kfurman
05-21-2008, 08:42
Witam,
najpierw radzę obejrzeć :D http://www.youtube.com/watch?v=J4oKXagF3IE&feature=related
A teraz proszę o ocenę tłumaczenia:
Monty Python at the Hollywood Bowl
Servant: A Michelangelo to see you, your Holiness.
Pope: Who?
Servant: Michelangelo, the famous renaissance artist whose best known works include the ceiling of the Sistine Chapel, and the celebrated statue of David.
Pope: Ah. Very well...
Servant: In 1514 he returned to Florence and de...
Pope: All right, that's enough, that's enough, they've got it now!
Servant: Oh.
Michelangelo: Good evening, your Holiness.
Pope: Evening, Michelangelo. I want to have a word with you about this painting of yours, "The Last Supper."
Michelangelo: Oh, yeah?
Pope: I'm not happy about it.
Michelangelo: Oh, dear. It took me hours.
Pope: Not happy at all.
Michelangelo: Is it the jello you don't like?
Pope: No.
Michelangelo: Ah, no, I know, they do have a bit of colour, don't they? Oh, I know, you don't like the kangaroo?
Pope: What kangaroo?
Michelangelo: No problem, I'll paint him out.
Pope: I never saw a kangaroo!
Michelangelo: Uuh...he's right in the back. I'll paint him out! No sweat, I'll make him into a disciple.
Pope: Aah.
Michelangelo: All right?
Pope: That's the problem.
Michelangelo: What is?
Pope: The disciples.
Michelangelo: Are they too Jewish? I made Judas the most Jewish.
Pope: No, it's just that there are twenty-eight of them.
Michelangelo: Oh, well, another one will never matter, I'll make the kangaroo into another one.
Pope: No, that's not the point.
Michelangelo: All right. Well, I'll lose the kangaroo. Be honest, I wasn't perfectly happy with it.
Pope: That's not the point. There are twenty-eight disciples!
Michelangelo: Too many?
Pope: Well, of course it's too many!
Michelangelo: Yeah, I know that, but I wanted to give the impression of a real last supper. You know, not just any old last supper. Not like a last meal or a final snack. But you know, I wanted to give the impression of a real mother of a blow-out, you know?
Pope: There were only twelve disciples at the last supper.
Michelangelo: Well, maybe some of the others came along afterw...
Pope: There were only twelve altogether.
Michelangelo: Well, maybe some of their friends came by, you know?
Pope: Look! There were just twelve disciples and our Lord at the last supper. The Bible clearly says so.
Michelangelo: No friends?
Pope: No friends.
Michelangelo: Waiters?
Pope: No.
Michelangelo: Cabaret?
Pope: No!
Michelangelo: You see, I like them, they help to flesh out the scene, I could lose a few, you know I could...
Pope: Look! There were only twelve disciples at...
Michelangelo: I've got it! I've got it! We'll call it "The Last But One Supper"!
Pope: What?
Michelangelo: Well there must have been one, if there was a last supper there must have been a one before that, so this, is the "Penultimate Supper"! The Bible doesn't say how many people were there, does it?
Pope: No, but...
Michelangelo: Well there you are, then!
Pope: Look! The last supper is a significant event in the life of our Lord, the penultimate supper was not! Even if they had a conjurer and a mariachi band. Now, a last supper I commissioned from you, and a last supper I want! With twelve disciples and one Christ!
Michelangelo: One?!
Pope: Yes one! Now will you please tell me what in God's name possessed you to paint this with three Christs in it?
Michelangelo: It works, mate!
Pope: Works?
Michelangelo: Yeah! It looks great! The fat one balances the two skinny ones.
Pope: There was only one Redeemer!
Michelangelo: Ah, I know that, we all know that, what about a bit of artistic license?
Pope: A one Messiah is what I want!
Michelangelo: I'll tell you what you want, mate! You want a bloody photographer! That's you want. Not a bloody creative artist to crease you up...
Pope: I'll tell you what I want! I want a last supper with one Christ, twelve disciples, no kangaroos, no trampoline acts, by Thursday lunch, or you don't get paid!
Michelangelo: Bloody fascist!
Pope: Look! I'm the bloody pope, I am! May not know much about art, but I know what I like!
Monty Python w Hollywood Bowl
Sługa: Wasza Świątobliwość, przybył Michał Anioł.
Papież: Kto?
Sługa: Michał Anioł, słynny renesansowy artysta. Do jego najbardziej znanych dzieł należą: freski w Kaplicy Sykstyńskiej oraz słynny posąg Dawida.
Papież: Tak, rzeczywiście...
Sługa: W roku 1514 powrócił do Florencji, aby...
Papież: Dobrze, wystarczy, przyprowadzić go!
Sługa: Aha.
