa języki.
Każdego dnia dwujęzyczni – wg definicji Grosjean’a- to osoby stosujące dwa języki w codziennych czynnościach.
Umiejętność dwujęzyczna to umiejętność zintegrowana, tzn. nie usuwalna do poziomu jednojęzykowych.
Podaje się trzy podstawowe rodzaje dwujęzyczności:
- dwujęzyczność osobista – tj. prywatna danej osoby;
- dwujęzyczność społeczna, regionalna, krajowa – przynależność do danej miejscowości, danej grupy;
- dwujęzyczność narodowa – podaje się przykład osób dwóch różnych narodowości, które komunikują się dwoma językami;
Przedstawia się także inne typy dwujęzyczności.
Dwujęzyczność idealna – kiedy mówca posiada doskonałą umiejętność obu języków.
Dwujęzyczność wczesna – kiedy idiom jest nauczony przed nauką gramatyki drugiego języka, zazwyczaj w wieku przedszkolnym;
Dwujęzyczność symultaniczna – kiedy nauka dwóch idiomów zachodzi w tym samym momencie.
Dwujęzyczność konsekutywna – kiedy uczy się przede wszystkim języka ojczystego, a następnie drugiego.
Dwujęzyczność bierna – kiedy jeden z dwóch języków jest jedynie zrozumiały, ale mówca nie umie wyprodukować w nim wypowiedzi.

Dwujęzyczność może pomóc w zrozumieniu innych, komunikacji, wypowiadaniu się oraz obserwacji otoczenia, adaptacji do danych okoliczności i in. Mówca danych języków może rozumieć kulturę, społeczeństwo, wątki, elementy extra-lingwistyczne swego otoczenia i/ lub obszarów, gdzie stosuje się dany język oraz może posiadać zdolność przekładania w sposób efektowny danej rzeczywistości na drugi język. Dwujęzyczność może służyć tłumaczeniom. Niemniej należy brać pod uwagę zarówno kwestie gramatyczne, leksykalne i strukturalne języków jak i cechy i wartości zewnętrzne, np. emocje, ton głosu, kontekst społeczny i inne. Ważna jest komunikacja wśród danej wspólnoty, grupy społecznej.
Osoba znająca dwa języki od dzieciństwa ma okazję poznać warunki społeczne i konteksty stosowania danych wzrotów, wyrażeń już dość wcześnie, więc może wyczuwać kiedy pasuje zastosować jakieś słowo, zdanie. Wyrażenie czegoś może przyjść spontanicznie. Translatoryka to nie tylko mechaniczna reprodukcja językowa, więc w tym sektorze może się przydać wyczucie sytuacji, zrozumienie kontekstu, okoliczności itp. Osoba dwujęzyczna może elastycznie posługiwać się dwoma językami, więc może dostosować formę wypowiedzi do odbiorcy czyniąc przekład przystępnym dla zwykłego użytkownika języka docelowego.

kogaczewskaling 01-06-2017 13:16

Cytat:

Zamieszczony przez MathiasR (Post 72175)
Sama dwujęzyczność (rozumiana jako opanowanie dwóch języków w dzieciństwie) pewnie niczego nie gwarantuje, ale z całą pewnością daje naprawdę solidne podstawy do dalszej pracy nad językiem i zostania tłumaczem. Jasne, że fachowe słownictwo, znajomość tematu itp, itd jest ważna, ale tego nauczyć się można dość łatwo. Wczesne opanowanie drugiego języka, z kolei, szybko procentuje i znacznie ułatwia naukę kolejnego... i kolejnego... i kolejnego. ;)

Popieram ! :) Jestem osobą dwujęzyczną. Każdego dnia posługuje się dwoma językami. Nie mam jakiegoś problemu z tym, żeby "przestawić się" na drugi język. To dla mnie naturalne. Uważam, że nikt z nas nie może powiedzieć, że opanował jakiś język do perfekcji. To ciągła nauka. Jednak w swoim środowisku zauważyłam, e osoby dwujęzyczne łatwiej przyswajają dodatkowe języki. Nie traktujmy osób dwujęzycznych jako największa konkurencja :P ciężka praca popłaca! :) Pozdrawiam !

