mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Język angielski (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=72)
-   -   Angielski - najtrudniejszy język do tłumaczenia??? (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=15123)

kszylar 09-01-2011 17:37

Cytat:

Zamieszczony przez Controversia (Post 61313)
Nie wiem czy przytoczona wypowiedź miała jakiś szerszy kontekst, ale dziwi mnie fakt, że jej autor bierze pod uwagę word-for-word translation. Przecież tak sie nie tłumaczy.

Tłumaczenie word-for-word stosuje się zazwyczaj przy tłumaczeniach maszynowych, np. google tłumacz. Być może w takich przypadkach język angielski można uznać za trudny do tłumaczenia? Przyszedł mi do głowy przykład, gdy klient przysłał tekst "tylko do korekty", który właśnie przeszedł przez tłumacza google, już na pierwszej stronie zabiło mnie to tłumaczenie tytułem: użytkownik jest ręczny (User's manual). Może o takie właśnie przypadki chodziło autorowi tego artykułu?

harmata.hanna 09-02-2011 10:39

Złączenie postów
 
Mam wrażenie, że autor tego tekstu nie zna się zupełnie na tłumaczeniach; ponadto że chyba niespecjalnie posługuje się językami obcymi. Jego nastawienie przypomina mi postawę poznanego kiedyś Anglika (niezbyt wykształconego) który opiewał trudności własnego języka, w którym przecież "tyle jest różnych słów, które określają to samo!" dopóki nie "oświeciłam" go, że to zjawisko nie tylko w angielskim występuje, ba, takie słowa to SYNONIMY ;)

Cytat:

Zamieszczony przez kszylar (Post 61402)
Tłumaczenie word-for-word stosuje się zazwyczaj przy tłumaczeniach maszynowych, np. google tłumacz. Być może w takich przypadkach język angielski można uznać za trudny do tłumaczenia? Przyszedł mi do głowy przykład, gdy klient przysłał tekst "tylko do korekty", który właśnie przeszedł przez tłumacza google, już na pierwszej stronie zabiło mnie to tłumaczenie tytułem: użytkownik jest ręczny (User's manual). Może o takie właśnie przypadki chodziło autorowi tego artykułu?

Jeśli mówimy o tłumaczeniach maszynowych, to mam wrażenie, że w takim razie język polski jest jeszcze "trudniejszy do przetłumaczenia" - translatory są przecież zupełnie bez sensu, jeśli chcemy przełożyć polski tekst na np. angielski.

mhubner 09-03-2011 20:28

Dla mnie język angielski wydawał się zawsze stosunkowo łatwy do stosowania jak i tłumaczenia. Ile razy chcąc coś powiedzieć, pojawia się moment, w którym brakuje słowa czy słów, jakoś zawsze łatwo jest to ubrać w inne słowa. Gramatyka w porównaniu z innymi językami, tu najbliżej biorąc język polski, jest rzeczywiście prosta i nieskomplikowana, chociaż użycie phrasali przyprawia mnie o ból głowy.:confused:

A i jeszcze o ile i wiadomo ilość słów w języku angielskim jest znacznie mniejsza niż choćby w języku polskim, co ułatwia nam pracę:)

gokuba 09-04-2011 13:39

Zgadam się to trochę naciągane z trudnością przekładu, natomiast weźmy pod uwagę mnogość odmian jeż. Ang . British , Australian , American i wszezie gdzie on jest używany , wraz z rozprzestrzenianiem się jeżyka, tworża sie charkterystyczne dla danego miejsca słowa i odmiany

alelyd1605 09-04-2011 17:04

Na bazie własnego doswiadczenia mogę ocenić, że łatwiej jest mi tłumaczyć niemiecki niż angielski. Głownie dlatego, że w angielskim występują słowa o wielu znaczeniach oraz to, że j.ang ma wiele utartych wyrażeń, idiomów. Dużo wiecej niż j.niemiecki.

