PDA

View Full Version : Hobbystyczne tłumaczenie pierwszych rozdziałów gry Silent Hill 2.


makumator
12-10-2008, 12:10
Witam,

Chciałem poddać brutalniej krytyce fragment mojego tłumaczenia pierwszych fragmentów gry Silent Hill 2.
Życzę miłego wytykania błędów wszystkim, którym będzie się chciało to czytać ;)

Pozrawiam



PART 1: JOURNEY INTO SILENT HILL

[Część pierwsza: Podróż do Silent Hill]
- - - - - - - - - - - - -
A. The Observation Deck

A. [Taras widokowy]
- - - - - - - - - - - - -
*James is shown looking at himself in a restroom mirror. After staring at
himself for a short time he takes in a deep breath.*

[* James bierze głęboki oddech, przyglądając się sobie w lustrze obskurnej toalety.]

James: Mary... Could you really be in this town?

[James: Mario… możliwe żebyś tam była ?]

*James walks outside of restroom and into the observation deck parking lot.
Mary’s voice is then heard as James walks to the edge of the parking lot that overlooks Silent hill.*

[* James wychodzi z toalety na taras widokowy przy parkingu.
Podchodząc do krawędzi z której rozpościera się widok na Silent Hill, słyszy głos Marii.]

Mary: In my restless dreams, I see that town.
Silent Hill.
You promised you’d take me there again someday,
But you never did.
Well I’m alone there now...
In our ‘special place’...
Waiting for you...

[Maria: W bezsenne noce wspominam to miasto.
Silent Hill.
Obiecałeś, że kiedyś tam wrócimy.
Nie dotrzymałeś słowa.
Nie szkodzi, teraz jestem tam sama…
W naszym „wyjątkowym miejscu”…
Czekam na Ciebie…]


James: I got a letter.
The name on the envelope said ‘Mary.’
My wife’s name...
It’s ridiculous, couldn’t possibly be true...
That’s what I keep telling myself...
A dead person can’t write a letter.
Mary died of that damn disease three years ago.
So then why am I looking for her?
Our ‘special place’...
What could she mean?
This whole town was our special place.
Does she mean the park on the lake?
We spent the whole day there.
Just the two of us, staring at the water.
Could Mary really be there?
Is she really alive... waiting for me?


[James: Dostałem list.
Podpisany „Maria”.
Tak samo miała na imię moja żona…
Przecież to niemożliwe, niedorzeczne…
Przynajmniej tak sobie wmawiam…
Zmarli nie pisują listów.
Ta przeklęta choroba zabrała ją trzy lata temu.
Właściwie... co ja tu robie ?
Nasze „wyjątkowe miejsce” …
O co jej chodziło ?
Całe to miasto było naszym ,,wyjątkowym miejscem’’.
Może miała na myśli park nad jeziorem.
Spędziliśmy cały dzień wpatrując się w taflę wody.
Tylko we dwoje.
Może tam jest.
Żyje, czeka na mnie… ]

- - - - - - - - -
B. The Graveyard
- - - - - - - - -

B. [Cmentarz]

*On his journey into town, James walks into graveyard where he sees a girl
examining one of the graves and approaches her*

[Idąc do miasta, James przechodzi przez cmentarz. Przy jednym z grobów spotyka dziewczynę.]

James: Excuse me, I...

[James: Przepraszam, ……]

*The girl steps back from grave and gasps in surprise*

[Wystraszona dziewczyna odsuwa się od grobu.]

Girl: I, I’m sorry...I, I... I was just....

[Dziewczyna: Ja przepraszam, ja tylko… ]

James: No, it’s okay. I didn’t mean to scare you. I’m kind of lost.

[James: Nic się nie stało, nie chciałem Cię przestraszyć. Po prostu się zgubiłem.]

Girl: Lost?

[Dziewczyna: Zgubiłeś ?]

James: Yeah, I’m looking for Silent Hill. Is this the right way?

[James: Tak, szukam drogi do Silent Hill. To tędy ?]

*James raises his left arm and points*

[James wskazuje kierunek.]

Girl: Um yeah.... It’s hard to see with this fog, but there’s only the one road. You can’t miss it.

[Dziewczyna: Tak… ciężko coś zobaczyć w tej mgle, ale na pewno trafisz. Jest tylko jedna droga.]

James: Thanks.

[James: Dzięki.]