Wiktoria94 05-12-2017 15:50

W dzisiejszych czasach jest już normą, że nawet małe dzieci używają, coraz częściej nawet biegle, dwóch lub więcej języków. Uważam, że dla osób bilingualnych o wiele łatwiej jest tłumaczyć, szczególnie pozycje, które wymagają wnikliwej interpretacji w obu językach. Posługując się biegle tymi językami, tłumaczenia są naturalniejsze.

paulina24 05-12-2017 18:55

Myślę, że obecnie trzeba znać przynajmniej dwa języki jeśli chce się znaleźć pracę z językiem obcym czy w ogóle gdziekolwiek. Przyszłość translatoryki faktycznie będzie bazować na dwujęzyczności. Ja na przykład znam 3 języki z czego jeden bardzo dobrze, drugi dobrze, a trzeci tak średnio bo go nie używam od długiego czasu, pewnie wśród nas jest wiele osób dwujęzycznych, a nawet znających więcej języków. Zauważyłam, że coraz więcej ludzi uczy się języków i bardzo dobrze, grunt to rozwijać swoje kompetencje.

Ivona85 07-02-2017 14:25

Osoby dwujezyczne (znajace 2jezyki od dziecka) maja latwiej. Ale tak jak pisaliscie wczesniej dobra znajomosc jezyka to ciezka praca.. nie mozna zostac tlumaczem tylko dlatego,ze nauczylo sie od rodzicow/w obcym kraju roznych jezykow. Trzeba wiedze usystematyzowac, doszlifowac i wtedy mozna myslec o pierwszych krokach w tlumaczeniach

Mariuss 08-09-2017 23:48

Wydaje mi się, że warto tu wspomnieć też o tym, że dwujęzyczność to nie tylko znajomość słownictwa i konstrukcji gramatycznych. Język jest elementem, a nawet emanacją kultury danego kraju. I trudno tu mówić o pełnej kompetencji językowej dziecka, które ma rodziców mówiących w różnych językach, ale nie ma możliwości doświadczania obydwu kultur.

ka555 10-28-2018 18:52

Tłumaczenia to nie tylko znajomość języka. To także znajomość reguł gramatycznych, środków stylistycznych, kultury danego kraju, dużo ćwiczeń praktycznych i niekiedy znajomość słownictwa fachowego. Osobom dwujęzycznym rzeczywiście może być łatwiej przygotować się do tego zawodu, ale to jeszcze nie jest gwarancja, że będą dobrymi tłumaczami.

gmichalina 11-19-2018 19:39

Spotkałam się kiedyś z opinią, że osoba dwujęzyczna raczej nie będzie dobrym tłumaczem, ponieważ znajomość dwóch języków (na poziomie native) odbiera człowiekowi możliwość porównania, korygowania i zauważania błędów w przekładzie. Nie wiem na ile może być to prawdą ale usłyszałam to kiedyś od pewnego tłumacza.

nina12 11-23-2018 07:48

Cytat:

Zamieszczony przez agni251 (Post 59991)
W Europie jest coraz więcej małżeństw mieszanych, w których ojciec i matka pochodzą z różnych krajów. Dzieci wychowane przez takich rodziców od kołyski uczą się dwóch (a czasem i większej liczby języków - gdy "roboczym" językiem w małżeństwie jest trzeci język lub gdy opiekunka posługuje się innym językiem).
W Stanach to oni głównie zajmują się tłumaczeniami. Jak sądzicie - czy dwujęzyczność jest podstawą sukcesu w tłumaczeniach? Czy są wśród nas osoby dwujęzyczne?

Niekoniecznie, bo dużo z tych osób nie zna drugiego języka wystarczająco dobrze, by móc tłumaczyć lub miesza oba języki.

kebula 12-05-2018 08:00

Zalezy czy dwujezyczny interesuje sie jezykiem: czyta, dba o gramtyke, ortografie i interpunkcje.
Tutaj nalezy wziac pod uwage, ze dzieci szybciej przyswajaja jezyk, wiec mowia szybciej niz dorosli, ale tez zasob ich slownictwa jest ubozszy...ze o ortografii nie wspomne.
W swoim otoczeniu znam kilkoro dwujezycznych dzieci, mowia ladnie, plynnie, rozumieja angielski i francuski, ale jak pisza...kopary mi opadaja. byc moze z wiekiem to skoryguja.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:58.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.