PDA

View Full Version : czwarta wersja Notting Hill


dadak
05-23-2008, 19:21
zgodnie z zasadą proszę o wskazówki i uwagi, aczkolwiek wszystkie wersje Notting Hill są bardzo do siebie podobne :)

Notting Hill

INT. WILLIAM'S HOUSE - CONDOR/LIVING ROOM - DAY

William heads upstairs and pauses. Spike coming down, wearing
full body scuba diving gear.

SPIKE
Hey.

WILLIAM
Hi...

INT. WILLIAM'S KITCHEN - DAY

The two of them fixing a cup of tea in the kitchen.

WILLIAM
Just incidentally -- why are you
wearing that?

SPIKE
Ahm -- combination of factors really.
No clean clothes...

WILLIAM
There never will be, you know, unless
you actually clean your clothes.

SPIKE
Right. Vicious circle. And then I was
like rooting around in your things,
and found this, and I thought -- cool.
Kind of spacey.

EXT. WILLIAM'S TERRACE - DAY

The two of them on the rooftop terrace, passing the day.
William is reading 'The bookseller.' The terrace is small and
the plants aren't great -- but it overlooks London in a rather
wonderful way. Spike still in scuba gear, goggles on.

SPIKE
There's something wrong with the
goggles though...

WILLIAM
No, they were prescription, so I could
see all the fishes properly.

SPIKE
Groovy. You should do more of this
stuff.

WILLIAM
So -- any messages?

SPIKE
Yeah, I wrote a couple down.

WILLIAM
Two? That's it?

SPIKE
You want me to write down all your
messages?

William closes his eyes in exasperation.

WILLIAM
Who were the ones you didn't write
down from?

SPIKE
Ahm let's see -- ahm. No. Gone
completely. Oh no, wait. There was --
one from your mum: she said don't
forget lunch and her leg's hurting
again.

WILLIAM
Right. No one else?

SPIKE
Absolutely not.

Spike leans back and relaxes.

SPIKE
Though if we're going for this
obsessive writing-down-all-messages
thing -- some American girl called
Anna called a few days ago.

William freezes -- then looks at Spike.

WILLIAM
What did she say?

SPIKE
Well, it was genuinely bizarre...
she said, hi -- it's Anna -- and then
she said, call me at the Ritz -- and
then gave herself a completely
different name.

WILLIAM
Which was?

SPIKE
Absolutely no idea. Remembering one
name's bad enough...

INT. WILLIAM'S LIVING ROOM - DAY

William on the phone. We hear the formal man at the other end of
the phone. And then intercut with him.

WILLIAM
Hello.

RITZ MAN (V.O.)
May I help you, sir?

WILLIAM
Ahm, look this is a very odd
situation. I'm a friend of Anna
Scott's -- and she rang me at home the
day before yesterday -- and left a
message saying she's staying with
you...

INT. RITZ RECEPTION - DAY

RITZ MAN
I'm sorry, we don't have anyone of
that name here, sir.

WILLIAM
No, that's right -- I know that. She
said she's using another name -- but
the problem is she left the message
with my flatmate, which was a serious
mistake.

INT. WILLIAM'S LIVING ROOM

WILLIAM (cont'd)
Imagine if you will the stupidest
person you've ever met -- are you
doing that...?

Spike happens to be in the foreground of this shot. He's read-
ing a newspaper.

RITZ MAN
Yes, sir. I have him in my mind.

WILLIAM
And then double it -- and that is the
-- what can I say -- git I'm living
with and he cannot remember...

SPIKE
Try 'Flintstone.'

WILLIAM
(to Spike)
What?

SPIKE
I think she said her name was
'Flintstone.'

WILLIAM
Does 'Flintstone' mean anything to
you?

RITZ MAN
I'll put you right through, sir.

Flintstone is indeed the magic word.

WILLIAM
Oh my God.

He practices how to sound.

WILLIAM
Hello. Hi. Hi.

ANNA (V.O.)
Hi.

We hear her voice -- don't see her.

WILLIAM
(caught out)
Oh hi. It's William Thacker. We,
ahm I work in a bookshop.

ANNA (V.O.)
You played it pretty cool here,
waiting for three days to call.

WILLIAM
No, I've never played anything cool
in my entire life. Spike, who I'll
stab to death later, never gave me the
message.



i wersja polska:

Notting Hill

WNĘTRZA; DOM WILLIAMA – SALON - DZIEŃ

William wchodzi po schodach i się zatrzymuje. Spike schodzi na dół ubrany w pełny strój do nurkowania

SPIKE
Cześć.

WILLIAM
Siema...

WĘWNĄTRZ. KUCHNIA WILLIAMA - DZIEŃ

Obaj przygotowują filiżankę herbaty w kuchni.

WILLIAM
Tak tylko pytam... ale dlaczego nosisz ten strój?