Girl: But...

[Dziewczyna: Zaczekaj…]

James: Yes...?

[James: Tak… ?]

Girl: I think you’d better stay away. This uh... this town... there’s
something... “wrong” with it. It’s kind of hard to explain, but...

[Dziewczyna: Na Twoim miejscu bym tam nie szła. Tam… tam dzieje się coś dziwnego. Ciężko mi to wyjaśnić, ale…]

James: Is it dangerous?

[James: Myślisz, że coś mi się stanie ?]

Girl: Maybe... And it’s not just the fog either...It’s....

[Dziewczyna: Być może… ale nie chodzi mi tylko mgłę, tam …]

James: Okay I got it. I’ll be careful.

[James: Już dobrze, będę na siebie uważał.]

Girl: I’m not lying.

[Dziewczyna: Ja… ja nie zmyślam.]

James: No, I believe you. It’s just...I guess I really don’t care if it’s
dangerous or not. I’m going to town either way.

[James: Wiem, wierze Ci. Po prostu mnie to nie obchodzi i tak tam pójdę.]

Girl: But why?

[Dziewczyna: Po co ?]

James: I’m looking for... someone.

[James: Szukam kogoś.]

Girl: Who, who, who is it?

[Dziewczyna: Kogo ?]

James: Someone... very important to me. I’d do anything if I could be with her again.

[James: Kogoś… bardzo bliskiego. Zrobiłbym wszystko żeby znów przy mnie była.]

Girl: Me too. I’m looking for my mama... I mean my mother. It’s been so
long since I’ve seen her. I thought my father and brother were here, but I can’t find them either... I’m sorry... It’s not your problem.

[Dziewczyna: Ja szukam mojej matki. Tak dawno jej nie widziałam… Myślałam że ojciec i brat tu są, ale nie mogę ich znaleźć… Przepraszam, wiem, że to nie Twój problem.]

James: No, I... I hope you find them.

[James: Nic nie szkodzi. Mam nadzieję, że ich znajdziesz.]

Girl: Yeah, you too.

[Dziewczyna: Dzięki, nawzajem.]

*James begins to walk towards the graveyard exit*

[James zmierza w kierunku wyjścia.]

+If you go back and talk to the girl a second time the following dialogue
takes place+

[Jeżeli zawrócisz i jeszcze raz porozmawiasz dziewczyną, nastąpi rozmowa.]

Girl: Aren’t you looking for someone?

[Dziewczyna: Nie masz czasem kogoś znaleźć ?

James: That’s right...

[James: Zgadza się…]

- - - - - - - - - - - - - - - - -
C. First Encounter with an Enemy
- - - - - - - - - - - - - - - - -

[C. Pierwsze spotkanie z wrogiem.]

*James walks into an area of the street where there are long streaks of blood and it looks like a body has been drug across the ground*

[James wchodzi na ulicę na której znajduje się długa smuga krwi, jakby ktoś przeciągał tam zwłoki.]

James: Are these marks... blood!?

[James: Czy to… krew !?]

*Camera zooms to show a strange form farther down the street walking away
from James until it disappears into the fog*

[Kamera na zbiżeniu ukazuje dziwaczny kształt poruszający się gdzieś w oddali, powoli znikający we mgle.]

James: That shadow just now...

[James: Czy ten cień właśnie się …]

*James follows another set of blood streaks he finds further down the street down into an alleyway and eventually ends up in some type of old, brick edifice which looks to be undergoing construction. He hears a radio making strange noises within the construction site and picks it up to examine it. He eventually notices that the strange form he saw earlier in the street is in the construction area with him kneeling next to a dead body. As the figure begins to walk towards James, he picks up a board with a nail in it and attacks the creature until it lays bleeding and motionless on the ground. James then examines the creature.*

[James podążając innymi śladami krwi znajdującymi się nieopodal, trafia do starej, remontowanej właśnie kamienicy. Znajduje szumiące na budowie radio. Zauważa, że poruszająca się wcześniej kreatura jest niedaleko, klęcząc nad
zwłokami. Gdy zaczyna poruszać się w kierunku bohatera, ten łapie za deskę z wystającym gwoździem i okłada nią pokrakę, dopóki ta nie zaleje się krwią leżąc na ziemi.]

James: Is it dead? What the hell is it? It’s not human...

