PDA

View Full Version : notting hill


qshi
05-23-2008, 13:25
witam serdecznie. Przesyłam tłumaczenie fragmentu z Notting Hill. Pozdrawiam wszystkich:)

Notting Hill

INT. WILLIAM'S HOUSE - CONDOR/LIVING ROOM - DAY

William heads upstairs and pauses. Spike coming down, wearing
full body scuba diving gear.

SPIKE
Hey.

WILLIAM
Hi...

INT. WILLIAM'S KITCHEN - DAY

The two of them fixing a cup of tea in the kitchen.

WILLIAM
Just incidentally -- why are you
wearing that?

SPIKE
Ahm -- combination of factors really.
No clean clothes...

WILLIAM
There never will be, you know, unless
you actually clean your clothes.

SPIKE
Right. Vicious circle. And then I was
like rooting around in your things,
and found this, and I thought -- cool.
Kind of spacey.

EXT. WILLIAM'S TERRACE - DAY

The two of them on the rooftop terrace, passing the day.
William is reading 'The bookseller.' The terrace is small and
the plants aren't great -- but it overlooks London in a rather
wonderful way. Spike still in scuba gear, goggles on.

SPIKE
There's something wrong with the
goggles though...

WILLIAM
No, they were prescription, so I could
see all the fishes properly.

SPIKE
Groovy. You should do more of this
stuff.

WILLIAM
So -- any messages?

SPIKE
Yeah, I wrote a couple down.

WILLIAM
Two? That's it?

SPIKE
You want me to write down all your
messages?

William closes his eyes in exasperation.

WILLIAM
Who were the ones you didn't write
down from?

SPIKE
Ahm let's see -- ahm. No. Gone
completely. Oh no, wait. There was --
one from your mum: she said don't
forget lunch and her leg's hurting
again.

WILLIAM
Right. No one else?

SPIKE
Absolutely not.

Spike leans back and relaxes.

SPIKE
Though if we're going for this
obsessive writing-down-all-messages
thing -- some American girl called
Anna called a few days ago.

William freezes -- then looks at Spike.

WILLIAM
What did she say?

SPIKE
Well, it was genuinely bizarre...
she said, hi -- it's Anna -- and then
she said, call me at the Ritz -- and
then gave herself a completely
different name.

WILLIAM
Which was?

SPIKE
Absolutely no idea. Remembering one
name's bad enough...

INT. WILLIAM'S LIVING ROOM - DAY

William on the phone. We hear the formal man at the other end of
the phone. And then intercut with him.

WILLIAM
Hello.

RITZ MAN (V.O.)
May I help you, sir?

WILLIAM
Ahm, look this is a very odd
situation. I'm a friend of Anna
Scott's -- and she rang me at home the
day before yesterday -- and left a
message saying she's staying with
you...

INT. RITZ RECEPTION - DAY

RITZ MAN
I'm sorry, we don't have anyone of
that name here, sir.

WILLIAM
No, that's right -- I know that. She
said she's using another name -- but
the problem is she left the message
with my flatmate, which was a serious
mistake.

INT. WILLIAM'S LIVING ROOM

WILLIAM (cont'd)
Imagine if you will the stupidest
person you've ever met -- are you
doing that...?

Spike happens to be in the foreground of this shot. He's read-
ing a newspaper.

RITZ MAN
Yes, sir. I have him in my mind.

WILLIAM
And then double it -- and that is the
-- what can I say -- git I'm living
with and he cannot remember...

SPIKE
Try 'Flintstone.'

WILLIAM
(to Spike)
What?

SPIKE
I think she said her name was
'Flintstone.'

WILLIAM
Does 'Flintstone' mean anything to
you?

RITZ MAN
I'll put you right through, sir.

Flintstone is indeed the magic word.

WILLIAM
Oh my God.

He practices how to sound.

WILLIAM
Hello. Hi. Hi.

ANNA (V.O.)
Hi.

We hear her voice -- don't see her.

WILLIAM
(caught out)
Oh hi. It's William Thacker. We,
ahm I work in a bookshop.

ANNA (V.O.)
You played it pretty cool here,
waiting for three days to call.

WILLIAM
No, I've never played anything cool
in my entire life. Spike, who I'll
stab to death later, never gave me the
message.



Notting Hill

W MIESZKANIU WILLIAMA – PRZEDPOKÓJ/SALON - DZIEŃ

William zmierza na górę i przystaje. Spike schodzi w dół w pełnym stroju płetwonurka.

SPIKE
Hej.
WILLIAM
Cześć…

W KUCHNI WILLIAMA – DZIEŃ

Obaj robią w kuchni herbatę.
WILLIAM
Tak na marginesie – dlaczego
to ubrałeś?

SPIKE
Wpływ wielu czynników.
Brak czystych ciuchów…

WILLIAM
Nie będą czyste,
dopóki ich nie upierzesz.