SPIKE
Hmm... to wynik kilku czynników –

Nie mam czystych ciuchów...

WILLIAM
Wiesz, nigdy nie będziesz miał, jeśli ich sobie nie upierzesz.

SPIKE
Racja. Błędne koło. Ale pogrzebałem w twoich rzeczach i natknąłem się na to. Pomyślałem, że będzie się superowo nadawało. Wypas, no nie?

ZEWNĄTRZ. TARAS WILLIAMA - DZIEŃ

Obaj siedzą na tasasie, na dachu domu. Spędzają dzień.
William czyta “Księgarza”. Taras jest mały, rośliny niezbyt zachwycające, ale widok na Londyn jest cudowny. Spike jest dalej ubrany w strój do nurkowania i gogle.

SPIKE
Coś jest nie tak z tymi goglami...

WILLIAM
Lekarz mi je przepisał, żebym widział dokładnie wszystkie rybki.

SPIKE
Zawaliste. Musisz więcej robić takich rzeczy.

WILLIAM
Więc, były jakieś wiadomości do mnie?

SPIKE
Taa…Zapisałem ze dwie.

WILLIAM
Tylko dwie? To wszystko?
SPIKE
Chcesz żebym zapisywał wszystkie twoje wiadomości?

William zamyka oczy ze wściekłości i irytacji.

WILLIAM
Jakich wiadomości nie zapisałeś?


SPIKE
Hmm... Niech sobie przypomnę... hmm... Nie, jednak nie pamiętam... A nie! Twoja mama zostawiła wiadomość: masz nie zapomnieć o lunchu i powiedziała, że znowu boli ją noga.

WILLIAM
OK. Nikt poza tym?

SPIKE
Na bank nie.

Spike opiera się i odpoczywa.

SPIKE
Jeśli chodzi ci o to, no wiesz, obsesyjne – zapisywanie – wszystkich – wiadomości to jakaś Amerykanka dzwoniła do Ciebie kilka dni temu. Nazywała się Anna czy jakoś tak...

William zamiera i spogląda na Spike’a.

WILLIAM
Co powiedziała?

SPIKE
Wiesz, to było dziwne...
Powiedziała: Cześć, tu Anna – a potem żebyś zadzwonił do niej do hotelu Ritz – a potem podała swoje inne imię.

WILLIAM
Czyli jakie?

SPIKE
Totalnie zapomniałem. Wiesz, że nie mam pamięci do nazwisk...

WNĘTRZA. SALON WILLIAMA - DZIEŃ

William rozmawia przez telefon. Słyszymy głos poważnego mężczyzny z drugiej strony słuchawki. Fragment rozmowy.

WILLIAM
Dzień dobry.

PRACOWNIK HOTELU RITZ (GŁOS ZZA EKRANU)
W czym mogę panu pomóc?

WILLIAM
Uhm, wie pan, to bardzo dziwna sytuacja. Jestem przyjacielem Anny Scott, i ona dzwoniła do mnie do domu przedwczoraj, i zostawiła mi wiadomość, że zatrzymała się u was...

WNĘTRZA. RECEPCJA RITZA - DZIEŃ

PRACOWNIK HOTELU RITZ
Przykro mi, ale nie mamy nikogo o takim nazwisku, proszę pana.

WILLIAM
Tak wiem. Powiedziała, że będzie używała innego nazwiska – ale wie pan, zostawiła wiadomość mojemu współlokatorowi, co było ogromnym błędem.

WNĘTRZA. SALON WILLIAMA

WILLIAM (c.d.)
Niech sobie pan wyobrazi najgłupszego człowieka na świecie. Zostawiłby pan mu wiadomość?


Spike jest na pierwszym planie tego ujęcia. Czyta gazetę.

PRACOWNIK HOTELU RITZ

Tak proszę pana. Wyobrażam sobie takie człowieka.

WILLIAM

To teraz niech pan pomnoży to wyobrażenie przez dwa i wyjdzie panu – jak go określić – ten dupek z którym mieszkam... a on nie pamięta...

SPIKE

Spróbuj „Flintstone”.

WILLIAM
(do Spike’a)
Co?

SPIKE

Myślę, że powiedziała, że będzie nazywać się
„Flintstone”.

WILLIAM

Czy nazwisko „Flintstone” coś panu mówi?

RITZ MAN
Zaraz sprawdzę.

Flintstone jest tym magicznym słowem, o który chodziło.

WILLIAM
O mój boże....

Sprawdza jak go słychać.

WILLIAM
Halo... cześć...hej...

ANNA (V.O.)
Hej...

Słyszymy jej głos, ale nie widzimy.

WILLIAM
(zaskoczony)

Oh cześć. William Thacker z tej strony. My... czyli ja...znaczy się... pracuję w księgarni.

