PDA

View Full Version : I tak dla odmiany: Annie Hall


suzi quatro
06-07-2008, 15:55
SCHOOLROOM

ALVY'S VOICE
I remember the staff at our public
school. You know, we had a saying, uh,
that "Those who can't do, teach, and
those who can't teach, teach gym." And
...uh, h'h, of course, those who couldn't
do anything, I think, were assigned to
our school. I must say-

CUT TO:

A female teacher standing in front of an old-fashioned schoolroom. The
blackboard behind her reads "Transportation Administration. The camera pans
her point of view: a group of young students sitting behind their desks. Alvy
as a child sits in a center desk wile all around him there is student activity;
there is note-passing, ruler-tapping, nose-picking, gumchewing.

ALVY'S VOICE
I always felt my schoolmates were idiots.
Melvyn Greenglass, you know, fat little
face, and Henrietta Farrell, just Miss
Perfect all the time. And-and Ivan
Ackerman, always the wrong answer. Always.

Ivan stands up behind his desk.

IVAN
Seven and three is nine.

Alvy hits his forehead with his hand. Another student glances over at him,
reacting.

ALVY'S VOICE
Even then I knew they were just jerks.
(The camera moves back to the teacher,
who is glaring out at her students)
In nineteen forty-two I had already dis-

As Alvy talks, the camera shows him move from his seat and kiss a young girl.
She jumps from her seat in disgust, rubbing her cheek, as Alvy moves back to
his seat.

1ST GIRL
(Making noises)
Ugh, he kissed me, he kissed me.

TEACHER
(Off screen)
That's the second time this month! Step
up here!

As the teacher, really glaring now, speaks, Alvy rises from his seat and moves
over to her. Angry, she points with her band while the students turn their
heads to watch what will happen next.

ALVY
What'd I do?

TEACHER
Step up here!

ALVY
What'd I do?

TEACHER
You should be ashamed of yourself.

The students, their heads still turned, look back at Alvy, now an adult,
sitting in the last seat of the second row.

ALVY (AS ADULT)
(First off screen, then onscreen as
camera moves over to the back of the
classroom)
Why, I was just expressing a healthy sexual
curiosity.

TEACHER
(The younger, Alvy standing next to her)
Six-year-old boys don't have girls on
their minds.

ALVY (AS ADULT)
(Still sitting in the back of
the classroom)
I did.

The girl the young Alvy kissed turns to the older Alvy, she gestures and
speaks.

1ST GIRL
For God's sakes, Alvy, even Freud speaks
of a latency period.

ALVY (AS ADULT)
(Gesturing)
Well, I never had a latency period. I
can't help it.

TEACHER
(With young Alvy still at her side)
Why couldn't you have been more like Donald?
(The camera pans over to Donald,
sitting up tall in his seat, then
back to the teacher)
Now, there was a model boy!

ALVY (AS CHILD)
(Still standing next to the teacher)
Tell the folks where you are today, Donald.

DONALD
I run a profitable dress company.

ALVY'S VOICE
Right. Sometimes I wonder where my
classmates are today.

The camera shows the full classroom, the students sitting behind their desks,
the teacher standing in the front of the room. One at a time, the young
students rise u from their desks and speak.

1ST BOY
I'm president of the Pinkus Plumbing Company.

2ND BOY
I sell tallises.

3RD BOY
I used to be a heroin addict. Now I'm a
methadone addict.

2ND GIRL
I'm into leather.

INT. ROOM

Close-up of a TV screen showing Alvy as an adult on a talk show. He sits next
to the show, host, Dick Cavett, a Navy man sits on his right. Static is heard
throughout the dialogue.

ALVY
I lost track of most of my old schoolmates,
but I wound up a comedian. They did not take
me in the Army. I was, uh ... Interestingly
enough, I was-I was four-P.

Sounds of TV audience laughter and applause are heard.

DICK CAVETT
Four-P?

ALVY
Yes. In-in-in-in the event of war, I'm a
hostage.

Moja wersja:

KLASA

GŁOS ALVIEGO
Pamiętam nauczycieli z mojej szkoły.
Mieliśmy takie powiedzonko „Ci, którzy
nic nie umieją - uczą, a ci którzy nie umieją
uczyć, uczą w-f." Ci którzy kompletnie nic nie
potrafili uczyli w naszej szkole.