Michał Anioł: Dobry wieczór Wasza Świątobliwość.
Papież: Witaj Michale Aniele. Chcę z tobą pomówić o twoim obrazie "Ostatnia Wieczerza."
Michał Anioł: Taak?
Papież: Nie podoba mi się.
Michał Anioł: O nie. Zajęło mi to tyle czasu.
Papież: W ogóle mi się nie podoba.
Michał Anioł: Chodzi o galaretkę?
Papież: Nie.
Michał Anioł: Hm, może jest za bardzo kolorowy? Albo nie, to ten kangur nie pasuje?
Papież: Jaki kangur?
Michał Anioł: W porządku, mogę go jeszcze usunąć.
Papież: Tam nie ma kangura!
Michał Anioł: No.. jest, z tyłu. Usunę go! Nie ma sprawy, przemaluję go w apostoła.
Papież: Hm.
Michał Anioł: Zgoda?
Papież: I tu jest problem.
Michał Anioł: Jaki?
Papież: Apostołowie.
Michał Anioł: Są zbyt żydowscy? Judasz miał wyglądać najbardziej po żydowsku.
Papież: To nie to, ich jest dwudziestu ośmiu.
Michał Anioł: No dobrze, jeden więcej nie zrobi różnicy. Przemaluję kangura.
Papież: Nie w tym rzecz.
Michał Anioł: W porządku. Usunę kangura. Szczerze mówiąc, nie byłem z niego do końca zadowolony.
Papież: Nie o to chodzi. Jest dwudziestu ośmiu apostołów!
Michał Anioł: Za dużo?
Papież: Ależ oczywiście, że za dużo!
Michał Anioł: Tak, wiem, chciałem jednak stworzyć atmosferę prawdziwej ostatniej wieczerzy. Nie takiej zwyczajnej. Żaden tam jakiś pożegnalny posiłek czy przekąska. Chciałem, żeby to było COŚ, do cholery. Rozumiesz?
Papież: Na ostatniej wieczerzy było tylko dwunastu apostołów.
Michał Anioł: A może przyszli jeszcze inni...
Papież: Było ich tylko dwunastu, w sumie.
Michał Anioł: Więc może wpadli jeszcze ich przyjaciele?
Papież: Słuchaj! Było tylko dwunastu apostołów i jeden Pan podczas ostatniej wieczerzy. Tak mówi Biblia.
Michał Anioł: Żadnych przyjaciół?
Papież: Żadnych.
Michał Anioł: Kelnerzy?
Papież: Nie.
Michał Anioł: Kabaret?
Papież: Nie!
Michał Anioł: Ale oni mi się podobają, dzięki nim to jakoś wygląda. Wprawdzie mógłbym z kilku zrezygnować...
Papież: Posłuchaj! Było tylko dwunastu apostołów na...
Michał Anioł: Już wiem! Już wiem! Nazwiemy obraz "Przedostatnia Wieczerza"!
Papież: Co?
Michał Anioł: Przecież taka też musiała się odbyć, skoro była ostatnia wieczerza, musiała być też jakaś przed nią, więc ta jest "Przedostatnią Wieczerzą"! Biblia chyba nie wspomina ilu było uczestników?
Papież: Nie, ale...
Michał Anioł: Więc wszystko się zgadza!
Papież: Słuchaj! Ostatnia wieczerza to znaczące wydarzenie w życiu naszego Pana, a przedostatnia się nie liczy! Nawet jeśli zaprosili sobie magika, albo kapelę mariachi. Zamówiłem u ciebie ostatnią wieczerzę i taką chcę otrzymać! Dwanaście apostołów i jeden Chrystus!
Michał Anioł: Jeden?!
Papież: Tak, jeden! Może powiesz mi, na Boga, co cię opętało, żeby namalować trzech Chrystusów?
Michał Anioł: To dobrze wygląda!
Papież: Dobrze?
Michał Anioł: Tak! Wspaniale! Ten grubszy stanowi przeciwwagę dla dwóch szczuplejszych.
Papież: Był tylko jeden Odkupiciel!
Michał Anioł: Tak, wiem, wszyscy to wiemy, ale co ze swobodą twórczą?
Papież: Chcę jednego Mesjasza!
Michał Anioł: Słuchaj, powiem ci czego chcesz! Chcesz cholernego fotografa! I tyle. A ja jestem twórczym artystą..
Papież: Powiem ci czego chcę! Chcę ostatniej wieczerzy z jednym Chrystusem, z dwunastoma apostołami, bez kangurów, akrobatów, do południa czwartek, inaczej nie dostaniesz ani grosza!
Michał Anioł: Cholerny faszysta!