[James: Nie żyje ? Co to do diabła było ? To nie mógł być człowiek…

*As James exits the construction area he remembers the radio he picked up and takes it out of his jacket pocket in order to examine it.*

[Wychodząc z placu budowy, przypomina sobie o radiu, które znalazł i wyjmuje je z kieszeni kurtki.]

James: Oh yeah. ...This thing broken?

James: [No tak …Popsute.]

*A very staticy female voices comes on the radio as James looks it over*

[W szumie radia słychać kobiecy głos.]

Voice: Ja......I’m....e.
Come to .......s....
..........ting f........
.......id you k........
Jam......

[Głos: Ja......jestem ....e.
Przyjdź do .......s....
..........kam n........
.......y wiedz........
Jam......]

James: What the ...? I’d better take it anyway. I might need it.

James: [Co jest…? Może jednak na coś się przyda.]

=======================
PART 2: THE APARTMENTS
=======================

[Cześć 2: Mieszkania]

- - - - - - - - - - - -
A. The Unreachable Key
- - - - - - - - - - - -

[A. Klucz, którego nie można wydostać.]

*James sees a key lying on the ground, but has to stick his arm through a
metal bar partition in order to reach it.*

[James widzi na ziemi klucz, by go wydostać musi włożyć rękę miedzy metalowe kraty.]

Mufka
12-16-2008, 14:11
Witam,

Chciałem poddać brutalniej krytyce fragment mojego tłumaczenia pierwszych fragmentów gry Silent Hill 2.
Życzę miłego wytykania błędów wszystkim, którym będzie się chciało to czytać ;)

Pozrawiam

]

Ale dlaczego od razu brutalnej? Mi się, prawdę mówiąc, nie chciało czytać :D, ale gdyby mi się chciało, to z pewnością bym była delikatna. Jak większość nas na tym forum...

solenero
12-17-2008, 11:04
Mam prośbę do autora tłumaczenia. Ponieważ tekst jest długi, czy mógłbyś edytować swój post i np. oryginalne kwestie (bądź wersy tłumaczenia) wyróżnić np. boldem? Będzie to łatwiejsze w odbiorze.

makumator
12-18-2008, 09:44
Dzięki za uwagę, już poprawiłem.

ksawon
12-18-2008, 15:07
A jaki cel ci przyświecał przy tłumaczeniu? Tylko hobbystycznie, na własny użytek? I na marginesie: fajna ta gra?

solenero
12-18-2008, 15:26
Dzięki za uwagę, już poprawiłem.

Wielkie dzięki. Od razu lepiej! A tłumaczenie do potecyckich nie należy, co? Ale poprawne.

makumator
12-19-2008, 19:26
No więc, grę polecam każdemu, lepsza od wielu książek ;) Tłumaczyłem z nudów dla wprawy, przymierzam się do tłumaczenia gier. Chciałbym zapytać, jako początkujący tłumacz, czy takie funkcjonalne/użytkowe tłumaczenie gry powinno być bardziej "poetyckie" ? Jeżeli tak, może ma ktoś jakieś porady, jak uczynić je bardziej ekscytującym...

Dziękuję za wszelkie odpowiedzi, pozdrawiam

michalina
12-21-2008, 21:14
Kurczę, nie znam się na grach, ani na ich tłumaczeniach, ale... na chłopski rozum, jeśli sa to polecenia- powinny być krótkie, zwięzłe, jednoznaczne i treściwe, zwłaszcza tam, gdzie idzie o czas... a co do opisów, wprowadzeń... poetyckie może nie, ale... wprowadzające w nastrój. Jak gra dla grzecznych panienek- niech będzie cukierkowo, ale jak mroczna- niech klimat wprowadzenia też będzie mroczny.

Twoje tłumaczenie nie jest "poetyckie", ale i oryginał taki nie jest, więc chyba nie ma co się tym przejmować...

solenero
12-29-2008, 17:28
Chciałbym zapytać, jako początkujący tłumacz, czy takie funkcjonalne/użytkowe tłumaczenie gry powinno być bardziej "poetyckie" ?

Przepraszam, niezbyt ściśle się wyraziłam. A mówiąc wprost - użyłam sporego skrótu myślowego. Pisząc "poetyckie" miałam na myśli to, co doskonale ujęła powyżej Michalina- jeśli tłumaczysz dla panienek niech będzie cukierkowo, jeśli gra jest mroczna - zadbaj o ten klimat.