UJĘCIE:

Nauczycielka stoi w klasie z dawnych lat. Na tablicy jest napisane "Transportation Administration”. Kamera pokazuje klasę z jej punktu widzenia: grupa uczniów siedzi w ławkach. Mały Alvy siedzi w ławce pośrodku, dookoła niego uczniowie podają sobie liściki, uderzają się linijkami, dają sobie pstryczki w nos, żują gumę.

GŁOS ALVIEGO
Zawsze wiedziałem, że moi koledzy to idioci.
Melvyn Greenglass, i jego grubaśna mordka,
Henrietta Farrell - Miss Perfekcji.
I Ivan, zawsze zła odpowiedź. Zawsze.


Ivan wstaje.

IVAN
Siedem dodać trzy to dziewięć.

Alvy uderza się ręką w czoło. Jeden z uczniów spogląda na niego.

GŁOS ALVIEGO
Już wtedy wiedziałem, że to idioci.
(Ujęcie kamery na nauczycielkę,
która gniewnie spogląda na uczniów)
W tysiąc dziewięćset czterdziestym drugim, miałem już pociąg do…

Alvy mówi a kamera pokazuje jak wstaje z krzesła i całuje dziewczynkę. Ta odskakuje, pociera policzek a Alvy wraca na swoje miejsce.

PIERWSZA DZIEWCZYNKA
(Robiąc miny)
Ble, on mnie pocałował, pocałował mnie.

NAUCZYCIELKA
(Zza kadru )
To już drugi raz w tym miesiącu! Podejdź tutaj!

Nauczycielka jest wściekła, Alvy wstaje i idzie w jej kierunku. Pozostali uczniowie patrzą w napięciu na to, co się wydarzy.

ALVY
Co ja zrobiłem?

NAUCZYCIELKA
Podejdź tutaj!

ALVY
Ale co ja zrobiłem?

NAUCZYCIELKA
Powinieneś się wstydzić.

Uczniowie patrzą teraz na Alviego siedzącego w ostatniej ławce w drugim rzędzie.

DOROSŁY ALVY
(Najpierw zza kadru, potem pojawia
się w kadrze gdy kamera robi ujęcie
tyłu klasy)
Nie wiem czego. Przecież ja tylko wykazywałem zdrowe
zainteresowanie płcią przeciwną.


NAUCZYCIELKA
(Młody Alvy stoi obok niej)
Sześcioletni chłopiec nie myśli w ten sposób
o dziewczynkach.

DOROSŁY ALVY
(Wciąż siedzący z tyłu sali)
Ale ja tak.

Dziewczynka, którą pocałował mały Alvy odwraca się w stronę starszego Alviego i gestykulując mówi.

PIERWSZA DZIEWCZYNKA
Na miłość Boską Alvy, nawet Freud mówił
o okresie latencji.

DOROSŁY ALVY
(Gestykulując)
A co ja poradzę na to, że ja nigdy go nie przechodziłem.

NAUCZYCIELKA
(Obok niej stoi Alvy)
Czy nie mógłbyś byś brać przykładu z Donalda?
(Ujęcie na Donalda,
wysokiego chłopca,
siedzącego w ławce,
potem ujęcie znowu na
na nauczycielkę)
To jest chłopiec na schwał!

ALVY JAKO DZIECKO
(Stojący wciąż obok nauczycielki)
Powiedz wszystkim, czym się dzisiaj zajmujesz Donald.

DONALD
Mam własną firmę odzieżową.

GŁOS ALVIEGO
Właśnie. Czasami się zastanawiam
co ci ludzie robią dzisiaj.

Ujęcie na całą klasę, uczniowie siedzą w ławkach, nauczycielka stoi obok tablicy. Uczniowie wstają pojedynczo i mówią.

PIERWSZY CHŁOPIEC
Jestem dyrektorem firmy hydraulicznej Pinkus.

DRUGI CHŁOPIEC
Ja sprzedaję oryginalne żydowskie szale.

TRZECI CHŁOPIEC
Byłem uzależniony od heroiny. Teraz jestem
uzależniony od metadonu.

DRUGA DZIEWCZYNKA
Ja pracuję w skórach.



Ujęcie na ekran telewizora na którym widzimy Alviego występującego w talk show. Siedzi obok prowadzącego program Dick’a Cavett’a, marynarz siedzi po prawej. Podczas rozmowy, słychać zakłócenia.

