mLingua | Forum Tłumaczy

mLingua | Forum Tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/index.php)
-   Społeczność tłumaczy (http://forum.mlingua.pl/forumdisplay.php?f=17)
-   -   Powołanie do bycia tłumaczem (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=40710)

werxon 07-04-2016 23:28

Powołanie do bycia tłumaczem
 
Mam pytanie do wszystkich tłumaczy. Kiedy zdaliście sobie sprawę że ten zawód jest Wam pisany? Od początku wiedzieliście że własnie taka forma pracy nad językiem jest dla Was najlepsza? Pytam bo sama do końca nie wiem czy to dla mnie, a wiem że ten zawód wymaga mnóstwo nauki, pracy własnej a także odporności na stres i nie wiem czy jestem na to wszystko gotowa. Jednak z drugiej strony, zafascynowana jestem językami obcymi, a złe tłumaczenia, chociażby najprostszych zwrótów, doprowadza mnie do furii. Czy mam to traktować jak dobry znak czy raczej powinnam odrzucić tę ścieżkę?
Z góry wszystkim dziękuję ;)

monicapawlik 07-05-2016 15:31

Według mnie to należy słuchać głosu serca i robić to co nam sumienie podpowiada. Jeśli czujesz się na siłach i wiesz, że to jest to czym zawsze chciałaś się zajmować to podążaj tą drogą. Oczywiście wymaga to wiele nauki, doskonalenia słownictwa, płynności językowej itd. co nie znaczy, że nie można tego opanować i przezwyciężyć wszelkich trudności. Wielu ludzi tego dokonało, wiec dlaczego Tobie ma się nie udać. Ja zawsze wzorowałam się na ludziach, którzy doszli do czegoś w życiu, osiagajac zamierzony cel w swojej dziedzinie a przede wszytkim upragniony sukces. Lubiłam słuchać ich wypowiedzi jak zaczynali i jakie były początki ich karier i tę teorię sama stosuję, gdyz wiem, że bycie dobrym w czymś (w tym przypadku w tłumaczeniach) wymaga wiele pracy i poświęcenia, ale w końcu przyniesie oczekiwane rezultaty. Znam tez przypadki rodziców, którzy odradzali dzieciom wykonywanie danego zawodu, ale dzieci sprzeciwiły się a co jak się pózniej okazało było ich prawdziwym powołaniem. Każdy z nas ma jakieś zadatki, umiejętności itd. które starannie pielegnowane dobrze go przygotują do wykonywania danego zawodu. Ja od dawna wiedziałam, ze chcę się zajmować tłumaczeniami i podążam ta ścieżką, nigdy nie przeszło mi przez myśl żeby zajmować się czymś innym. Z jednej strony, jeśli nie jesteś pewna to po prostu przemyśl i zastanów sę czy naprawdę chciałabyś zajmowac się tłumaczeniem, z drugiej zas, nie można się tak łatwo poddawac jeśli coś nie wychodzi. Należy dać sobie szansę. Tłumaczenie to kreatywny zawód wymagajacy doboru takich słów, aby zapewnić odpowiednie brzmnienie wypowiedzi bądź tekstu toteż wymaga to wiele wysiłku, i pracy jeśli zależy nam na wykonywaniu tłumaczeń najlepszej jakości. Nie poddawaj się a jeśli Ci coś nie wychodzi to próbuj aż do skutku. Masz chęć i fascynację do nauki języków a one są potrzebne do dalszej pracy nad sobą. Nie takich rzeczy ludzie dokonują choć nie zawsze z łatowścią im to przychodzi.

Marylin 07-05-2016 17:41

Powołanie zaczyna się od pasji i zafascynowania językiem. Pomaga to nie raz przetrwać, bo zawód tłumacza, czy freelancer, czy przysięgły, do łatwych nie należy :)
W moim przekonaniu wymogiem jest też potrzeba nieustającego samodoskonalenia się, co składa się na osiągnięcie perfekcji.