Papież: Słuchaj! Jestem cholernym papieżem! Może nie znam się na sztuce, ale wiem czego chcę!
najpierw radzę obejrzeć :D http://www.youtube.com/watch?v=J4oKXagF3IE&feature=related
A teraz proszę o ocenę tłumaczenia:
Monty Python at the Hollywood Bowl
Servant: A Michelangelo to see you, your Holiness.
Pope: Who?
Servant: Michelangelo, the famous renaissance artist whose best known works include the ceiling of the Sistine Chapel, and the celebrated statue of David.
Pope: Ah. Very well...
Servant: In 1514 he returned to Florence and de...
Pope: All right, that's enough, that's enough, they've got it now!
Servant: Oh.
Michelangelo: Good evening, your Holiness.
Pope: Evening, Michelangelo. I want to have a word with you about this painting of yours, "The Last Supper."
Michelangelo: Oh, yeah?
Pope: I'm not happy about it.
Michelangelo: Oh, dear. It took me hours.
Pope: Not happy at all.
Michelangelo: Is it the jello you don't like?
Pope: No.
Michelangelo: Ah, no, I know, they do have a bit of colour, don't they? Oh, I know, you don't like the kangaroo?
Pope: What kangaroo?
Michelangelo: No problem, I'll paint him out.
Pope: I never saw a kangaroo!
Michelangelo: Uuh...he's right in the back. I'll paint him out! No sweat, I'll make him into a disciple.
Pope: Aah.
Michelangelo: All right?
Pope: That's the problem.
Michelangelo: What is?
Pope: The disciples.
Michelangelo: Are they too Jewish? I made Judas the most Jewish.
Pope: No, it's just that there are twenty-eight of them.
Michelangelo: Oh, well, another one will never matter, I'll make the kangaroo into another one.
Pope: No, that's not the point.
Michelangelo: All right. Well, I'll lose the kangaroo. Be honest, I wasn't perfectly happy with it.
Pope: That's not the point. There are twenty-eight disciples!
Michelangelo: Too many?
Pope: Well, of course it's too many!
Michelangelo: Yeah, I know that, but I wanted to give the impression of a real last supper. You know, not just any old last supper. Not like a last meal or a final snack. But you know, I wanted to give the impression of a real mother of a blow-out, you know?
Pope: There were only twelve disciples at the last supper.
Michelangelo: Well, maybe some of the others came along afterw...
Pope: There were only twelve altogether.
Michelangelo: Well, maybe some of their friends came by, you know?
Pope: Look! There were just twelve disciples and our Lord at the last supper. The Bible clearly says so.
Michelangelo: No friends?
Pope: No friends.
Michelangelo: Waiters?
Pope: No.
Michelangelo: Cabaret?
Pope: No!
Michelangelo: You see, I like them, they help to flesh out the scene, I could lose a few, you know I could...
Pope: Look! There were only twelve disciples at...
Michelangelo: I've got it! I've got it! We'll call it "The Last But One Supper"!
Pope: What?
Michelangelo: Well there must have been one, if there was a last supper there must have been a one before that, so this, is the "Penultimate Supper"! The Bible doesn't say how many people were there, does it?
Pope: No, but...
Michelangelo: Well there you are, then!
Pope: Look! The last supper is a significant event in the life of our Lord, the penultimate supper was not! Even if they had a conjurer and a mariachi band. Now, a last supper I commissioned from you, and a last supper I want! With twelve disciples and one Christ!
Michelangelo: One?!
Pope: Yes one! Now will you please tell me what in God's name possessed you to paint this with three Christs in it?
Michelangelo: It works, mate!
Pope: Works?
Michelangelo: Yeah! It looks great! The fat one balances the two skinny ones.
Pope: There was only one Redeemer!
Michelangelo: Ah, I know that, we all know that, what about a bit of artistic license?
Pope: A one Messiah is what I want!
Michelangelo: I'll tell you what you want, mate! You want a bloody photographer! That's you want. Not a bloody creative artist to crease you up...
Pope: I'll tell you what I want! I want a last supper with one Christ, twelve disciples, no kangaroos, no trampoline acts, by Thursday lunch, or you don't get paid!
Michelangelo: Bloody fascist!
Pope: Look! I'm the bloody pope, I am! May not know much about art, but I know what I like!
Monty Python w Hollywood Bowl
Sługa: Wasza Świątobliwość, przybył Michał Anioł.
Papież: Kto?
Sługa: Michał Anioł, słynny renesansowy artysta. Do jego najbardziej znanych dzieł należą: freski w Kaplicy Sykstyńskiej oraz słynny posąg Dawida.
Papież: Tak, rzeczywiście...
Sługa: W roku 1514 powrócił do Florencji, aby...
Papież: Dobrze, wystarczy, przyprowadzić go!
Sługa: Aha.