ALVY
Nie utrzymuję kontaktu z większością kolegów z klasy.
Sam skończyłem jako komik. Nie wzięli mnie do wojska.
Byłem niestandardowy, miałem kategorię 4 P.

Słychać śmiech i oklaski widowni z telewizji.

DICK CAVETT
4 P?

ALVY
Tak. Po– po – po podczas wojny, byłbym jeńcem.

muszynianka
06-07-2008, 20:00
hej

całkiem niezłe tłumaczenie ;) dobrze się je czyta :)

podoba mi się ogólnie, a szczególnie te elementy narracji (wprawdzie było ich niewiele) ale dobrze zostały oddane

parę uwag (pozytywnych i nie :):
1. GŁOS ALVIEGO
Zawsze wiedziałem, że moi koledzy to idioci.
Melvyn Greenglass, i jego grubaśna mordka,
--- ten zwrot 'grubaśna mordka' ? może miał podkreślić infantylność ? nie wiem, ale brzmi troszkę dziwnie jak dla mnie
2. 'Dziewczynka, którą pocałował mały Alvy odwraca się w stronę starszego Alviego i gestykulując mówi.'
- dobrze przetłumaczona linijka, mi chyba tak zgradnie to nie poszło;/
3. 'To jest chłopiec na schwał!'
- brzmi sztucznie jak dla mnie, nauczycielka nie użyłaby takiego zwrotu do dzieci
4. wow, podziwiam, że znalazłaś/-łeś to słówko -- tallises i prztłumaczone zostało jako 'oryginalne żydowskie szale' -- mi się nie udało dotrzeć do takiej definicji ;/

pozdrawiam

Michał Nycz
06-08-2008, 08:44
Melvyn Greenglass, i jego grubaśna mordka,
--- ten zwrot 'grubaśna mordka' ? może miał podkreślić infantylność ? nie wiem, ale brzmi troszkę dziwnie jak dla mnie
A ja uważam, że to zestawienie bardziej pasuje do neurotycznego charakteru bohatera i do jego stosunku do rówieśników, niż choćby "grubaśna buźka".

3. 'To jest chłopiec na schwał!'
- brzmi sztucznie jak dla mnie, nauczycielka nie użyłaby takiego zwrotu do dzieci
1942 ;)
Decyzja suzi quatro jest uzasadniona.
4. wow, podziwiam, że znalazłaś/-łeś to słówko -- tallises i prztłumaczone zostało jako 'oryginalne żydowskie szale' -- mi się nie udało dotrzeć do takiej definicji ;/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Talit

suzi quatro
06-08-2008, 10:29
Dziękuję za uwagi. Chciałabym się ustosunkować do zwrotu 'To jest chłopiec na schwał!'. Kiedy ja chodziłam do szkoły, a było to bardzo dawno temu ;) , tak właśnie o pierwszych uczniach w klasie mówiła moja wychowawczyni. Oczywiście dla innych czytających takie tłumaczenie może brzmieć sztucznie jednak dla mnie jest to po prostu cytat z "klasy z dawnych lat".

Michał Nycz
06-08-2008, 10:58
za http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/429008
WIELKA PODRÓŻ BOLKA I LOLKA

Film animowany
Produkcja: Polska
Rok produkcji: 1977

To sformułowanie naprawdę pasuje. :) Najlepszym dowodem na jego adekwatność jest jego użycie w przytoczonej bajce.
Fragment, który mam na myśli jest na http://youtube.com/watch?v=M2fBltITmqI (4:50)

pozdrawiam :)

Klempicz
06-09-2008, 11:18
Witam,

mi również bardzo się podoba, ale muszę się do czegoś przyczepić :) Chodzi o "niedoróbki" - wspominałem już kiedyś na tym forum, że warto czytać swoje tłumaczenia "na świeżo", np. dzień później, żeby uniknąć takich zupełnie kosmetycznych, ale rażących błędów:

Czy nie mógłbyś byś brać przykładu

a poza tym:

Ja pracuję w skórach.

Czy wszyscy się zgadzają z takim tłumaczeniem "I'm into leather"?

Pozdrawiam!