ANNA (GŁOS ZZA EKRANU)
Nieźle sobie pogrywałeś Williamie Thacker każąc mi czekać trzy dni na telefon.

WILLIAM
Nie, nigdy w życiu sobie nie pogrywałem ... a zwłaszcza w nic niezłego. Serio. Spike, którego nota bene później zakatrupię, nie przekazał mi wiadomości od ciebie.



będę wdzięczna za uwagi :)

asikora
05-27-2008, 17:21
Oto moje uwagi:)

Obaj przygotowują filiżankę herbaty w kuchni.

Darowałabym sobie słowo „filiżankę” – herbatę się przygotowuje, filiżankę herbaty można podać lub zamówić, ale nie przygotować.

Wypas, no nie?

Moim zdaniem świetne rozwiązanie z tym „wypasem”. Gratuluje pomysłu i odwagi :)

SPIKE
Taa…Zapisałem ze dwie.

Kolejny zwrot, który bardzo mi się podoba. „Taa…” i „ze dwie” świetnie oddaje styl bycia Spike’a.

William zamyka oczy ze wściekłości i irytacji.

Wściekłość i irytacja podobne są do siebie, ograniczyłabym się więc tylko do jednego.

Wiesz, że nie mam pamięci do nazwisk...

Zbyt duża rozbieżność z oryginałem „Remembering one name's bad enough...”. Zwrot angielski bardziej pokazuje, że Spike już „zrobił łaskę” Williamowi, że mu cokolwiek wspomniał o tym telefonie. Natomiast stwierdzenie, że nie ma się pamięci do nazwisk tego nie oddaje.

„pan” - -raczej z dużej litery :)

WILLIAM (c.d.)
Niech sobie pan wyobrazi najgłupszego człowieka na świecie. Zostawiłby pan mu wiadomość?

Spike jest na pierwszym planie tego ujęcia. Czyta gazetę.

PRACOWNIK HOTELU RITZ

Tak proszę pana. Wyobrażam sobie takie człowieka.

„Zostawiłby pan mu wiadomość?” to już nadinterpretacja.

Imagine if you will the stupidest person you've ever met -- are you doing that...?

William zwyczajnie pyta o to, czy pracownik Ritza już sobie wyobraża, szuka potwierdzenia, czy np. tamten już się nie wyłączył, czy dalej z nim rozmawia. Poza tym jego odpowiedź „Tak proszę pana” wskazuje na to, że on osobiście zostawiłby wiadomość, co zupełnie nie zgadza się z oryginałem.

WILLIAM
Halo... cześć...hej...

ANNA (V.O.)
Hej...

Nie wydaje mi się, by mężczyzna tak od razu do nowo poznanej kobiety mówił „hej”. Hej używa się w mniej oficjalnych relacjach z osobami dobrze już znanymi, głównie wśród młodzieży. Pozostałabym więc przy cześć.

WILLIAM
Nie, nigdy w życiu sobie nie pogrywałem ... a zwłaszcza w nic niezłego

nie, nigdy, nic, niezłego – trochę dużo tych przeczeń. Raczej „nieźle (jak?) sobie pogrywać”, zamiast „pogrywać sobie (w co?)” – nawet jeśli zabieg był celowy, nie brzmi za dobrze.

Poza tym całkiem nieźle :)

dorota
06-13-2008, 13:46
Witam :) Tłuaczenie dobrze oddaje 'klimat' filmu, dobrze się je czyta, aczkolwiek przyłączam się do uwag asikory. Znalazłam jeszcze drobne niedopatrzenia, np literówka Obaj siedzą na tasasie czy
Flintstone jest tym magicznym słowem, o który chodziło.
powinno być "słowem, o które chodziło". Zamieniłabym jeszcze Słyszymy głos poważnego mężczyzny z drugiej strony słuchawki.
na 'po drugiej stronie słuchawki". Pozdrawiam

aleksandraczaban
06-13-2008, 19:17
Tłumaczenie fajne ale mam pare uwag. Niestety niektóre dialogi są zbyt długie, zbyt opisowe np
SPIKE
Hmm... Niech sobie przypomnę... hmm... Nie, jednak nie pamiętam... A nie! Twoja mama zostawiła wiadomość: masz nie zapomnieć o lunchu i powiedziała, że znowu boli ją noga.

tutaj to "hmm" wydaje mi sie w ogóle niepotrzebne.

WILLIAM
To teraz niech pan pomnoży to wyobrażenie przez dwa i wyjdzie panu – jak go określić – ten dupek z którym mieszkam... a on nie pamięta...

źle to wyglądałoby w napisah do filmu, trochę za długie.

WILLIAM
Czy nazwisko „Flintstone” coś panu mówi?

RITZ MAN
Zaraz sprawdzę.

Tutaj przetłumaczyłabym "już łączę", bo właśnie o to chodziło.