Michał Anioł: Dobry wieczór Wasza Świątobliwość.
Papież: Witaj Michale Aniele. Chcę z tobą pomówić o twoim obrazie "Ostatnia Wieczerza."
Michał Anioł: Taak?
Papież: Nie podoba mi się.
Michał Anioł: O nie. Zajęło mi to tyle czasu.
Papież: W ogóle mi się nie podoba.
Michał Anioł: Chodzi o galaretkę?
Papież: Nie.
Michał Anioł: Hm, może jest za bardzo kolorowy? Albo nie, to ten kangur nie pasuje?
Papież: Jaki kangur?
Michał Anioł: W porządku, mogę go jeszcze usunąć.
Papież: Tam nie ma kangura!
Michał Anioł: No.. jest, z tyłu. Usunę go! Nie ma sprawy, przemaluję go w apostoła.
Papież: Hm.
Michał Anioł: Zgoda?
Papież: I tu jest problem.
Michał Anioł: Jaki?
Papież: Apostołowie.
Michał Anioł: Są zbyt żydowscy? Judasz miał wyglądać najbardziej po żydowsku.
Papież: To nie to, ich jest dwudziestu ośmiu.
Michał Anioł: No dobrze, jeden więcej nie zrobi różnicy. Przemaluję kangura.
Papież: Nie w tym rzecz.
Michał Anioł: W porządku. Usunę kangura. Szczerze mówiąc, nie byłem z niego do końca zadowolony.
Papież: Nie o to chodzi. Jest dwudziestu ośmiu apostołów!
Michał Anioł: Za dużo?
Papież: Ależ oczywiście, że za dużo!
Michał Anioł: Tak, wiem, chciałem jednak stworzyć atmosferę prawdziwej ostatniej wieczerzy. Nie takiej zwyczajnej. Żaden tam jakiś pożegnalny posiłek czy przekąska. Chciałem, żeby to było COŚ, do cholery. Rozumiesz?
Papież: Na ostatniej wieczerzy było tylko dwunastu apostołów.
Michał Anioł: A może przyszli jeszcze inni...
Papież: Było ich tylko dwunastu, w sumie.
Michał Anioł: Więc może wpadli jeszcze ich przyjaciele?
Papież: Słuchaj! Było tylko dwunastu apostołów i jeden Pan podczas ostatniej wieczerzy. Tak mówi Biblia.
Michał Anioł: Żadnych przyjaciół?
Papież: Żadnych.
Michał Anioł: Kelnerzy?
Papież: Nie.
Michał Anioł: Kabaret?
Papież: Nie!
Michał Anioł: Ale oni mi się podobają, dzięki nim to jakoś wygląda. Wprawdzie mógłbym z kilku zrezygnować...
Papież: Posłuchaj! Było tylko dwunastu apostołów na...
Michał Anioł: Już wiem! Już wiem! Nazwiemy obraz "Przedostatnia Wieczerza"!
Papież: Co?
Michał Anioł: Przecież taka też musiała się odbyć, skoro była ostatnia wieczerza, musiała być też jakaś przed nią, więc ta jest "Przedostatnią Wieczerzą"! Biblia chyba nie wspomina ilu było uczestników?
Papież: Nie, ale...
Michał Anioł: Więc wszystko się zgadza!
Papież: Słuchaj! Ostatnia wieczerza to znaczące wydarzenie w życiu naszego Pana, a przedostatnia się nie liczy! Nawet jeśli zaprosili sobie magika, albo kapelę mariachi. Zamówiłem u ciebie ostatnią wieczerzę i taką chcę otrzymać! Dwanaście apostołów i jeden Chrystus!
Michał Anioł: Jeden?!
Papież: Tak, jeden! Może powiesz mi, na Boga, co cię opętało, żeby namalować trzech Chrystusów?
Michał Anioł: To dobrze wygląda!
Papież: Dobrze?
Michał Anioł: Tak! Wspaniale! Ten grubszy stanowi przeciwwagę dla dwóch szczuplejszych.
Papież: Był tylko jeden Odkupiciel!
Michał Anioł: Tak, wiem, wszyscy to wiemy, ale co ze swobodą twórczą?
Papież: Chcę jednego Mesjasza!
Michał Anioł: Słuchaj, powiem ci czego chcesz! Chcesz cholernego fotografa! I tyle. A ja jestem twórczym artystą..
Papież: Powiem ci czego chcę! Chcę ostatniej wieczerzy z jednym Chrystusem, z dwunastoma apostołami, bez kangurów, akrobatów, do południa czwartek, inaczej nie dostaniesz ani grosza!
Michał Anioł: Cholerny faszysta!
Papież: Słuchaj! Jestem cholernym papieżem! Może nie znam się na sztuce, ale wiem czego chcę!