Tom z Sopotu
06-09-2008, 14:35
4. wow, podziwiam, że znalazłaś/-łeś to słówko -- tallises i prztłumaczone zostało jako 'oryginalne żydowskie szale' -- mi się nie udało dotrzeć do takiej definicji ;/

Nie wiem, może nie jestem z tej epoki, ale uważam, że słówko "tałes" funkcjonuje także w języku polskim. Mi przynajmniej jest znane od lat. Natomiast kiedy czytałem sformułowanie "oryginalne żydowskie szale" zacząłem sobie odruchowo wyobrażać długi szal owinięty wokół szyi i zacząłem się zastanawiać, dlaczego nie kojarzę takiego elementu ubioru u chasydów, bo tałes zawsze raczej kojarzył mi się z rodzajem chusty. Nie kombinowałbym. Tallis to tałes i tyle.

Ale poza tym tłumaczenie mi się podoba.

Tom z Sopotu
06-09-2008, 14:36
Czy wszyscy się zgadzają z takim tłumaczeniem "I'm into leather"?

Zauważ, że w sformułowaniu "pracuję w skórach" kryje się pewna dwuznaczność... :)

Klempicz
06-09-2008, 14:47
Zauważ, że w sformułowaniu "pracuję w skórach" kryje się pewna dwuznaczność... :)

Heh, fakt :) No to albo mam zły dzień albo ta dwuznaczność nie jest to aż tak bardzo wyczuwalna...

Pozdrawiam!

Klempicz
06-09-2008, 14:51
Nie wiem, może nie jestem z tej epoki, ale uważam, że słówko "tałes" funkcjonuje także w języku polskim. Mi przynajmniej jest znane od lat. Natomiast kiedy czytałem sformułowanie "oryginalne żydowskie szale" zacząłem sobie odruchowo wyobrażać długi szal owinięty wokół szyi i zacząłem się zastanawiać, dlaczego nie kojarzę takiego elementu ubioru u chasydów, bo tałes zawsze raczej kojarzył mi się z rodzajem chusty. Nie kombinowałbym. Tallis to tałes i tyle.

Ale poza tym tłumaczenie mi się podoba.

Zgadzam się w pełni z przedmówcą! Może obaj pochodzimy z innej epoki... No ale młodzi chcą czegoś zupełnie innego od tego co chcieliby starsi. Młodzi świat inny dostają, niźli starsi dostali, mało młodzieży zaszczyca wizytą swoją Pana - dla nich ktoś wielki to Beastie Boys, czy nawet czasem muzyka czarna (aj-waj) ;)

Pozdrawiam!

Tom z Sopotu
06-09-2008, 15:15
Młodzi świat inny dostają, niźli starsi dostali, mało młodzieży zaszczyca wizytą swoją Pana - dla nich ktoś wielki to Beastie Boys, czy nawet czasem muzyka czarna (aj-waj) ;)

A powiedz ty mnie, czemu by i nie czarna? Ja sie Ciebie nie pytam: czarna ona czy nie czarna, ja sie pytam, czy ona koszerna aby? ;)

Klempicz
06-09-2008, 15:23
A powiedz ty mnie, czemu by i nie czarna? Ja sie Ciebie nie pytam: czarna ona czy nie czarna, ja sie pytam, czy ona koszerna aby? ;)

:):):)

Tak dla pewności, żeby było wiadomo o czym rozmawiamy: http://www.staszewski.art.pl/teksty/index.php?id=brz

Tom z Sopotu
06-09-2008, 15:33
A o ile pamiętam klip do tej piosenki, tałesy powiewają tam tu i ówdzie. :)

alex
06-11-2008, 23:55
"Pracuje w skórach" jest genialne, bo właśnie oddaję dwuznaczność oryginału, której brakuje w pozostałych tłumaczeniach: "lubię skórę" nie dość, że nie bardzo sie kojarzy, to jeszcze z zawodami nie ma nic wspólnego

Klempicz
06-12-2008, 11:01
"Pracuje w skórach" jest genialne, bo właśnie oddaję dwuznaczność oryginału, której brakuje w pozostałych tłumaczeniach: "lubię skórę" nie dość, że nie bardzo sie kojarzy, to jeszcze z zawodami nie ma nic wspólnego

OK, przychylam się więc do głosu większości.

Pozdrawiam!

salomea
06-12-2008, 13:37
Problem z tłumaczeniem fragmentu "I'm into leather" powraca jak bumerang... Starałam się stworzyć coś, co równie dobrze oddałoby dwuznaczność, lecz niestety nic nie wskórałam ;) Tak więc popieram tłumaczenie zaproponowane na poczatku. Pozdrawiam!