werxon 07-05-2016 23:59

Uff, trochę wsparcia od Was dostałam, dziękuję. Zawsze myślałam że wygląda to trochę inaczej. Na początku myśl "Chcę tłumaczyć!" a potem plan o nauce języka i mniejsza lub większa nim fascynacja językiem. A tu się okazało, że jednak to działa w drugą stronę. Staram się ciągle kształcić, z każdym dniem uczyć się czegoś nowego. Najbardziej boję się jednak słownictwa, bo to co mnie najbardziej interesuje - to właśnie to co sprawia mi najwięcej trudności, a dokładnie dokumenty, artykuły, kodeksy (tematyka prawnicza). Czasem się zastanawiam, jak to przetłumaczyć, skoro w "normalnym" życiu w ogóle nie używam takiej terminologii z jaką stykam się podczas tych tłumaczeń, ale gdy już mi coś odrobinę świta, to daje mi do ogromnego kopa do działania i chcę więcej, więcej i jeszcze raz więcej.

Patrycjam 07-06-2016 13:14

Cytat:

Zamieszczony przez werxon (Post 498685)
Mam pytanie do wszystkich tłumaczy. Kiedy zdaliście sobie sprawę że ten zawód jest Wam pisany? Od początku wiedzieliście że własnie taka forma pracy nad językiem jest dla Was najlepsza? Pytam bo sama do końca nie wiem czy to dla mnie, a wiem że ten zawód wymaga mnóstwo nauki, pracy własnej a także odporności na stres i nie wiem czy jestem na to wszystko gotowa. Jednak z drugiej strony, zafascynowana jestem językami obcymi, a złe tłumaczenia, chociażby najprostszych zwrótów, doprowadza mnie do furii. Czy mam to traktować jak dobry znak czy raczej powinnam odrzucić tę ścieżkę?
Z góry wszystkim dziękuję ;)

Sama zaczynam przygodę z tłumaczeniami i również do końca nie wiem, czy jest to dla mnie. Nie wyobrażam sobie siedzenia po 8 godzin dziennie bez kontaktu z ludźmi, bez ruchu itp. Jeżeli chodzi o furię związaną z błędnym tłumaczeniem, to całkowicie Cię rozumiem. Aż chciałoby się wziąć tego kto to tłumaczy i rozszarpać na kawałki xD Przerażają mnie ciężkie egzaminy na tłumacza przysięgłego, ale to już odległa przyszłość.

joanna.burczyk 07-07-2016 12:26

Ja wiedziałam, że chcę zostać tłumaczem już w liceum - myślę że to wiek, w którym większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, co chce w życiu robić. Jeżeli lubisz tłumaczyć to myślę, że odnajdziesz się w tym zawodzie choć tak jak pisał już ktoś przede mną, musisz lubić pracę indywidualną, przed komputerem, gdzie niekoniecznie będziesz miał kontakt z ludźmi na codzień.

EdytaMakowka 07-07-2016 13:33

Ja również zaczęłam marzyć o zostaniu tłumaczem w liceum, bo wcześniej pisałam sporo własnych tekstów, opowiadań itp., więc wydawało mi się to dobrym pomysłem. Moim zdaniem bardzo pomocne jest, gdy tłumacz sam coś tworzy, bo już ma w sobie tą kreatywność i zdolność do bawienia się słowami, co jest bardzo ważne w tym zawodzie. Nie mówię jednak, że bycie pisarzem jest koniecznością, ale oczytanie i własne próby tworzenia to wielki atut.

Krzysztof9541 08-03-2016 19:33

Ja zacząłem myśleć o pracy tłumacza ze względu na moje umiejętności języka angielskiego jak i względną łatwość z jaką tłumaczenie mi wychodzi. Ale utwierdziłem się w tym dopiero na studiach. :)

annajkunysz 08-06-2016 08:54

Uważam, że trzeba szukać zawodu, który się lubi i którego wykonywanie daje nam swojego rodzaju satysfakcję - w końcu na pracę trzeba poświęcić znaczną część zawodowego życia. W moim przypadku tak jest z tłumaczeniem, od zawsze lubiłam języki, a tłumaczenia traktuję jako wyzwanie.

ann0412 08-06-2016 14:24

Od powiedzenia samemu sobie " chcę tłumaczyć! " do rzeczywistego stania się tłumaczem jest strasznie długa droga. To trudny zawód, wymagający douczania się przez całe życie. Nigdy nie można o nim powiedzieć chyba " wiem już wszystko"!


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:51.

Powered by: vBulletin Version 3.7.2
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.