mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Kształcenie tłumacza (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Filologia angielska - fonetyka brytyjska/amerykańska (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=47785)

Mallikai 11-14-2018 00:23

Filologia angielska - fonetyka brytyjska/amerykańska
 
Witam,
Chciałam się was zapytać, co sądzicie o wprowadzaniu takie przedmioty na studiach filologii angielskiej jak fonetyka brytyjska lub amerykańska? Uważacie, że to dobry pomysł czy raczej wymuszanie na kimś obcego akcentu? Czy nie lepszym przedmiotem byłaby po prostu fonetyka i podejście bardziej indywidualne do studentów?

BlueDavid 11-14-2018 12:20

Hmm na niderlandzkim mamy bardzo duży nacisk na wymowę i rozumiem to. Osobiście sądzę, że nauka konkretnego akcentu (do tego jako filolog) ma sens i to duży. Jednak prowadzenie takich zajęć pozostawia pewnie wiele do życzenia..

Łania 11-14-2018 15:02

U mnie na pierwszym i drugim roku była fonetyka, na której uczyliśmy się jak mówić w RP, czyli tak zwany BBC English i myślę że tak powinno być. Co innego kierunek Amerykanistyka - tam powinna być fonetyka typowo amerykańska. Trochę boli mnie to, że na trzecim roku już u mnie nie ma fonetyki w programie, nasza wymowa nadal pozostawia wiele do życzenia, a jako filolodzy nie powinniśmy mieć z nią problemów.

InaA 11-21-2018 11:41

Zajęcia z fonetyki w każdej formie wydają się być bardzo przydatne, ale w tym wypadku uważam podzielenie ich na fonetykę brytyjską i amerykańską za bardzo sensowne. Ucząc się języka angielskiego korzystamy zazwyczaj z bardzo wielu różnych źródeł i osłuchujemy się z bardzo licznymi akcentami języka angielskiego. Z jednej strony jest to bardzo dobre, bo łatwiej jest nam potem rozmawiać z różnymi użytkownikami języka angielskiego. Z drugiej jednak nasz akcent staje się często mieszanką licznych zasłyszanych akcentów i zaczynamy korzystać ze słów zarówno brytyjskich jak i amerykańskich w jednym zdaniu. Wydaję mi się, że nieco to razi i nawet jeżeli po takich zajęciach nie zaczniemy mówić z jednym wybranym akcentem, to przynajmniej będziemy bardziej świadomi naszej wymowy i wyborów językowych, których dokonujemy na co dzień.

nataliasetlak33@gmail.com 02-18-2019 15:50

My fonetykę mieliśmy tylko na pierwszym roku i uważam, że to za mało. Uczyliśmy się tylko fonetyki brytyjskiej, ale przydałaby się również amerykańska, bo tak naprawdę większość z nas idąc na studia posługuje się właśnie nią (przez filmy, seriale). Nam wykładowcy powtarzali, że możemy posługiwać się wymową jaką chcemy - brytyjską lub amerykańską - tylko mamy używać jej jednolicie, czyli jeśli wybierzemy amerykańską to mamy ją cały czas używać, a nie tylko do pojedynczych słówek. Wielu próbowało i się poddało właśnie przez wyłączną fonetykę brytyjską. Szkoda, że nie mieliśmy chociaż wyboru.

ewamol 02-25-2019 01:57

pamiętam zajęcia w szkole językowej kiedy słuchaliśmy wypowiedzi osób z różnych regionów UK. Ależ rozbieżności ... w niektórych przypadkach trudno było nawe rozpoznać że to język angielski

Jeremi.546 02-25-2019 02:08

Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłaby jednoczesna nauka dwóch najbardziej "klasycznych" akcentów, czyli właśnie brytyjskiego i amerykańskiego. Warto je poznać, by być świadomym różnic między nimi i być konsekwentnym w ich używaniu.

chinook 03-08-2019 21:30

Cytat:

Zamieszczony przez nataliasetlak33@gmail.com (Post 600057)
My fonetykę mieliśmy tylko na pierwszym roku i uważam, że to za mało. Uczyliśmy się tylko fonetyki brytyjskiej, ale przydałaby się również amerykańska, bo tak naprawdę większość z nas idąc na studia posługuje się właśnie nią (przez filmy, seriale). Nam wykładowcy powtarzali, że możemy posługiwać się wymową jaką chcemy - brytyjską lub amerykańską - tylko mamy używać jej jednolicie, czyli jeśli wybierzemy amerykańską to mamy ją cały czas używać, a nie tylko do pojedynczych słówek. Wielu próbowało i się poddało właśnie przez wyłączną fonetykę brytyjską. Szkoda, że nie mieliśmy chociaż wyboru.

Ja również uważam, że proponowany podział to dobry pomysł i zdecydowanie opowiedziałabym się za kontynuacją zajęć z fonetyki po pierwszym roku. Temat jest obszerny i wymaga ciągłej praktyki, zwłaszcza gdy się weźmie pod uwagę, że wybór danego akcentu to nie tylko ukierunkowanie się na taki a nie inny sposób wymawiania wyrazów, ale również używanie słownictwa właściwego dla danego kraju. Są też różnice w strukturach gramatycznych, etc. O tym zwykle nie mówi się ani w szkole, ani na studiach, przez co świadome posługiwanie się językiem stoi pod znakiem zapytania.

ReeVsq 03-10-2019 19:09

W moim przypadku, przed rozpoczęciem pierwszego roku na studiach mieliśmy do wyboru grupę brytyjską i amerykańską, w zależności od tego, kto jakiej wymowy chciał uczyć się podczas zajęć z fonetyki. Osobiście jestem bardziej zaznajomiona z akcentami amerykańskimi, ale wybrałam grupę brytyjską, bo to właśnie brytyjskiej wymowy (RP) uczyli nas w szkole. W sumie nie żałuję, bo wiele się dowiedziałam, ale moim zdaniem przydatniej byłoby uczyć wszystkich jednego jak i drugiego, przynajmniej na pierwszym roku, a dopiero potem dać studentom wybór.

apazurkiewicz 03-10-2019 19:30

Na uniwersytetach na które uczęszczałam mieliśmy zawsze wybór fonetyki brytyjskiej bądź amerykańskiej. Wybór był, więc nikt nie marudził i każdy uczęszczał na co chciał.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:00.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.