SPIKE
No. Błędne koło. Pogrzebałem trochę
w twoich rzeczach, znalazłem to i pomyślałem
– bomba. Taki trochę postrzelony.

NA TARSIE WILLIAMA – DZIEŃ


Obaj siedzą na tarasie i gadają. William czyta „The bookseller”. Taras jest
mały, kwiatki – nie zachwycające ale widok na Londyn - piękny. Spike w dalszym ciągu ma na sobie strój płetwonurka i gogle.

SPIKE
Coś jest chyba nie tak z tymi goglami…

WILLIAM
Dostałem je na receptę,
aby dobrze widzieć rybki.

SPIKE
Kapitalne. Powinieneś robić to częściej.

WILLIAM

Były dziś nowe wiadomości do mnie?
SPIKE
Tak, zapisałem obie.

WILLIAM
Więc są dwie? I to wszystko?

SPIKE
Chcesz, żebym zapisywał wszystkie?

Poirytowany William zamyka oczy.

WILLIAM
Od kogo były te, których nie zapisałeś?

SPIKE
Uciekły mi. Nie, poczekaj. Od twojej mamy.
Nie zapomnij lunchu. Znowu boli ją noga.

SPIKE
Rozumiem. Nikt inny?

SPIKE
Absolutnie nikt.

Spike rozsiada się i odpoczywa.

SPIKE
Brnąc przez obsesyjne
zapisywanie-wszystkich-wiadomości
- jakaś Amerykanka, Anna, dzwoniła
parę dni temu.

William zamiera – następnie spogląda na Spike’a.

WILLIAM
Co mówiła?

SPIKE
To było naprawdę dziwne…
„Cześć, tu Anna, zadzwoń do mnie do Ritza”.
I podała całkiem inne imię.

WILLIAM
Jakie?

SPIKE
Pojęcia nie mam. Pierwsze ledwo pamiętam.

W SALONIE WILLIAMA – DZIEŃ

William przy telefonie. Mężczyzna po drugiej stronie słuchawki. Cięcie.

WILLIAM
Witam.

RECEPCJONISTA
Czym mogę służyć?

WILLIAM
Dziwna sytuacja. Jestem przyjacielem Anny Scott
– zadzwoniła do mnie przedwczoraj i zostawiła wiadomość,
że się tu zatrzymała…

RECEPCJA HOTELU RITZ – DZIEŃ

RECEPCJONISTA
Przykro mi, nie ma tu osoby o takim nazwisku.

WILLIAM
Tak, wiem. Powiedziała…
Używa innego nazwiska, problem w tym,
że powiedziała to mojemu współlokatorowi.
Poważny błąd.

W SALONIE WILLIAMA

WILLIAM
Niech Pan sobie wyobrazi mega idiotę.
Widzi go Pan?

Spike jest na pierwszym planie ujęcia. Czyta gazetę.

RECEPCJONISTA
Tak, proszę Pana.
Mam go przed oczyma.

WILLIAM
Niech Pan go pomnoży razy dwa.
To ten dupek, z którym mieszkam.
Nie może zapamiętać….

SPIKE
Spróbuj „Flinstone”.

WILLIAM
(do Spike’a)
Co?
SPIKE
Myślę, że ma na nazwisko Flinstone.

WILLIAM
Czy Flinstone coś Panu mówi?

RECEPCJONISTA
Już Pana łączę.

Flinstone jest rzeczywiście magicznym słówkiem.

WILLIAM
O mój Boże.

Ćwiczy brzmienie.

WILLAM
Witam. Cześć. Hej.
ANNA
Cześć.

Słychać głos, ale jej nie widać.

WILLIAM
(zaskoczony)
O, cześć. Tu William…Thacker.
My…ja pracuję w księgarni.

ANNA
Zagrałeś twardziela,
czekałeś z telefonem aż trzy dni.

WILLIAM
Nigdy nie gram twardziela.
Spike, którego zadźgam później,
nie przekazał mi wiadomości.

dorota
05-26-2008, 12:55
Witam!
Oceniam pozytywnie Twoje tłumaczenie, fajnie się czyta, brzmi naturalnie. Mam jednak kilka małych uwag:
Spike schodzi w dół w pełnym stroju płetwonurka.

ja bym napisała 'schodzi na dół';
WILLIAM
Tak na marginesie – dlaczego
to ubrałeś?
ja bym zamieniła wyrażenie 'dlaczego to ubrałeś' na 'dlaczego to założyłeś/ włożyłeś', dla mnie to brzmi bardziej po polsku;
SPIKE
Uciekły mi. Nie, poczekaj. Od twojej mamy.
Nie zapomnij lunchu. Znowu boli ją noga.
tutaj wyrażenie 'uciekły mi' zamieniłabym na 'wyleciało mi/ zapomniałem' lub coś w tym stylu.
I na koniec komentarz, że nie piszemy raczej tzw. 'false beginnings' ani takich wyrażeń i dlatego
WILLIAM
(zaskoczony)
O, cześć. Tu William…Thacker.
My…ja pracuję w księgarni.
tutaj nie pisałabym tego 'my...'.
Podoba mi się pomysł z twardzielem :)
Pozdrawiam,
Dorota

asikora
05-27-2008, 16:26
Kilka uwag z mojej strony. Ja również nie napisałabym:

Tak na marginesie – dlaczego
to ubrałeś?

