PDA

View Full Version : Wilk i owieczka


Michał Nycz
01-14-2008, 21:39
Dzień dobry:) Witam i bardzo proszę o komentarz do przedstawionego niżej przekładu wiersza "Wilk i owieczka" Z. Herberta.

The Wolf and the Little Lamb
Wilk i owieczka

I've got you - said the wolf and yawned. The little lamb looked at

Him with its watery eyes - Do you have to eat me?

Is this really necessary?
Mam cię - powiedział wilk i ziewnął. Owieczka obróciła ku

niemu załzawione oczy. - Czy musisz mnie zjeść?

Czy to naprawdę jest konieczne?

Ciąg dalszy niżej.

Michał Nycz
01-14-2008, 21:42
- Unfortunately, I have to. It’s always like this in fables: Once upon

A time a naughty little lamb left its mum. In the woods

It met the bad wolf, which …

- Niestety muszę. Tak jest we wszystkich bajkach: Pewnego

razu nieposłuszna owieczka opuściła mamę. W lesie

spotkała złego wilka, który...

Michał Nycz
01-14-2008, 21:45
- I'm sorry, but these are no woods, but my farmer's pen.

I didn’t leave my mum. I’m an orphan. My mum was eaten by such wolf.

- Never mind. After your death you’ll be taken care of by the authors

Of enlightening stories. They'll come up with the background, the motives and the moral. Don’t

Have a grudge. You have no idea how awkward it is to be a bad wolf.

- Przepraszam, nie jest tu las, tylko zagroda mego gospodarza.

Nie opuściłam mamy. Jestem sierotą. Moją mamę zjadł takie wilk.

- Nic nie szkodzi. Po śmierci zaopiekują się tobą autorzy

pouczających czytanek. Dorobią tło, motywy i morał. Nie miej do

mnie żalu. Pojęcia nie masz, jak to głupio być złym wilkiem.

Michał Nycz
01-14-2008, 21:47
If it wasn’t for Aesop, we would sit on our back paws and watch

The sunset. They like it very much.

Yes, yes, dear children. The wolf ate the little lamb and licked its lips.

Dear children, don't imitate the wolf. Don't sacrifice yourself for

The moral.

Gdyby nie Ezop, usiedlibyśmy na tylnych łapach i oglądalibyśmy

zachód słońca. Bardzo to lubią.

Tak, tak, kochane dzieci. Zjadł wilk owieczkę, a potem oblizał się.

Nie naśladujcie wilka, kochane dzieci. Nie poświęcajcie się dla

morału.

Michał Nycz
01-14-2008, 21:52
- Przepraszam, nie jest tu las, tylko zagroda mego gospodarza.

Nie opuściłam mamy. Jestem sierotą. Moją mamę zjadł takie wilk.

Miałem wątpliwości, jak to oddać.

Petro
01-15-2008, 20:29
Też mam pewne wątpliwości.
Po pierwsze, w tego typu tłumaczeniach najważniejsze jest naśladowanie efektu, a nie zupełna wierność oryginałowi. Spróbuj to sobie przerobić tak, żeby luźno brzmiało, jak oryginał, bo część rzeczy jest moim zdaniem ewidentnie przekombinowana, np.:
"mam cię" - może lepiej krótko: "got you"
o oczach - może: "turned its watery eyes towards him"
"niestety muszę" - ja bym zamienił na "I'm afraid, I have to", ale to raczej kwestia, co się komu bardziej podoba.
"tak jest we wszystkich bajkach" - może "so it goes in fables"
"mamę zjadł..." - "such a wolf" albo "such wolves", nie wiem, bo oryginał ma błąd.
"po śmierci" - "the authors of educative stories will take care of you, when you die"
"nie czuj do mnie żalu" - może "don't blame me", "grudge" jakieś takie mocne jest
"jak głupio" - dlaczego "how awkward", a nie jakoś prościej, jak w oryginale?
"Bardzo to lubią" - tu moim zdaniem jest ewidentny błąd w liczbie w tekście polskim. To nie ma sensu.
"Tak, tak" - nie wiem jak, ale raczej nie "Yes, yes", już prędzej "That's right"
"oblizał się" - raczej "licked his lips", chyba, że lizał usta owieczki ;-)
"Nie naśladujcie" - "imitate" to chyba nie w tym kontekście może "don't follow the wolf's example"
i jeszcze "yourselves"

Popracuj nad składnią. Składnia angielska jest inna niż polska, więc daj sobie więcej luzu w tłumaczeniu. Nie ma co tłumaczyć słowo za słowo, to nie instrukcja obsługi.
Zaznaczam, że nie jestem anglistą i wymądrzam się bez żadnych podstaw. Nie biorę odpowiedzialności za głupoty, które powypisywałem ;-)

Michał Nycz
01-16-2008, 00:11
"yourselves"A thousand curses upon me...http://emots.yetihehe.com/3/sciana.gifAle plama!http://emots.yetihehe.com/1/olaboga.gif

"Tak, tak" - nie wiem jak, ale raczej nie "Yes, yes", już prędzej "That's right"
To pewnie ten Marcinkiewicz. http://emots.yetihehe.com/1/mruga.gif

Dziękuję za komentarz. Dał mi do myślenia.