leva 09-04-2011 21:41

Myślę, że w kwestii tego, który język jest trudniejszy do przetłumaczenia trzeba wziąć pod uwagę kilka rzeczy: 1) ile języków zna tłumacz - bo tylko w ten sposób może ocenić trudność tłumaczenia, bo ma porównanie
2) jakiej narodowości jest tłumacz - wiadomo, native będzie miał mniej problemów z tłumaczeniem z angielskiego, bo nie ma wątpliwości co do SL
3) na jaki język tłumaczy - bo jak wiadomo pary językowe są rożne i jak to było już wspomniane wcześniej, nie tylko słownictwo, ale i gramatyka oraz kontekst w poszczególnych parach językowych mają znaczenie

Nie można więc stwierdzić obiektywnie, że któryś z języków jest najtrudniejszy do przetłumaczenia.

jegli 09-05-2011 08:11

Moim zdaniem problem w tłumaczeniu z angielskiego tkwi nie tyle w samym języku, który jest tak samo trudny jak każdy inny, ale w osobowości tłumacza. Mówi się, że wszyscy "znają" angielski, ale moim zdaniem mało kto zna go naprawdę dobrze. "Wszyscy" uczyli się języka w szkole, "od pierwszej klasy podstawówki" i stąd (po części) bierze się ich wiara we własne kompetencje w zakresie przekładu z angielskiego na polski.

MałaMi26 trafnie zauważa, że rozpowszechnienie się angielskiego jako języka globalnego sprawiło, że zatarła się nasza zdolność docenienia jego ukrytych trudności i licznych niuansów. Powtarzam jednak: to, że "wszyscy" posługują się językiem angielskim nie jest świadectwem stopnia jego trudności. Ocenianie go jako "łatwiejszy/trudniejszy niż" świadczy moim zdaniem o niewiedzy i braku wrażliwości językowej.

gingerr 09-05-2011 14:31

Ja uważam, podobnie jak poprzednicy, że po pierwsze aby porównywać trudności w przekładzie trzeba brać pod uwagę pary językowe a także znać więcej niż jeden język obcy na poziomie umożliwiającym tłumaczenia. A najlepiej jak najwięcej. Ze swojego doświadczenia mogę zwrócić uwagę na jedną cechę języka angielskiego, która czasem daje mi się we znaki, zwłaszcza w przekładzie tekstów specjalistycznych, a mianowicie bardzo oszczędne stosowanie przecinków. Nie wiem czy podzielicie moje zdanie, ale nie raz zdarzyło mi się czytać baaaardzo długie zdanie, praktycznie pozbawione przecinków, które musiałam sczytywać kilkakrotnie zanim "złapałam" o co w nim chodzi. Zwłaszcza gdy tłumaczy się tekst np. z filozofii mogą z tym być problemy :)
A swoją drogą wolicie tłumaczyć na czy z angielskiego?

shama1985 09-05-2011 14:59

Każdy język ma słowa czy zwroty, które jest ciężko przetłumaczyć. Są przysłowia, które w innych językach nie istnieją i również stanowią problem. Zadaniem tłumacza jest znalezienie sposobu aby to przekazać innym kulturom w taki sposób żeby to było jasne i klarowne. Pozdrawiam!!

leva 09-07-2011 23:31

Cytat:

Zamieszczony przez gingerr (Post 63372)
A swoją drogą wolicie tłumaczyć na czy z angielskiego?

Ja zdecydowanie z angielskiego na polski i myślę,że to dla tego, że łatwiej mi jest wyrazić to co mam na myśli.
Znaczenie zdań po angielsku chwyta się łatwo, to wyrażanie myśli w języku obcym sprawia więcej problemów.
Chyba ogólnie prościej jest tłumaczyć na swój język ojczysty, bo nie trzeba tyle myśleć nad składnią zdania czy gramatyką. To chyba dlatego wiele biur translatorskich zatrudnia tłumaczy, którzy pracują tylko nad tekstami tłumacząc je tylko 'w jedną stronę' tzn. na język ojczysty.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:02.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.