"dlaczego to założyłeś" brzmi lepiej.

Brnąc przez obsesyjne
zapisywanie-wszystkich-wiadomości
- jakaś Amerykanka, Anna, dzwoniła
parę dni temu.

Wydaje mi się, że po polsku „obsesyjne zapisywanie-wszystkich-wiadomości” lepiej jest zapisać bez kresek, w przeciwieństwie do angielskiego.
Zwrotu „brnąc przez” raczej bym uniknęła – nie brzmi zbyt zgrabnie.

WILLIAM
Dziwna sytuacja. Jestem przyjacielem Anny Scott
– zadzwoniła do mnie przedwczoraj i zostawiła wiadomość,
że się tu zatrzymała…

Zdanie „Dziwna sytuacja” nie jest najlepszym wyjściem, jakiś łącznik by się przydał, by te zdania tworzyły całość. Tym bardziej, że są to pierwsze słowa wypowiedziane przez Williama tuż po przywitaniu. Podobnie dalej:

WILLIAM
Tak, wiem. Powiedziała…
Używa innego nazwiska, problem w tym,
że powiedziała to mojemu współlokatorowi.
Poważny błąd.

Połączyłabym zdanie „Poważny błąd” z poprzednimi zdaniami chociażby zwrotem „to był poważny błąd”. Taki drobiazg a lepiej się czyta :)

WILLIAM
Niech Pan go pomnoży razy dwa.
To ten dupek, z którym mieszkam.
Nie może zapamiętać….

Czy można człowieka (idiotę) pomnożyż dwa razy? Raczej chodzi tu o jego głupotę/idiotyzm, co tez lepiej brzmiałoby.

Poza tymi drobnymi uwagami tłumaczenia podoba mi się.
Pozdrawiam

anna banaczkowska
05-30-2008, 22:26
hej
zgadzam się z Adą oraz jej uwagami, tłumaczenie jest dobre jednak jest parę rzeczy, które mogłyby brzmieć bardziej po polsku..ale uczymy się całe życie ;)

dadak
06-03-2008, 17:12
A mi się bardzo podoba Twoje tłumaczenie. Zrobione jest może bardziej neutralnie niż moja wersja, jednak w przypadku tej scenki dużo zależy jak aktor to zagra / jak w dubbingu wyrazi/ charakter i osobowość bohaterów.
Pozdrawiam

mika
06-10-2008, 22:51
Witam, po wnikliwym wczytaniu się w twoje tłumaczenie mam kilka małych uwag. Przyznaję jednak, że mogą one nie do końca być obiektywne, ponieważ sama tłumaczyłam ten sam fragment :)

Zmieniłambym ten oto fragment:
"William zmierza na górę"
"Spike schodzi w dół"

może naturalniej brzmiałoby:

"William idzie na górę"
" Spike schodzi na dół"

Fragment w którym Spike mówi o wiadomościach które miał zapisać: " Uciekły mi", przetłumaczyłabym "wyleciały mi z głowy".

Pozdrawiam:)

anna.kuzdra
06-11-2008, 00:30
ogolnie ladne tlumaczenie. jedyne, co mi sie nie bardzo podoba, to "postrzelony" i kapitalne". Wydaje mi się, ze te przymiotniki nie brzmia juz naturalnie. moze lepiej cos w stylu "odjechany", "odjazdowy"?
oprocz tego: zamiast "nie zachwycające" - "malo zachwycajace"
"tak na marginesie" - "a tak w ogole/a tak ogolnie"
przed "ale" przecinek
i zgadzam sie z poprzednikami, iz nie pasuje tu "uciekly mi" (zapomnialem?) i "brnąc" (w trakcie?). ale to tylko moje male sugestie
pozdrawiam

aleksandraczaban
06-13-2008, 19:06
tłumaczenie fajne :) chociaż niektóre fragmenty brzmią nieco nienaturalnie i wydaja mi się zbyt długie lub nawet zbędne np

"dziwna sytuacja" na poczatku rozmowy telefonicznej
"uciekły mi"
"tak na marginesie"
"my..ja pracuję..."

i jeszcze ten fragment
w oryginale to brzmi tak:

RITZ MAN
Yes, sir. I have him in my mind.

a przetłumaczowne jest na "mam go przed oczyma", co oznaczałoby, że to właśnie Williama ma przed oczyma i to William jest idiotą, w oryginale chodziło o Spike'a.